Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inPZU. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inPZU. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 stycznia 2020

3 nowe fundusze inPZU + 500 zł premii dla nowych klientów

W ofercie tanich funduszy inPZU pojawiły się trzy nowości, a dodatkowo na nowych klientów czeka premia 500 zł.

Nowe fundusze to:

1. inPZU Akcje CEE Plus.

2. inPZU Goldman Sachs ActiveBeta® Akcje Amerykańskich Dużych Spółek.

3. inPZU Goldman Sachs ActiveBeta® Akcje Rynków Wschodzących.


Podobnie jak w przypadku pozostałych funduszy z grupy inPZU, do rozpoczęcia inwestycji wystarczy tylko 100 zł, a TFI pobiera jedynie 0,5% rocznie za zarządzanie (nie ma innych opłat).

Co kryje się za nazwami nowych funduszy?

czwartek, 19 września 2019

Mija rok z funduszami indeksowymi PZU. Co dalej?

Za kilkanaście dni minie rok, od kiedy zacząłem inwestować w tanie fundusze indeksowe inPZU. Zgodnie z moją prostą strategią na początku każdego miesiąca kupuję na zmianę za 200 zł jednostki inPZU Akcje Rynków Rozwiniętych i za 100 zł inPZU Akcje Polskie.

Po roku miałem postanowić, co dalej robić, więc nadszedł czas kolejnych decyzji.


Od początku nie miałem wygórowanych oczekiwań ze względu na słabość polskiej giełdy i relatywnie wysokie wyceny na wielu zagranicznych rynkach.

Dlatego nie zaskakuje mnie aktualny wynik:


Proste dzielenie wartości portfela przez sumę wpłat oznacza całkowity zysk 2,66%. Jednak należy uwzględnić, że wpłaty następowały stopniowo, a nie wszystkie na początku jednorazowo. No i na dodatek jeszcze nie upłynął pełny rok, co realnie oznacza roczną stopę zwrotu sporo ponad 4%. Na razie bez rewelacji, ale tragedii też nie ma.

piątek, 10 maja 2019

Polska giełda rozczarowuje? Czas na więcej zagranicy w portfelu

Od lat polska giełda jako całość zachowuje się wyraźnie gorzej od reszty świata. Oczywiście znajdziemy wyjątki (na przykład sektor producentów gier). Jednak generalnie na akcjach na GPW zarabia się trudniej niż na przykład na giełdzie w Nowym Jorku.

Dlatego od bardzo dawna zachęcam do wyjścia poza nasz grajdołek i większej dywersyfikacji geograficznej. W ten sposób zwiększamy szanse na długoterminowe zyski.

Fot. JanBaby/Pixabay
W przypadku najmniejszego kapitału najprostszym pomysłem jest wybór funduszu inwestycyjnego z ekspozycją na zagranicę.

O ile nie możemy kontrolować przyszłych zysków, to już koszty jak najbardziej. Dlatego od jesieni ubiegłego roku testuję tanie fundusze indeksowe inPZU - w tym inPZU Akcje Rynków Rozwiniętych.

Tu przeczytasz więcej o realizowanej przeze mnie strategii:

Rewolucja w polskich funduszach inwestycyjnych! Czas przygotować strategię

czwartek, 25 kwietnia 2019

Fundusze indeksowe na plusie, ale nasza giełda nie zachwyca

W październiku ubiegłego roku wystartowały tanie fundusze indeksowe inPZU. Uważam, że niedrogie, pasywne inwestowanie jest sensownym rozwiązaniem dla osób, które zawodowo nie zajmują się rynkami czy nie chcą im poświęcać zbyt wiele czasu.

Dlatego ze sporym zapałem przystąpiłem do testowania tych funduszy, realizując plan opisany w tym artykule:

Rewolucja w polskich funduszach inwestycyjnych! Czas przygotować strategię >>


W skrócie: regularnie, co miesiąc kupuję na zmianę jednostki funduszu inPZU Akcje Rynków Rozwiniętych (po 200 zł) oraz inPZU Akcje Polskie (po 100 zł). Kiedy minie rok inwestowania w ten sposób, sprawdzę, czy funduszom udaje się naśladować benchmarki i zdecyduję, co dalej.

Gdyby zależało mi na udowodnieniu za wszelką cenę, że również w ten sposób da się zarobić, sprzedałbym teraz jednostki uczestnictwa i pokazał zysk:

Wycena z 23.04. 2019 r.
Jednak cel był inny i mimo pewnych wątpliwości, co do dalszej koniunktury na rynkach kapitałowych w najbliższych miesiącach, kontynuuję realizację strategii - kolejne zakupy za 200 zł wykonam na przełomie kwietnia i maja (inPZU Akcje Rynków Rozwiniętych).

Jeśli chcesz również przetestować te fundusze, skorzystaj z linku poniżej:

Tutaj zainwestujesz w tanie fundusze indeksowe inPZU >>

wtorek, 15 stycznia 2019

Klienci wycofali z funduszy ponad 12 mld zł. Czas na zakupy?

Znamy już ostateczny bilans funduszy inwestycyjnych za 2018 r.  Zgodnie z danymi najważniejszej organizacji branżowej - Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA) w ubiegłym roku klienci wycofali z funduszy 12,4 mld zł.


Pieniądze płynęły praktycznie tylko do funduszy pieniężnych i gotówkowych, czemu w sumie trudno się dziwić, jeśli spojrzymy na ubiegłoroczne wyniki:


Przeciętny klient funduszy zaryzykuje dopiero wtedy, kiedy zobaczy dodatnie stopy zwrotu, więc nie dziwi ucieczka z funduszy akcyjnych. Trwa ich czarna seria, czyli 11 miesięcy z rzędu z ujemnym saldem napływów. W efekcie od początku lutego 2018 r. z funduszy akcyjnych wycofano niemal 4 mld zł, a dochodzą jeszcze fundusze mieszane, absolutnej stopy zwrotu czy niepubliczne, których część aktywów stanowią akcje.

poniedziałek, 7 stycznia 2019

Więcej optymizmu!

Kiedy w drugi dzień Świąt przedstawiałem na blogu moją strategię giełdową na 2019 r., w Nowym Jorku ruszyła fala wzrostowa. Od zamknięcia w Wigilię do ostatniego piątku amerykański S&P 500 urósł już o 7,7%. Tym samym technicznie sytuacja nie jest do końca klarowna, choć niewątpliwe w końcu posiadacze akcji mają więcej powodów do optymizmu.

Wydawało się, że Amerykanie weszli w regularną bessę, a tymczasem tak silne odreagowanie wskazuje, że w 2019 r. prawdopodobnie czeka nas zwiększona zmienność na giełdach, czyli niekoniecznie od razu wyniszczająca bessa, tylko bujanie w obydwie strony.

Technicznie nadal S&P 500 nie wygląda zbyt zachęcająco, choć mniej dramatycznie niż przed Bożym Narodzeniem:


Sam nie próbuję niczego na siłę zgadywać. Jedynie na początku roku  kupiłem kolejne jednostki taniego funduszu indeksowego inPZU Akcje Rynków Rozwiniętych w ramach opisanej na blogu strategii, którą realizuję od października:


środa, 26 grudnia 2018

Oto moja strategia giełdowa na 2019 r.

Tradycyjnie pod koniec grudnia na blogu pojawia się moja strategia giełdowa, tym razem na 2019 r.


Zacznijmy od tego, jaki był 2018 rok.

Bardzo dziwny.

Z jednej strony w styczniu WIG pobił swój rekord wszech czasów i aktualnie wynosi on 67 933,05 pkt, a z drugiej niemal cały czas trwała ucieczka kapitału z polskiego rynku akcji, co najlepiej ilustruje spadający od wielu miesięcy indeks cenowy warszawskiej giełdy:


Od szczytu w marcu 2017 r. stracił on aż 42%, a formalnie bessa na szerokim rynku z punktu widzenia tego wskaźnika zaczęła się pod koniec marca br. po zaliczeniu spadku ponad 20% od wierzchołka.

Obraz nieco zaciemnia lepiej zachowujący się indeks WIG20.



środa, 12 grudnia 2018

Kolejne TFI obniża opłaty. Tym razem AXA

Kiedy na początku października wystartowały tanie fundusze indeksowe PZU (jedyna opłata to 0,5% rocznie za zarządzanie), od razu przystąpiłem do ich testowania na swoich pieniądzach i równocześnie wyraziłem nadzieję, że to dopiero początek rewolucji w polskich TFI.

Faktycznie coś drgnęło. Praktycznie równolegle z PZU spadły opłaty roczne za zarządzanie w pięciu subfunduszach PKO TFI (do 0,7%).

Z kolei niedawno dowiedzieliśmy się, że w styczniu na warszawskiej giełdzie zadebiutuje polski ETF naśladujący zachowanie indeksu WIG20TR (WIG20 z wypłacanymi przez spółki dywidendami).

Tym razem pozytywna zmiana pojawiła się w AXA TFI, o czym poinformowała mnie na Twitterze rzeczniczka Aleksandra Leszczyńska.

AXA właśnie uruchomiła platformę Tanie Oszczędzanie, na której możemy bezpłatnie kupować i zbywać jednostki funduszy inwestycyjnych z obniżonymi opłatami za zarządzanie (od 0,5 do 2% rocznie).


Dodatkowym plusem jest możliwość inwestowania naprawdę niewielkich kwot (minimum 50 zł).

piątek, 30 listopada 2018

Giełda odbija w cieniu afery

Ostatnio sporo dzieje się w naszym światku finansowym. W listopadzie niewątpliwe na pierwszy plan wysunęła się tak zwana "afera KNF", której bezpośrednim skutkiem jest wymiana przewodniczącego KNF i zatrzymanie poprzedniego na dwa miesiące w areszcie. Z kolei zamieszanie wokół banków Leszka Czarneckiego spowodowało odpływ środków i w efekcie zarówno Getin Bank, jak też Idea Bank zaproponowały klientom lokaty na 3,9% z opcją wcześniejszego zerwania bez utraty odsetek.

Trwają spekulacje na temat dalszego losu tych banków i jednym ze scenariuszy jest ich połączenie, a potem połknięcie przez większy podmiot (Alior?).

Nieco w cieniu tego tematu toczy się życie inwestujących na warszawskiej giełdzie. Jednak i tu nie brakuje emocji. Po bardzo kiepskim październiku listopad przyniósł sporą poprawę, w czym również pomogło odbicie na większości rynków wschodzących.


Najsilniejsze okazały się największe spółki z indeksu WIG20, który zyskał 6,5%. - prawdziwą gwiazdą wciąż pozostaje kwitnący Lotos, a w ostatnich tygodniach dołączyły spółki... energetyczne. MWIG40 odbił o 3,3%, a sWIG80 stracił kolejne 0,3%. W efekcie WIG zanotował w ostatnim miesiącu +5,2%.

Moim zdaniem technicznie indeks największych spółek obecnie nie daje jasnych sygnałów. Trwa szamotanina z fałszywymi wybiciami w obydwie strony:


Gdyby natomiast WIG20 w dalszym ciągu zachowywał swoją relatywną siłę do reszty polskiego rynku i na dodatek wyraźniej ruszył w górę, jakimś pomysłem na kupno gotowego portfela z ekspozycją na ten indeks jest notowany na GPW ETFW20L Lyxora, do którego wkrótce dołączy polski rywal.

Alternatywnie możemy na przykład zbierać jednostki funduszu indeksowego inPZU Akcje Polskie (benchmark 70% WIG20, 20% mWIG40, 10% WIBID 1M). Ta opcja jest interesująca szczególnie dla osób angażujących mniejszy kapitał - w ramach realizowanej od kilku tygodni strategii sam w poniedziałek kupuję znowu za stówkę.

Zainwestuj w tanie fundusze indeksowe inPZU >>

środa, 7 listopada 2018

Burzliwy miesiąc miodowy tanich funduszy indeksowych PZU. Czas na wzrosty?

1 października br. wystartowała bezpłatna platforma z tanimi funduszami indeksowymi PZU pobierającymi łącznie tylko 0,5% rocznych opłat za zarządzanie (0 zł za dystrybucję, nabycie czy zbycie jednostek). Bardzo mnie uradowało pojawienie się tego typu instrumentu finansowego, do tej pory praktycznie niedostępnego dla zwykłego Polaka - tutaj możemy zacząć inwestowanie nawet od zaledwie stu złotych, a potencjalny zysk nie zostanie zjedzony przez absurdalnie wysokie opłaty pobierane przez większość polskich TFI.

Fot. nattanan23
Dlatego od razu pierwszego dnia zabrałem się za testowe zakupy inPZU Akcje  Rynków Rozwiniętych za 250 zł.

Zlecenie zostało wykonane z wyceną z 2 października:


Następnego dnia dobrałem za stówę inPZU Akcje Polskie:


Kilka dni później przedstawiłem na blogu moją strategię wobec tych funduszy.

Jeżeli chcesz również inwestować w tanie fundusze indeksowe inPZU, możesz skorzystać z mojego linku afiliacyjnego. Z góry dzięki!

Zainwestuj w tanie fundusze indeksowe inPZU >>

Pamiętaj, że inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty części lub w skrajnych przypadkach nawet całości zainwestowanego kapitału. Dlatego inwestuj tylko nadwyżki finansowe.

W największym skrócie zakładam regularne, naprzemienne zakupy - w jednym miesiącu za 200 zł funduszu akcji rynków rozwiniętych, a w kolejnym za 100 zł akcji polskich. Pominąłem "bezpieczniejsze" fundusze z oferty inPZU, ponieważ stawiam na samodzielny wybór najlepszych lokat i kont oszczędnościowych oraz obligacji skarbowych (preferuję te indeksowane inflacją CPI).

Skąd wziął się taki pomysł i dlaczego wybrałem akurat takie kwoty?

niedziela, 14 października 2018

Polscy inwestorzy otrzymali dwa prezenty. Czy skorzystamy z okazji?

Ostatnie dni na giełdach są niezwykle burzliwe. Tymczasem w piątkowy wieczór polscy inwestorzy otrzymali dwa prezenty od losu.


Najpierw pozytywną końcówkę sesji pokazali Amerykanie, którzy w ten sposób nieco poprawili negatywny obraz po wcześniejszej przecenie. Następnie agencja Standard & Poor's niespodziewanie podniosła rating długu Polski z BBB+ do A-, z perspektywą neutralną.

W takim razie inwestorzy dostali do ręki argumenty, aby w poniedziałek pokazać swoją siłę na warszawskiej giełdzie. A ta ostatnia od dłuższego czasu nas nie rozpieszcza (najdelikatniej mówiąc).

Moim zdaniem ewentualny popyt (o ile w ogóle się pojawi) zostanie skierowany głównie na największe spółki z indeksu WIG20, miedzy innymi dlatego, że te akcje są płynniejsze od pozostałych i na nich skupia się zagranica.

Na razie zachowuję jednak wstrzemięźliwość ze względu na kiepską sytuację techniczną głównych indeksów i niejasne perspektywy.


niedziela, 7 października 2018

Rewolucja w polskich funduszach inwestycyjnych! Czas przygotować strategię

Bardzo ucieszył mnie start tanich funduszy indeksowych PZU. Dlaczego?

Do tej pory polska branża TFI broniła swoich nadmiernie wysokich prowizji jak lwy, tłumacząc, że w Polsce nie da się tego zrobić, wymyślając przeróżne powody. A jednak stało się inaczej.

Wreszcie również Polacy zyskali prostą opcję regularnego, pasywnego inwestowania za niewielkie kwoty (od 100 zł) i możemy realizować różne strategie, w tym takie, które nie wymagają od nas stałego zaangażowania i analizowania sytuacji na giełdzie. Zaoszczędzony czas możemy na przykład poświęcić rodzinie czy przeznaczyć na podnoszenie kwalifikacji, swojemu hobby czy cokolwiek innego, na co mamy akurat ochotę.

fot. Nattanan23
Na świecie już dawno dokonała się rewolucja w świecie funduszy inwestycyjnych, za którą stoi prosta idea: skoro zdecydowana większość aktywnie zarządzanych funduszy ma wielki problem z pokonaniem rynków, zamiast z mozołem szukać zwycięzców i zdać się w dużej mierze na los, lepiej po prostu kupować rynek w postaci taniego funduszu indeksowego/ETF-u kopiującego zachowanie indeksów.

W długim terminie regularne kupowanie jednostek funduszu indeksowego lub ETF-ów powinno przynieść zysk, średniorocznie kilka punktów procentowych powyżej inflacji CPI. Nikt nie da gwarancji, ze tak na pewno się stanie. Jednak dotychczasowa historia wskazuje, że istnieje duże prawdopodobieństwo uzyskania zadowalających wyników.

Spójrzmy na ostatnie sto lat rynku amerykańskiego:


Nawet po największych spadkach w końcu rynek podnosił się i ustanawiał kolejne rekordy. Oczywiście największego pecha mieli ci, którzy wycofywali w panice pieniądze w dołkach, na przykład 10 lat temu po upadku banku inwestycyjnego Lehman Brothers.

Dlatego warto zawsze posiadać przynajmniej część portfela w bezpiecznych instrumentach typu lokaty i konta oszczędnościowe czy obligacje skarbowe. Złagodzą one nieco stres i posiadają tę zaletę, że łatwo po nie sięgnąć w kryzysowej sytuacji, bez konieczności przymusowej wyprzedaży na giełdzie.

wtorek, 2 października 2018

Wystartowały fundusze indeksowe PZU. Testuję!

Wystartowała platforma inPZU, na której możemy kupować jednostki funduszy indeksowych.  W tym momencie mamy następujące do wyboru: inPZU Inwestycji Ostrożnych, Obligacje Polskie, Obligacje Rynków Rozwiniętych, Obligacje Rynków Wschodzących, Akcje Rynków Rozwiniętych oraz Akcje Polskie.

Co istotne, nabycie i sprzedaż są darmowe, a jedynym kosztem jest roczna opłata za zarządzanie na poziomie pół procenta (rozłożona w czasie w bieżących wycenach jednostek).

W świecie bardzo drogich polskich funduszy jest to z pewnością krok w dobrą stronę i taki poziom opłat w końcu daje potencjalną szansę na długoterminowe zyski inwestującym pasywnie, również niewielkie kwoty. Minimalna inwestycja wynosi tylko 100 zł.


No i z pewnością przy okazji wzbudza lekki popłoch u konkurencji, która prawdopodobnie będzie deprecjonować tańsze rozwiązanie.

Tak jak dorożkarze nie dali rady zatrzymać rozwoju motoryzacji, podobnie forsujący swoje drogie produkty finansowe również w końcu przegrają, także w Polsce. Jestem o tym przekonany. Na kolejny ruch korzystny dla klientów nie trzeba było długo czekać i jeszcze w poniedziałek dowiedzieliśmy się, że PKO TFI ścina opłaty za zarządzanie w pięciu funduszach do poziomu 0,7 proc. rocznie, a dziś czytamy, że planuje też swoje fundusze indeksowe.

Całkiem możliwe, że wprowadzanie tych funduszy ma jakiś związek ze startem PPK w przyszłym roku. Takie tanie fundusze wydają się nieźle skrojone pod ten program.

Przypomnę, że skoro zdecydowana większość aktywnie zarządzających przegrywa z rynkiem (wyrażonym na przykład w postaci indeksu), w takim razie nie ma sensu obstawiać, komu akurat się uda wygrać, tylko lepiej kupić rynek i nie zastanawiać się nad tym problemem. Tak powstały ETF-y i fundusze indeksowe.

Co to jest ETF? Jak inwestować za granicą?

Od lat wielu ekspertów (w tym Warren Buffett) zaleca osobom niezawodowo związanym z rynkiem kapitałowym regularne zakupy tanich funduszy indeksowych/ETF-ów, które w długim terminie dadzą nam przyzwoity zarobek, wyższy niż z lokat czy obligacji.

Dlatego cieszy pojawienie się funduszy indeksowych PZU.

Z ciekawości postanowiłem od razu je przetestować, o czym natychmiast poinformowałem na Twitterze: