wtorek, 30 października 2018

Za mało oszczędzamy?!

31 października obchodzimy Światowy Dzień Oszczędzania. Z tej okazji Związek Banków Polskich przygotował raport "Oszczędzanie i kredytowanie Polaków".

Myślę, że warto do niego zajrzeć, aby choćby porównać się do rodaków.

Co mnie zaintrygowało?

Niska stopa oszczędności.

Co prawda powoli rośnie, ale to wciąż bardzo mało w stosunku do zamożnych państw takich jak Szwecja czy Niemcy:

źródło: ZBP
W tym roku prawdopodobnie przekroczy ona poziom 2,5%, czyli przeciętne gospodarstwo domowe z dochodami netto ok. 5 000 zł miesięcznie oszczędza co miesiąc średnio zaledwie ok. 125 zł, o ile w ogóle to robi.

Mam nadzieję, że u Was te liczby wyglądają znacznie lepiej.

piątek, 26 października 2018

Czy w USA zaczęła się bessa?

Inwestorzy z całego świata zadają sobie teraz ważne pytanie, czy w USA zaczęła się bessa.

Przy okazji zachęcam Was do udziału w ankiecie na Twitterze:

Od dołka z 6 marca 2009 r. do szczytu z 21 września br. indeks szerokiego rynku akcji S&P 500 wzrósł aż o 341 procent:


Jest to najdłuższy rynek byka w historii, jeśli za taki uznamy okres, w którym rynek ani przez moment nie spadł o 20 lub więcej procent od swojego ostatniego szczytu.

Z tego punktu widzenia obecna, gwałtowna korekta nadal jeszcze nie zgasiła hossy, ponieważ sięgnęła do środowego dołka ok. 10 procent. Dopiero zjazd poniżej 2350 punktów formalnie usankcjonuje bessę. Natomiast jest na pewno sygnałem ostrzegawczym, podobnie jak przełamanie średniej 200 SMA na wykresie czy zwiększona zmienność w notowaniach.

Całkiem możliwe, że powolne zacieśnianie polityki pieniężnej przez banki centralne zaczyna w końcu zbierać żniwa. Zresztą po fakcie analitycy bez trudu znajdą milion innych przyczyn: wojny handlowe, cykle koniunkturalne, pęknięcie nowej bańki technologicznej (spółki FAANG) itd.

niedziela, 21 października 2018

Wszystko, co powinniście wiedzieć o finansach osobistych w 833 słowach

Pod koniec września puściłem na Twitterze link do artykułu Bretta Arendsa "Wszystko, co powinniście wiedzieć o finansach osobistych w 833 słowach".


Myślę, że to interesujący temat, a nie wszyscy znają na tyle dobrze angielski, aby w pełni zrozumieć treść i co równie istotne, amerykańskie realia różnią się od polskich.

Dlatego dziś postanowiłem bliżej przyjrzeć się temu, co napisał Brett Arends i równocześnie przedstawię swój punkt widzenia.

Od razu zakładam, że nieco buńczuczny tytuł służy głównie przyciągnięciu uwagi. Natomiast wierzę, że znalezienie w takim artykule choćby jednej pożytecznej myśli będzie oznaczało, że nie straciliśmy czasu, poświęcając mu te kilka czy kilkanaście minut ze swojego życia.

No to przechodzę do rzeczy - zastrzegam, że nie tłumaczę wszystkiego słowo po słowie, tylko główne punkty i ich rozwinięcia oraz dodaję kursywą moje uwagi.

piątek, 19 października 2018

Lokaty nadal w odwrocie. Stawiamy na konta oszczędnościowe

Od wielu miesięcy obserwujemy trend wycofywania środków z lokat. Po osiągnięciu szczytu w lutym 2016 r. na poziomie 310 mld zł obecnie trzymamy na lokatach nieco ponad 275 mld zł.

Gdzie te pieniądze znikają?

Często mówi się, że gotówka płynie na zakupy mieszkań, a tak w ogóle bardzo wiele pieniędzy marnuje się na nieoprocentowanych kontach osobistych. Taki wniosek można wysnuć, kiedy spojrzy się tylko na suche dane: aż 490 mld zł należących do gospodarstw domowych NBP zalicza do kategorii "depozyty i inne zobowiązania bieżące."

To jednak tylko część prawdy.

Powinniśmy również pamiętać, że w tej samej grupie znajdziemy konta oszczędnościowe. A te ostatnie są bardzo często konkurencyjnie oprocentowane w stosunku do lokat. No i mamy do tych pieniędzy znacznie łatwiejszy dostęp.


Sam także przerzuciłem sporą część środków na tego typu konta.

A dodatkowo da się czasem przy okazji zyskać całkiem niezły bonus:

Zgarnij 200 zł premii dla nowych + konto oszczędnościowe na 2,7% w Banku Millennium >> 

niedziela, 14 października 2018

Polscy inwestorzy otrzymali dwa prezenty. Czy skorzystamy z okazji?

Ostatnie dni na giełdach są niezwykle burzliwe. Tymczasem w piątkowy wieczór polscy inwestorzy otrzymali dwa prezenty od losu.


Najpierw pozytywną końcówkę sesji pokazali Amerykanie, którzy w ten sposób nieco poprawili negatywny obraz po wcześniejszej przecenie. Następnie agencja Standard & Poor's niespodziewanie podniosła rating długu Polski z BBB+ do A-, z perspektywą neutralną.

W takim razie inwestorzy dostali do ręki argumenty, aby w poniedziałek pokazać swoją siłę na warszawskiej giełdzie. A ta ostatnia od dłuższego czasu nas nie rozpieszcza (najdelikatniej mówiąc).

Moim zdaniem ewentualny popyt (o ile w ogóle się pojawi) zostanie skierowany głównie na największe spółki z indeksu WIG20, miedzy innymi dlatego, że te akcje są płynniejsze od pozostałych i na nich skupia się zagranica.

Na razie zachowuję jednak wstrzemięźliwość ze względu na kiepską sytuację techniczną głównych indeksów i niejasne perspektywy.


niedziela, 7 października 2018

Rewolucja w polskich funduszach inwestycyjnych! Czas przygotować strategię

Bardzo ucieszył mnie start tanich funduszy indeksowych PZU. Dlaczego?

Do tej pory polska branża TFI broniła swoich nadmiernie wysokich prowizji jak lwy, tłumacząc, że w Polsce nie da się tego zrobić, wymyślając przeróżne powody. A jednak stało się inaczej.

Wreszcie również Polacy zyskali prostą opcję regularnego, pasywnego inwestowania za niewielkie kwoty (od 100 zł) i możemy realizować różne strategie, w tym takie, które nie wymagają od nas stałego zaangażowania i analizowania sytuacji na giełdzie. Zaoszczędzony czas możemy na przykład poświęcić rodzinie czy przeznaczyć na podnoszenie kwalifikacji, swojemu hobby czy cokolwiek innego, na co mamy akurat ochotę.

fot. Nattanan23
Na świecie już dawno dokonała się rewolucja w świecie funduszy inwestycyjnych, za którą stoi prosta idea: skoro zdecydowana większość aktywnie zarządzanych funduszy ma wielki problem z pokonaniem rynków, zamiast z mozołem szukać zwycięzców i zdać się w dużej mierze na los, lepiej po prostu kupować rynek w postaci taniego funduszu indeksowego/ETF-u kopiującego zachowanie indeksów.

W długim terminie regularne kupowanie jednostek funduszu indeksowego lub ETF-ów powinno przynieść zysk, średniorocznie kilka punktów procentowych powyżej inflacji CPI. Nikt nie da gwarancji, ze tak na pewno się stanie. Jednak dotychczasowa historia wskazuje, że istnieje duże prawdopodobieństwo uzyskania zadowalających wyników.

Spójrzmy na ostatnie sto lat rynku amerykańskiego:


Nawet po największych spadkach w końcu rynek podnosił się i ustanawiał kolejne rekordy. Oczywiście największego pecha mieli ci, którzy wycofywali w panice pieniądze w dołkach, na przykład 10 lat temu po upadku banku inwestycyjnego Lehman Brothers.

Dlatego warto zawsze posiadać przynajmniej część portfela w bezpiecznych instrumentach typu lokaty i konta oszczędnościowe czy obligacje skarbowe. Złagodzą one nieco stres i posiadają tę zaletę, że łatwo po nie sięgnąć w kryzysowej sytuacji, bez konieczności przymusowej wyprzedaży na giełdzie.

wtorek, 2 października 2018

Wystartowały fundusze indeksowe PZU. Testuję!

Wystartowała platforma inPZU, na której możemy kupować jednostki funduszy indeksowych.  W tym momencie mamy następujące do wyboru: inPZU Inwestycji Ostrożnych, Obligacje Polskie, Obligacje Rynków Rozwiniętych, Obligacje Rynków Wschodzących, Akcje Rynków Rozwiniętych oraz Akcje Polskie.

Co istotne, nabycie i sprzedaż są darmowe, a jedynym kosztem jest roczna opłata za zarządzanie na poziomie pół procenta (rozłożona w czasie w bieżących wycenach jednostek).

W świecie bardzo drogich polskich funduszy jest to z pewnością krok w dobrą stronę i taki poziom opłat w końcu daje potencjalną szansę na długoterminowe zyski inwestującym pasywnie, również niewielkie kwoty. Minimalna inwestycja wynosi tylko 100 zł.


No i z pewnością przy okazji wzbudza lekki popłoch u konkurencji, która prawdopodobnie będzie deprecjonować tańsze rozwiązanie.

Tak jak dorożkarze nie dali rady zatrzymać rozwoju motoryzacji, podobnie forsujący swoje drogie produkty finansowe również w końcu przegrają, także w Polsce. Jestem o tym przekonany. Na kolejny ruch korzystny dla klientów nie trzeba było długo czekać i jeszcze w poniedziałek dowiedzieliśmy się, że PKO TFI ścina opłaty za zarządzanie w pięciu funduszach do poziomu 0,7 proc. rocznie, a dziś czytamy, że planuje też swoje fundusze indeksowe.

Całkiem możliwe, że wprowadzanie tych funduszy ma jakiś związek ze startem PPK w przyszłym roku. Takie tanie fundusze wydają się nieźle skrojone pod ten program.

Przypomnę, że skoro zdecydowana większość aktywnie zarządzających przegrywa z rynkiem (wyrażonym na przykład w postaci indeksu), w takim razie nie ma sensu obstawiać, komu akurat się uda wygrać, tylko lepiej kupić rynek i nie zastanawiać się nad tym problemem. Tak powstały ETF-y i fundusze indeksowe.

Co to jest ETF? Jak inwestować za granicą?

Od lat wielu ekspertów (w tym Warren Buffett) zaleca osobom niezawodowo związanym z rynkiem kapitałowym regularne zakupy tanich funduszy indeksowych/ETF-ów, które w długim terminie dadzą nam przyzwoity zarobek, wyższy niż z lokat czy obligacji.

Dlatego cieszy pojawienie się funduszy indeksowych PZU.

Z ciekawości postanowiłem od razu je przetestować, o czym natychmiast poinformowałem na Twitterze:


poniedziałek, 1 października 2018

Najlepsze lokaty i konta oszczędnościowe paźdzernik 2018

Zaczął się październik, więc pora przedstawić na blogu aktualnie najlepsze lokaty i konta oszczędnościowe.

Sytuacja pozostaje bez zmian, czyli po skorzystaniu z najlepszych lokat na rynku wspieramy się kontami oszczędnościowymi. No i dodatkowo poprawiamy stan konta udziałem w wybranych promocjach:

Złap 200 zł za otwarcie konta osobistego w Banku Millennium >>

KONTA OSZCZĘDNOŚCIOWE

W tym momencie wyróżnia się Getin Bank. który oferuje przez rok 3,5% (do 10 tys. zł) pod warunkiem comiesięcznych wpływów z innego banku w wysokości min. 1 000 zł. Konto oszczędnościowe otwieramy razem z Kontem Proste Zasady, które jest darmowe pod warunkiem wykonania w danym miesiącu jednej płatności kartą debetową lub Blikiem.


Kto posiada większe oszczędności, może skorzystać z kolejnej propozycji Getinu, czyli 3% dla nowych środków (do 200 tys. zł, przez 92 dni).

Co więcej, bank pozwala nam dodatkowo zarobić dzięki programowi poleceń. Polecający otrzymuje 100 zł (maksymalnie 5 poleceń), a polecony 50 zł.

Kod generujemy samodzielnie w bankowości internetowej po wybraniu odpowiedniej opcji w sekcji "Oferty i wnioski". Jeśli nie posiadasz tego kodu, a chcesz zyskać 50 zł jako polecony, napisz do mnie wiadomość przez formularz kontaktowy. 

Premia 50 zł dla poleconego oraz wynagrodzenie 100 zł dla polecającego zostaną przyznane pod warunkiem co najmniej trzech comiesięcznych wpływów po 1 000 zł na konto osobiste poleconego (dla kont założonych w październiku licząc się wpływy za listopad, grudzień i styczeń)Do promocji można przystąpić do końca października.

Załóż Konto Proste Zasady i zyskaj do 3,5% na koncie oszczędnościowym >>