sobota, 24 listopada 2018

Coś drgnęło! Wreszcie polski ETF pojawi się na giełdzie

Już na początku stycznia 2019 r. na warszawskiej giełdzie powinien pojawić się nowy ETF naśladujący zachowanie indeksu WIG20 Total Return, czyli indeksu WIG20 z dodanymi do niego dywidendami wypłacanymi przez spółki.

Fundusz został przygotowany przez polskie TFI AgioFunds i nadano mu nazwę Beta ETF WIG20TR. Prospekt emisyjny zatwierdzono pod koniec października, następnie dokonano emisji certyfikatów i teraz powinna ona zostać zatwierdzona przez sąd. Kolejnym etapem będzie rejestracja papierów w KDPW i wreszcie debiut na GPW w styczniu przyszłego roku.

Co istotne, TFI będzie pobierało jedynie 0,5% rocznie opłaty za zarządzanie, czyli tyle samo, co niedawno uruchomione fundusze indeksowe inPZU.


Oczywiście należy uwzględnić też fakt, że przy zakupie/sprzedaży certyfikatów na giełdzie ponosimy koszt prowizji maklerskiej i dochodzi jeszcze spread (różnica między ofertami kupna i sprzedaży - tu animatorem będzie DM BOŚ).

Aktualnie na naszej giełdzie działa konkurencyjny ETF  Lyxora z minimalnie niższym kosztami rocznymi (0,45%), ale jego sporą wadą jest replikacja syntetyczna indeksu, a nie fizyczna. Oznacza to, że w jego portfelu nie znajdziemy akcji spółek z indeksu WIG20, tylko zupełnie inne, a efekt naśladowania benchmarku osiąga się dzięki swapom z bankiem Societe Generale.

W przypadku Beta ETF WIG20TR ten problem znika - portfel będzie oparty faktycznie o akcje uzupełniane kontraktami terminowymi.


Myślę, że to bardzo dobra informacja dla inwestujących pasywnie lub dla osób, które chcą po prostu tanio kupić gotowy portfel największych polskich spółek i nie być odciętym od wypłacanych przez nie dywidend.

Oddzielną kwestią pozostaje odpowiedź na pytanie, czy długoterminowo faktycznie warto inwestować w największe polskie spółki w ten sposób.

Indeks WIG20TR uruchomiono 3 grudnia 2012 r. (dla lepszego PR-u od razu wyliczono hipotetyczne zyski wstecz od 2004 r.). Od tamtej pory do dziś, czyli przez niemal 6 lat zyskał on tylko 12,1%.


W tym samym okresie na większości rynków zagranicznych trwała hossa. Dla porównania indeks rynków rozwiniętych MSCI World zyskał 50,8% (co więcej, w tym okresie dolar umocnił się do złotego o ok. 20%).

Dlatego osobiście od pewnego czasu staram się do portfela włączać aktywa zagraniczne - przykładowo testuję fundusze indeksowe inPZU (wykonuję regularne zakupy za niewielkie kwoty, można zacząć nawet od zaledwie 100 zł). Między innymi inwestuję w inPZU Akcje Rynków Rozwiniętych, który za benchmark wybrał indeks MSCI World dopełniony WIBID 1M.

Zainwestuj w tanie fundusze indeksowe inPZU >>

Obecnie nastroje na naszej giełdzie są bardzo słabe i być może czeka nas lepsza koniunktura w przyszłym roku, co wiele osób łączy ze startem PPK i napływem świeżego kapitału. Zobaczymy, czy tak się stanie. Nie do końca jestem o tym przekonany.

Natomiast bardzo fajnie, że prywatne TFI zrobiło krok w dobrą stronę wobec inwestorów, również tych najdrobniejszych. Na dodatek AgioFunds zapowiada kolejne tanie ETF-y, w tym z ekspozycją na rynki zagraniczne.

W takim razie czekamy na odpowiedź konkurencji i następne ETF-y z AgioFunds.