Poprzedni post kończyłem myślą, że najszybsze zyski przynoszą spadki i szaleństwo przerażonego tłumu. Wzrosty wymagają dłuższego czasu i dopiero w ich końcówce nabierają hiperbolicznego przyspieszenia.
Każda hipoteza powinna być (w miarę możliwości) zweryfikowana naukowo i dlatego zachęcam do samodzielnych testów na różnych rynkach, natomiast dziś proponuję zapoznać się z największymi transakcjami w historii Wall Street ( i nie tylko).
A w jakim celu?
Oprócz pewnej dozy rozrywki intelektualnej, otrzymujemy też sporo materiału do pracy nad swoim świętym Graalem. A w końcu analiza techniczna (akurat nie jest tu istotne, czy w nią wierzysz; ważne, że wierzą w nią inni) opiera się na założeniu, że historia się powtarza.
Podobne zestawienie zaprezentowałem lipcu ubiegłego roku we wpisie "10 spektakularnych spekulacji."
No to przejdźmy do rzeczy.
niedziela, 10 marca 2013
Największe transakcje w historii - co z nich wynika?
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
10:18
Tagi Bass, Forex, giełda, inwestycje, Livermore, traderzy, transakcje, Tudor Jones, Wall Street, waluty
sobota, 9 marca 2013
Kiedy ulica uwierzy w hossę?
Aby wzrosty na giełdzie nabrały tempa, potrzebne są pieniądze "ulicy", która wciąż boi się rynku po traumie sprzed pięciu lat (więcej danych w poprzednim wpisie). Dotyczy to zarówno Polski, jak też i innych rynków, w tym znacznie silniejszego amerykańskiego.
Technicznie, w średnim i długim terminie wciąż na indeksach giełdowych obserwujemy sygnały prowzrostowe, stopy procentowe poleciały ostro w dół, a "eksperci" wieszczą, że już minęliśmy lub mijamy dołek koniunktury gospodarczej. Złoty pozostaje stabilny, złoto nie jest już w modzie itd. ... Wszystko krzyczy "hossa."
Jak brzmi moja robocza hipoteza o możliwym przełamaniu sentymentu i ostrzejszym wejściu na rynek Kowalskiego i Nowaka?
środa, 6 marca 2013
Co robić z kasą? A może jednak wrócić na giełdę?!
W okresie szybko spadających stóp procentowych i słabego popytu na wszelkiego rodzaju kredyty atrakcyjność lokat gwałtownie spada. Sam ratuję się trochę przez SKOK-i i ich wyższe oprocentowanie (więcej o lokatach i kontach tutaj).
Jednak dla wielu osób problem wydaje się poważny. Co istotne, strach przed giełdą i rynkami kapitałowymi wcale nie maleje, co potwierdza struktura obrotów na polskim rynku:

Indywidualni tak bardzo poparzyli się na krachu w 2008 roku, że do dziś w powszechnym odczuciu giełda dla wielu osób stała się synonimem szulerni (poniekąd czasem słusznie - vide aktualny stan NewComedy).
A przecież w zeszłym roku WIG przyniósł aż 26 procent zysku, a WIG20 ponad 20 procent. Gdzie tkwi problem?
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
07:30
Tagi finanse osobiste, fundusze, giełda, inwestycje, oszczędzanie
niedziela, 3 marca 2013
Najlepsze lokaty i konta bankowe marzec 2013
Zaczęliśmy nowy miesiąc, a skoro dla większości ludzi oszczędzanie jest wciąż ważniejsze niż inwestowanie, więc warto chwilę zastanowić się, gdzie ulokować wolne środki.
Niestety, zgodnie z przewidywaniami dobre oferty znikają i na przykład najlepsze lokaty roczne dają ledwie ponad 5 procent (FM Bank).
Nieco lepiej wygląda to dla depozytów półrocznych, ale tu trzeba nieźle się nagimnastykować i dopiero po dłuższym skanowaniu znajdziemy wołomiński SK Bank: elokata24 na 6,1% (oproc. zmienne - tu znalazłem nawet recenzję). W oddziałach Idei Banku klientom proponuje się też Lokatę Idealną Plus, która płaci 5,6%.
Czy te liczby nie wyglądają jakoś mizernie? Według mnie tak. I dlatego wracam do sprawdzonego rozwiązania.
piątek, 1 marca 2013
Jak zarobić na foreksie 790 mln zł?
Jednym z wygranych tegorocznego rankingu najbogatszych Polaków sporządzanego przez "Forbes'a" jest Jakub Zabłocki, prezes i współtwórca X-Trade Brokers.
Jego majątek szacuje się na 790 mln zł:
A skąd się wzięły te miliony? No to zostawiam was z taką banalną zagadką (sprzedawaj kilofy poszukiwaczom złota) i przypominam wywiad z prezesem Zabłockim z jesieni.
