Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dolar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dolar. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Inflacja? Nieistotna. Niskie stopy procentowe mają z nami zostać na długo

W trakcie corocznego sympozjum w Jackson Hole, tym razem wirtualnego, prezes Jerome H. Powell zapowiedział fundamentalną zmianę w podejściu Fed do inflacji. Co prawda nadal długoterminowym celem dla inflacji CPI pozostaje poziom dwóch procent, ale Fed jest gotów tolerować okresowe wyskoki powyżej celu.

Ostatni odczyt w USA za lipiec wskazał na 1 proc. w skali rok do roku - mocno potaniała ropa i w efekcie paliwa, najsilniej zdrożała żywność: średnio o 4,1 proc.

J. Powell podkreślił, że priorytetem będzie silny rynek pracy. Dlatego Rezerwa Federalna nie zakłada podwyżek stóp procentowych jeszcze bardzo długo, być może przez lata. Taka skrajnie łagodna polityka monetarna ma pomóc zduszonej przez pandemię gospodarce.

Jednym z jej efektów powinien być słaby dolar.

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Oszczędzanie w walutach obcych. Co aktualnie oferują banki?

Spadające oprocentowanie depozytów w bankach przy rosnącej inflacji CPI zmusza nas do szukania alternatyw dla oszczędności.

Oczywiście nie znaczy to, że nie szukamy najlepszych lokat i kont oszczędnościowych - zapraszam do comiesięcznego zestawienia.

Jednym z najprostszych pomysłów jest zamiana złotych na waluty obce.

Od razu pojawia się tu pierwsze pytanie - co wybrać? Dolary, franki, euro, funty, jeny, a może korony norweskie?

fot. Pixabay
Jeżeli ktoś uważa, że zna odpowiedź i wie, która waluta okaże się silniejsza od pozostałych, powinien spróbować swoich sił na rynku Forex.

Osobiście sądzę, że nie jest to wcale takie proste i dlatego stosuję prostą taktykę regularnego dokupowania głównych walut za nieduże kwoty z pewnymi modyfikacjami - ze względu na brexit trzymam zdecydowanie najmniej funtów, natomiast dominują dolary i franki szwajcarskie.

Do zakupów wykorzystuję kantor internetowy Walutomat. Przelewam do niego PLN-y, wymieniań je na waluty i wypłacam do banku dolary, euro, franki czy funty.

Trzymam je  na lokatach i kontach bankowych, a jedynie częściowo wydaję w czasie wyjazdów zagranicznych (karta wielowalutowa + gotówka).

W ten sposób udało mi się zbudować całkiem sporą prywatną rezerwę walutową i obecnie, kiedy na przykład uważam, że frank wydaje się relatywnie drogi (ok. 3,97 zł), nie muszę go na siłę dokładać do portfela.

czwartek, 21 marca 2019

Fed zaskoczył rynki. Koniec silnego dolara?

Zgodnie z oczekiwaniami FOMC Fed nie zmienił poziomu stóp procentowych w USA. Jednak pojawił się element sporego zaskoczenia dla rynków, czyli znaczne złagodzenie polityki monetarnej.

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku już nie będzie żadnej podwyżki stóp w USA, a ewentualna kolejna nastąpi najwcześniej w 2020 r. i na dodatek wcale nie jest do końca pewna. To ważna zmiana, ponieważ jeszcze w grudniu 2018 r. rynki oczekiwały dwóch podwyżek w tym roku.

Poza tym zwolni tempo redukowania bilansu Fed.

W komunikacie po posiedzeniu widać też obawy przed spowolnieniem gospodarczym w Stanach.

Taka mieszanka oznacza, że należy zadać sobie pytanie, czy nadchodził koniec silnego dolara.


wtorek, 18 grudnia 2018

Dolar dał zarobić w 2018 r. Co dalej z zielonym?

Rok 2018 powoli dobiega końca. Generalnie nie był on zbyt łaskawy dla posiadaczy akcji. Natomiast znacznie bardziej zadowolone miny mogą mieć ci, którzy postawili na dolara (USD). Od początku roku zyskał on do złotego ponad 8%, a jeszcze dochodzą do tego odsetki, jeśli trzymamy dolary na oprocentowanym koncie lub lokacie w banku.


Sam od lat zachęcam do rozważenia posiadania prywatnej rezerwy walutowej i przeznaczenia części oszczędności na waluty obce. Stosuję bardzo prostą taktykę: regularnie kupuję za drobne różne waluty,  w tym dolary w kantorze internetowym Walutomat, przelewam je bezpłatnie do banku i nie sprzedaję ich, a jedynie część wydaję za granicą.

Już jutro o godz. 20 poznamy decyzję Amerykanów w sprawie stóp procentowych. Rynek oczekuje kolejnej podwyżki o 0,25% i zapowiedzi następnych w przyszłym roku (prawdopodobnie dwóch). Bardzo wiele będzie zależało od komunikatu po posiedzeniu FOMC Fed i jego interpretacji przez inwestorów. Dlatego warto obserwować zachowanie walut w środę wieczorem i w kolejne dni.

Teoretycznie wizja kolejnych podwyżek stóp w 2019 r. powinna umacniać dolara, ale rynki lubią zaskakiwać, więc z góry nie powinniśmy wykluczać żadnego scenariusza.

poniedziałek, 12 listopada 2018

NBP kupuje złoto. Szykujmy się na wyższą inflację

Po dwudziestu latach przerwy Narodowy Bank Polski (NBP) zaczął kupować złoto. Od początku tegorocznych wakacji polski bank centralny regularnie zwiększa zapasy kruszcu o 26 ton (z czego połowa przypada na październik) i aktualnie sięgają one blisko 130 ton o wartości 5 mld USD (19,2 mld zł).

Złoto ze skarbca NBP (fot. NBP/Flickr)
Prezes NBP Adam Glapiński nie chce komentować motywów tej decyzji, która wywołała spore poruszenie również w mediach. Warto jednak zwrócić uwagę, że realny udział złota w aktywach rezerwowych NBP (425,6 mld zł) nie jest zbyt duży i wynosi nadal jedynie 4,5 proc.

Tradycyjnie złoto uważa się za aktywo chroniące przed inflacją, przydatne także w czasie wojny, gdy papierowe waluty tracą na wartości lub wręcz upadają.

O wojnie trudno mi spekulować, natomiast zauważmy, że w ubiegłotygodniowym komunikacie po posiedzeniu RPP znajdziemy prognozę na 2019 r., w której Rada wyraźnie zapowiada:

"w wyniku pozostającego poza oddziaływaniem polityki pieniężnej wzrostu cen energii inflacja prawdopodobnie przekroczy 2,5%".

Jak w takim razie możemy bronić się przed tą inflacją?

wtorek, 8 maja 2018

Pokaż kotku, co masz w środku, czyli uwaga na "bezpieczne" fundusze!

Powrót z długiej i pięknej majówki zakończył się dla niektórych inwestorów brutalnym przebudzeniem, kiedy zobaczyli najnowsze wyceny swoich funduszy:

źródło: Trigon TFI
Aż dziewięć funduszy zamkniętych Trigon Profit zanotowało jednorazową przecenę od 16,18 do 28,62 proc.

Z czego ona wynika?

Część certyfikatów tych funduszy wierzytelności posiada GetBack, który gwarantuje określoną roczną stopę zwrotu (w okolicach 6 proc.). Teraz testujemy w praktyce, ile są warte te gwarancje.

I tu widać też, że problem z GetBackiem mają nie tylko posiadacze akcji czy obligacji wrocławskiej spółki, lecz również inni obecni na polskim rynku.

Uczulałem na ten problem w zeszłym tygodniu krótkim wpisem na Twitterze:

Chciałbym nieco rozwinąć tę myśl.

piątek, 9 marca 2018

A może jednak zagramy w zielone?

Na środowej konferencji prasowej po posiedzeniu RPP prezes NBP Adam Glapiński zaskoczył rynek stwierdzeniem, że ze względu na umiarkowaną inflację Rada może nie podnosić stóp procentowych nawet do 2020 roku.

Z tego powodu należy przeszacować w dół prognozy wyników finansowych banków, co spowodowało wczoraj ich silną wyprzedaż na GPW. Indeks WIG-banki stracił w jeden dzień aż 3,8%.

Odwlekanie podwyżek stóp wpływa również negatywnie na oszczędzających na lokatach i kontach oszczędnościowych. Dlatego posiadacze nieco większych kwot chętnie wybierają nieruchomości.

A co w przypadku, kiedy tych pieniędzy mamy nieco mniej?

Jedną z alternatyw są waluty. Oczywiście wiążą się one z ryzykiem i niekoniecznie zyskamy.

W tym momencie ze względów fundamentalnych dość obiecująco wygląda znowu "zielony".

fot. Pasja 1000

wtorek, 26 września 2017

Czy warto teraz kupić dolary?

Spadki notowań dolara nieco wyhamowały we wrześniu, więc wczoraj uznałem, że przyszła najwyższa pora, aby dokupić trochę zielonych do mojej prywatnej rezerwy walutowej.

Oczywiście robię to online i jak większość Czytelników bloga doskonale wie, używam do tego celu platformy Walutomat.

Do tradycyjnego kantoru po takie ilości na pewno nie chciałoby mi się fatygować. Poza tym da się spokojnie wycisnąć lepsze kursy niż w typowym kantorze, ponieważ wymiana walut odbywa się społecznościowo i nieco przypomina giełdę. Mogę ustawić sobie zlecenie kupna na określonym poziomie i czekać aż ktoś mi po tyle sprzeda. Natomiast trzeba pamiętać, że nie jest to bank, tylko prywatna spółka, więc dla bezpieczeństwa lepiej realizować większe zlecenie w kilku mniejszych, aby nie trzymać w Walutomacie za dużo pieniędzy. Fakt, że przelewy w obie strony z i do banku chodzą bardzo szybko (czasem nawet kilka-kilkanaście minut).


Potem środki przelewam na konto oszczędnościowe w PKO BP (0,7 proc. do 999,99 USD, 0,75 proc. od 1000 USD, konto kosztuje 1 zł miesięcznie). Znacznie więcej da się wycisnąć w Banku Millennium: 1,4 proc. dla nowych środków przez 3 miesiące, do 50 tys. USD.

Szczerze mówiąc, nie jestem w stu procentach przekonany do tej decyzji i dlatego kupiłem za niewielka kwotę. Wcześniej uzbierałem już znacznie więcej. Dlatego nie mam ciśnienia.

Na pewno, gdybym na przykład spłacał kredyt we frankach, dobrałbym teraz więcej CHF.

Ciekaw jestem Waszej opinii. Czy warto teraz kupić dolary?

Podobne pytanie zadałem w sondzie na Twitterze:


niedziela, 27 listopada 2016

Koniec szaleństwa na dolarze czy tylko przystanek?

Po wyborze Trumpa na prezydenta gwałtownie umocnił się dolar, któremu dodatkowo sprzyja oczekiwanie na podwyżkę stóp procentowych w USA w połowie grudnia i kolejne w przyszłym roku.

Dopiero ostatnie dni przyniosły nam lekkie uspokojenie na rynku walutowym. W przypadku złotego oznacza to obecnie utrzymywanie się kursu USDPLN w zakresie 4,15-4,20.

Aby powiększyć wykresy w artykule, należy w nie kliknąć.


Przypomnę, że do fizycznego zakupu walut korzystam z kantoru online Walutomat - link do rejestracji.

W układzie dziennym czekamy, czy dolar zamknie się powyżej 4,20 zł i rozpocznie kolejną falę wzrostową czy też cofnie poniżej 4,15 zł i zakończy tę gwałtowną zwyżkę. Jak obstawiacie?

Pojawiają się różne głosy w dyskusji na ten temat - przykład. Można też wskazać, że dolarowy WIG20 jest nisko wyceniany, co może przyciągnąć jakiś zagraniczny kapitał spekulacyjny, który najpierw zamieni walutę na złote, a potem kupi polskie akcje.

Sam pragnę wskazać na moim zdaniem kluczowy rynek, czyli EURUSD.

czwartek, 17 listopada 2016

Gospodarka zwalnia, złoty i obligacje tanieją, giełda niemrawa. A co na to politycy? Obniżają wiek emerytalny

W ostatnich dniach świat próbuje dostosować się do zmian, które przyniesie prezydentura Trumpa.

Generalnie rynki wschodzące, do których zalicza się Polska, na razie mocno cierpią, ponieważ kapitał wraca do bezpieczniejszych, dojrzałych rynków.

Przeważa narracja, że Trump spełni obietnice przedwyborcze i zacznie wydawać miliardy dolarów na odbudowę przestarzałej amerykańskiej infrastruktury, co docelowo pobudzi inflację w USA i skłoni Fed do szybszych podwyżek stóp procentowych. Teraz prawdopodobieństwo grudniowej wynosi ponad 90 procent.

Z kolei potencjalnie wyższe stopy procentowe oznaczają większą atrakcyjność lokowania środków w dolarze, któremu dodatkowo sprzyja niepewność, co do polityki zagranicznej USA pod wodzą Trumpa. Za siłą dolara stoi też przecież U.S. Army.

W pewnym momencie wczorajszego wieczoru dolar otarł się o poziom 4,18 zł  - taki kurs widzieliśmy ostatnio w... 2002 roku.


wtorek, 27 września 2016

Kłopoty Deutsche Banku a sprawa polska. Czy twoje pieniądze są bezpieczne? Co z akcjami i kredytami?

O kłopotach Deutsche Banku mówi się już od wielu miesięcy - ostatnio dyskutowaliśmy na ten temat w lipcu. Wczoraj powrócił on na czołówki mediów, ponieważ notowania akcji banku zanurkowały do najniższego poziomu w historii.

Stało się tak za sprawą doniesień niemieckiego magazynu "Focus", który twierdzi, że na tajnym spotkaniu z prezesem DB Cryanem kanclerz Merkel odmówiła mu wsparcie w sporze z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości. Ten ostatni domaga się aż 14 mld dolarów w zamian za umorzenie postępowania wobec Niemców za sprzedaż klientom "toksycznych" papierów (bez)wartościowych w latach 2005-2007.

Można spodziewać się ostatecznie znacznie niższej kwoty - w podobnym sporze Goldman Sachs utargował zmniejszenie ugody do 5,06 mld dolarów. Jednak nawet kilka miliardów dolarów oznacza dla Deutsche Banku kolejne problemy i być może ratunkową emisję akcji.

Poza tym DB zamieszany był i jest w różne inne spory prawne - w zeszłym roku zapłacił 2,5 mld dolarów za manipulowanie stawką LIBOR.

Więcej o finansach banku pisze dziś Maciej Samcik.

Znacznie większym ryzykiem i to dla całego światowego systemu finansowego jest natomiast zaangażowanie Deutsche Banku na rynku derywatów (pozycje netto ponad 40 mld euro). Gdyby inne banki i instytucje finansowe kompletnie straciły zaufanie do Deutsche Banku i nie chciały z nim zawierać transakcji, mogłoby dojść do powtórki historii z Lehman Brothers.

Fot. Deutsche Bank
Co to oznacza dla Polaków?

piątek, 22 kwietnia 2016

"Niech Fed zacznie skupować złoto po 5000 dolarów za uncję"

W 2009 roku Peter Schiff ogłosił, że cena uncji złota dojdzie do poziomu 5000 dolarów. Panował wtedy silny trend wzrostowy na aurum i trudno było ocenić, jak wysoko wyniesie on cenę żółtego kruszcu. Skończyło się na okolicach dwóch tysięcy dolarów, a późniejsza bessa sprawiła, że wiele osób do dziś pokpiwa z Schiffa.

Osobiście czasem lubię posłuchać jego prowadzonych z dużą swadą podcastów.

Tymczasem ekonomista z potężnego funduszu PIMCO (zarządzane aktywa: 1,43 bln USD) Harley Bassman proponuje, aby Bank Rezerwy Federalnej zaczął skupować fizyczne złoto po cenie znacznie przewyższającej obecną średnią rynkową (okolice 1250 dolarów), na przykład 5000 dolarów za uncję (co niezmiernie ucieszyło Zero Hedge).

Większość polskich rezerw złota znajduje się w skarbcu w Londynie

Skąd taki pomysł?

piątek, 18 marca 2016

Złoty jeszcze silniejszy. Dokupować waluty?

W ostatnich dniach obserwujemy kolejną falę umocnienia złotego, co na pewno cieszy choćby spłacających raty hipotecznych kredytów walutowych.

Największą dynamikę obserwujemy na dolarze. Po środowej decyzji FOMC Fed okazało się, że Amerykanie wcale nie spieszą się z zapowiadanymi wcześniej podwyżkami stóp procentowych i przekładają je w obawie o przyszłe losy gospodarki.

"Gołębia" retoryka Fedu zaskoczyła inwestorów i spowodowała spore zamieszanie na rynkach, w tym walutowych.

Fot. Deutsche Bank

W efekcie dolar osłabł do wszystkich walut, w tym do złotego. W piątek rano płacimy za "zielonego" już "tylko" 3,78 zł.

Czy to dobra okazja do zakupów i uzupełnienia prywatnych rezerw walutowych? A może wręcz przeciwnie?

sobota, 5 grudnia 2015

Podatek bankowy już w lutym. Kto najmocniej dostanie po kieszeni?

W ostatnich dniach na rynkach kapitałowych (i nie tylko) zapanował spory chaos i ciężko się w tym wszystkim połapać. W takiej sytuacji zazwyczaj lepiej nic nie robić, niż popełnić jakieś głupstwo. Dlatego moim zdaniem dobrym pomysłem jest weekendowa próba oceny sytuacji - na pewno łatwiej teraz zapanować nad emocjami.

PODATEK BANKOWY W POLSCE

Zacznijmy od krajowego podwórka, gdzie najważniejszą informacją dla inwestorów i oszczędzających okazało się pojawienie się projektu podatku bankowego.


W największym skrócie podatek wejdzie w życie 1 lutego 2016 r. (formalnie musi go jeszcze przegłosować Parlament). Podstawowa stawka będzie wynosiła w skali roku 0,39% aktywów banków oraz 0,6% ubezpieczycieli. 

Podatek będzie wyliczany na koniec każdego miesiąca i płacony fiskusowi do 25. dnia kolejnego miesiąca.

W takim razie w przyszłym roku odpada styczeń i rzeczywisty podatek dla banków wyniesie 0,3575% (0,39%-0,0325%), a dla ubezpieczycieli 0,55% (0,6%-0,05%).

Co istotne, obejmie on te instytucje finansowe, które posiadają aktywa o wartości minimum 4 mld zł, czyli nie będzie dotyczył większości SKOK-ów oraz banków spółdzielczych. Podobnie upiekło się TFI, które wyłączono z daniny.

W kogo podatek uderzy najmocniej?

poniedziałek, 30 listopada 2015

Na warszawskiej giełdzie trwa bessa, która... nikogo nie obchodzi

Warszawska giełda spada od ponad pół roku. Od szczytu z 8 maja WIG stracił 16,5 procent, a WIG20 aż 24 procent.  W ostatnim półroczu gorsze w Europie były jedynie rynki w Grecji i na Ukrainie.

Czy widzę jakieś pozytywy?

Niezbyt wiele. Głównym plusem obecnej mizerii wydaje się kompletny brak zainteresowania giełdą ze strony "ulicy", która dość obojętnie przyjmuje przecenę. Jeżeli czytamy lub słyszymy dramatyczne historie o stratach, najczęściej dotyczą one teraz rynku Forex. Widać, że tam przenieśli się poszukiwacze szybkich zysków.

Co niepokoi?

Pogorszenie się wyników finansowych spółek.  Problem dotyczy także innych gospodarek, w tym amerykańskiej, o czym pisze Bloomberg: spółki z indeksu S&P 500 zarobiły w pierwszych trzech kwartałach 2015 r. o 3,3 procent mniej niż przed rokiem.

Jeżeli nie chcieliśmy rosnąc przy silnych Stanach, co będzie się u nas działo po spadkach na giełdzie w Nowym Jorku?

W Polsce dochodzi jeszcze czynnik lokalny. Mimo że od wyborów minęło już kilka tygodni, nadal nie znamy konkretów na temat planowanych podatków. Podobno mają się pojawić gdzieś w połowie grudnia.

Tymczasem spójrzmy prawdzie w oczy - technicznie na głównych indeksach GPW trwa bessa.

piątek, 13 listopada 2015

Kręci się dolarowa ruletka. Kiedy wypadnie 4?

W ostatnim czasie bardzo wiele osób zainteresowało się walutami, a zwłaszcza dolarem. Nie ma w tym nic dziwnego - poprzednio takie poziomy widzieliśmy w maju... 2004 roku.

Fot. freeimages. com
Skoro polska giełda radzi sobie bardzo słabo (WIG20 właśnie spadł poniżej 2000 punktów, głównie ciągnięty w dół bardzo słabymi wynikami kwartalnymi KGHM-u), złoto nadal tanieje, oprocentowanie lokat spada itd., to spektakularny rajd zielonego przyciąga uwagę.

Od startu z poziomu trzech złotych w czerwcu ubiegłego roku do dzisiejszych 3,93 mamy w końcu aż 31% potencjalnego zysku:

Kliknij w wykres, aby powiększyć
W ubiegłym tygodniu wydawało się nawet, że dolar z marszu przebije barierę czterech złotych. Jednak nastąpiło zatrzymanie.

Od strony technicznej dopiero zejście poniżej strefy 3,84-3,85 zł będzie poważnym sygnałem ostrzegawczym dla posiadaczy dolarów i znacznie oddali groźbę przebicia poziomu 4 zł.

Równocześnie fundamenty wskazują, że kolejny test czterech złotych wydaje się bardzo prawdopodobny.

czwartek, 25 grudnia 2014

Król dolar znowu triumfuje, złoty nurkuje

O ile słabe zachowanie polskiej giełdy na tle bijącej rekordy Wall Street nikogo specjalnie nie interesuje, to na pewno powszechną uwagę zaczyna przyciągać niemoc złotego i stopniowy powrót do łask dolara. Jednak ta siła budzi też pewien niepokój.

Fot. freeimages.com
Gwałtowne osłabienie lokalnych walut na Ukrainie, w Rosji czy ostatnio na Białorusi przywodzi nam na myśl czasy gospodarki permanentnego niedoboru, czyli lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku.

To dla niektórych szokujący obrazek, jakże silnie kontrastujący z naszymi suto zastawionymi świątecznymi stołami.

sobota, 30 sierpnia 2014

Polscy inwestorzy odpoczywali na wakacjach. Dolar znowu królem

Trwa ostatni weekend wakacji i jeśli ktoś zrobił sobie w ostatnich dwóch miesiącach urlop także od GPW, niewiele przegapił.

GPW (fot. GPW)
Wystarczy powiedzieć, że na pierwszej lipcowej sesji WIG zanotował otwarcie na poziomie 51 932,32 pkt, a zamyka sierpień przy wartości 51 868,77 pkt, czyli 0,1 proc. niżej.

Zresztą przez cały 2014 r. nasza giełda toczy się na jałowym biegu - od początku roku WIG zyskał 1,1 proc., a na wykresie miesięcznym jedynie uzyskaliśmy potwierdzenie znaczenia wsparcia na poziomie 50 tys. pkt. Ponownie udanie je wybroniliśmy w wakacje i tylko tyle można interesującego odnotować na temat letnich miesięcy na polskim rynku akcji.

Kliknij wykres, aby powiększyć
Natomiast kluczowe wydarzenia obserwujemy oczywiście za naszą wschodnią granicą. Nagle okazało się, że musimy dobrze zastanowić się nad naszym bezpieczeństwem oraz kwestią, czy w kryzysowej sytuacji możemy rzeczywiście liczyć na konkretną, zbrojną pomoc naszych sojuszników z NATO. Czy może tylko na usunięcie Putina z grona przyjaciół prezydenta Obamy na Facebooku i podobne "sankcje"?

niedziela, 15 czerwca 2014

Afera taśmowa "Wprost" zatrzęsie rządem i giełdą? Co dalej ze złotym?

Nagrania (audio) ujawnione przez tygodnik "Wprost" na pewno wstrząsną sceną polityczną w Polsce, ale tym nie zajmujemy się na blogu - nie ma sensu babrać się w błocie. Natomiast bardzo niepokojący jest udział w aferze prezesa NBP Marka Belki.

Marek Belka (fot. NBP/Flickr)
W knajpianej rozmowie z ministrem Sienkiewiczem (dlaczego ten pan jest nadal szefem MSW?) profesor Belka prowadził targi na temat ministra finansów, którym latem ubiegłego roku wciąż był późniejszy kandydat do PE z "Bydgoszcza". W zamian za wymianę Rostowskiego na technicznego ministra finansów szef NBP zaproponował finansowanie deficytu budżetowego przez bank centralny. W ten sposób rządząca PO mogłaby zapewnić sobie zwycięstwo w kolejnych wyborach.

W listopadzie 2013 roku stanowisko po Jacku Rostowskim przejął Mateusz Szczurek. Z kolei już w najbliższy wtorek rząd ma zająć się nowelizacją ustawy o NBP, która między innymi otwiera furtkę do bezpośredniego skupu obligacji z rynku przez bank centralny, czyli polskiego wariantu QE.

I tu pojawia się pytanie, czy prezes NBP nie posunął się za daleko?

niedziela, 16 marca 2014

Od paniki do euforii? Giełda stoi przed testem

Dwa tygodnie temu zaczęła się dynamiczna fala spadkowa na GPW.  I to od razu od mocnego uderzenia w poniedziałek, na przyjęcie którego przygotowywaliśmy się 2 marca

W sumie WIG stracił w 10 sesji prawie 8 procent.

Tak szybka i gwałtowna przecena, zwłaszcza wśród mniejszych spółek, spowodowała, że zaczęły pękać gacie stop-lossy i wsparcia na wykresach.

Tymczasem w piątek po kulminacji paniki w okolicach godz. 10 rynek pokazał zaskakującą siłę i ostatecznie po mini-cudofixingu WIG20 zamknął sesję na plusie:


Popyt nie przestraszył się perspektywy nadchodzącego referendum na Krymie i  jeśli do jutrzejszego otwarcia nie wydarzy się nic groźnego na Ukrainie, możemy szybko przejść od stanu paniki do euforii.

Do takich wniosków skłaniają też wykresy.