Pokazywanie postów oznaczonych etykietą waluty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą waluty. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 marca 2021

Złoty coraz słabszy. Była prezes NBP przewiduje, że Polacy będą kupować waluty i nieruchomości

W środę rano euro kosztuje 4,66 zł, a dolar (USD) 3,98 zł. W przypadku euro w marcu obserwujemy najwyższe kursy względem złotego od 2009 roku

Osłabienie złotego jest mile widziane przez NBP, który liczy, że w ten sposób pobudzi się polski eksport i przyspieszy odrodzenie gospodarki po pandemicznym szoku. 

Jednak rodzi się pytanie, czy ta skala osłabienia nie robi się za duża?

Niepokój w kwestii stabilności złotego (i nie tylko) wyraża była prezes NBP Hanna Gronkiewicz-Walc, która w najnowszym wywiadzie mówi jasno: Na pewno ludzie będą inwestować w inne waluty i w nieruchomości. Bo to jest jedyny dostępny dość szybko środek zastępczy.

Na dodatek doszło kolejne zagrożenie dla oszczędzających - coraz więcej bankowców zaczyna przebąkiwać o opłatach za... zbyt duże kwoty trzymane w bankach. Taką opinię wygłosił ostatnio prezes mBanku Cezary Stypułkowski, który tłumaczył, że ma takie konto w Wielkiej Brytanii, na którym bank nalicza karne 200 euro miesięcznie za przekroczenie określonego limitu salda.

A przecież już teraz oszczędzanie w bankach jest nieopłacalne i przynosi realne straty, skoro oprocentowanie lokat i kont oszczędnościowych nie pokrywa inflacji CPI.

Czy zgadzacie się z Hanną Gronkiewicz-Walc i też uważacie, że Polacy będą kupować waluty i nieruchomości?

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Oszczędzanie w walutach obcych. Co aktualnie oferują banki?

Spadające oprocentowanie depozytów w bankach przy rosnącej inflacji CPI zmusza nas do szukania alternatyw dla oszczędności.

Oczywiście nie znaczy to, że nie szukamy najlepszych lokat i kont oszczędnościowych - zapraszam do comiesięcznego zestawienia.

Jednym z najprostszych pomysłów jest zamiana złotych na waluty obce.

Od razu pojawia się tu pierwsze pytanie - co wybrać? Dolary, franki, euro, funty, jeny, a może korony norweskie?

fot. Pixabay
Jeżeli ktoś uważa, że zna odpowiedź i wie, która waluta okaże się silniejsza od pozostałych, powinien spróbować swoich sił na rynku Forex.

Osobiście sądzę, że nie jest to wcale takie proste i dlatego stosuję prostą taktykę regularnego dokupowania głównych walut za nieduże kwoty z pewnymi modyfikacjami - ze względu na brexit trzymam zdecydowanie najmniej funtów, natomiast dominują dolary i franki szwajcarskie.

Do zakupów wykorzystuję kantor internetowy Walutomat. Przelewam do niego PLN-y, wymieniań je na waluty i wypłacam do banku dolary, euro, franki czy funty.

Trzymam je  na lokatach i kontach bankowych, a jedynie częściowo wydaję w czasie wyjazdów zagranicznych (karta wielowalutowa + gotówka).

W ten sposób udało mi się zbudować całkiem sporą prywatną rezerwę walutową i obecnie, kiedy na przykład uważam, że frank wydaje się relatywnie drogi (ok. 3,97 zł), nie muszę go na siłę dokładać do portfela.

czwartek, 21 marca 2019

Fed zaskoczył rynki. Koniec silnego dolara?

Zgodnie z oczekiwaniami FOMC Fed nie zmienił poziomu stóp procentowych w USA. Jednak pojawił się element sporego zaskoczenia dla rynków, czyli znaczne złagodzenie polityki monetarnej.

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku już nie będzie żadnej podwyżki stóp w USA, a ewentualna kolejna nastąpi najwcześniej w 2020 r. i na dodatek wcale nie jest do końca pewna. To ważna zmiana, ponieważ jeszcze w grudniu 2018 r. rynki oczekiwały dwóch podwyżek w tym roku.

Poza tym zwolni tempo redukowania bilansu Fed.

W komunikacie po posiedzeniu widać też obawy przed spowolnieniem gospodarczym w Stanach.

Taka mieszanka oznacza, że należy zadać sobie pytanie, czy nadchodził koniec silnego dolara.


wtorek, 18 grudnia 2018

Dolar dał zarobić w 2018 r. Co dalej z zielonym?

Rok 2018 powoli dobiega końca. Generalnie nie był on zbyt łaskawy dla posiadaczy akcji. Natomiast znacznie bardziej zadowolone miny mogą mieć ci, którzy postawili na dolara (USD). Od początku roku zyskał on do złotego ponad 8%, a jeszcze dochodzą do tego odsetki, jeśli trzymamy dolary na oprocentowanym koncie lub lokacie w banku.


Sam od lat zachęcam do rozważenia posiadania prywatnej rezerwy walutowej i przeznaczenia części oszczędności na waluty obce. Stosuję bardzo prostą taktykę: regularnie kupuję za drobne różne waluty,  w tym dolary w kantorze internetowym Walutomat, przelewam je bezpłatnie do banku i nie sprzedaję ich, a jedynie część wydaję za granicą.

Już jutro o godz. 20 poznamy decyzję Amerykanów w sprawie stóp procentowych. Rynek oczekuje kolejnej podwyżki o 0,25% i zapowiedzi następnych w przyszłym roku (prawdopodobnie dwóch). Bardzo wiele będzie zależało od komunikatu po posiedzeniu FOMC Fed i jego interpretacji przez inwestorów. Dlatego warto obserwować zachowanie walut w środę wieczorem i w kolejne dni.

Teoretycznie wizja kolejnych podwyżek stóp w 2019 r. powinna umacniać dolara, ale rynki lubią zaskakiwać, więc z góry nie powinniśmy wykluczać żadnego scenariusza.

piątek, 9 marca 2018

A może jednak zagramy w zielone?

Na środowej konferencji prasowej po posiedzeniu RPP prezes NBP Adam Glapiński zaskoczył rynek stwierdzeniem, że ze względu na umiarkowaną inflację Rada może nie podnosić stóp procentowych nawet do 2020 roku.

Z tego powodu należy przeszacować w dół prognozy wyników finansowych banków, co spowodowało wczoraj ich silną wyprzedaż na GPW. Indeks WIG-banki stracił w jeden dzień aż 3,8%.

Odwlekanie podwyżek stóp wpływa również negatywnie na oszczędzających na lokatach i kontach oszczędnościowych. Dlatego posiadacze nieco większych kwot chętnie wybierają nieruchomości.

A co w przypadku, kiedy tych pieniędzy mamy nieco mniej?

Jedną z alternatyw są waluty. Oczywiście wiążą się one z ryzykiem i niekoniecznie zyskamy.

W tym momencie ze względów fundamentalnych dość obiecująco wygląda znowu "zielony".

fot. Pasja 1000

wtorek, 26 września 2017

Czy warto teraz kupić dolary?

Spadki notowań dolara nieco wyhamowały we wrześniu, więc wczoraj uznałem, że przyszła najwyższa pora, aby dokupić trochę zielonych do mojej prywatnej rezerwy walutowej.

Oczywiście robię to online i jak większość Czytelników bloga doskonale wie, używam do tego celu platformy Walutomat.

Do tradycyjnego kantoru po takie ilości na pewno nie chciałoby mi się fatygować. Poza tym da się spokojnie wycisnąć lepsze kursy niż w typowym kantorze, ponieważ wymiana walut odbywa się społecznościowo i nieco przypomina giełdę. Mogę ustawić sobie zlecenie kupna na określonym poziomie i czekać aż ktoś mi po tyle sprzeda. Natomiast trzeba pamiętać, że nie jest to bank, tylko prywatna spółka, więc dla bezpieczeństwa lepiej realizować większe zlecenie w kilku mniejszych, aby nie trzymać w Walutomacie za dużo pieniędzy. Fakt, że przelewy w obie strony z i do banku chodzą bardzo szybko (czasem nawet kilka-kilkanaście minut).


Potem środki przelewam na konto oszczędnościowe w PKO BP (0,7 proc. do 999,99 USD, 0,75 proc. od 1000 USD, konto kosztuje 1 zł miesięcznie). Znacznie więcej da się wycisnąć w Banku Millennium: 1,4 proc. dla nowych środków przez 3 miesiące, do 50 tys. USD.

Szczerze mówiąc, nie jestem w stu procentach przekonany do tej decyzji i dlatego kupiłem za niewielka kwotę. Wcześniej uzbierałem już znacznie więcej. Dlatego nie mam ciśnienia.

Na pewno, gdybym na przykład spłacał kredyt we frankach, dobrałbym teraz więcej CHF.

Ciekaw jestem Waszej opinii. Czy warto teraz kupić dolary?

Podobne pytanie zadałem w sondzie na Twitterze:


niedziela, 7 maja 2017

Złoty najsilniejszy od miesięcy. Wykorzystaj tę moc

Dawno nie widzieliśmy tak mocnego złotego. Średnio euro kosztuje teraz ok. 4,20 zł, dolar 3,82 zł, funt 4,96 zł, a frank 3,87 zł.

Skąd wzięła się ta moc? Niech rozważaniami zajmą się analitycy, a ja proponuję zastanowić się, jak praktycznie wykorzystać tę siłę. Nie chodzi mi tu o próbę odgadnięcia dalszego kierunku zmian na rynku walutowym, tylko o podsunięcie kilku tematów do samodzielnego zastanowienia się.

Fot. NBP/Flickr
1. Masz kredyt we frankach lub euro? Kup walutę.

W dalszym ciągu kilkaset tysięcy polskich rodzin spłaca kredyty hipoteczne denominowane w walutach obcych. Pomijam teraz spór, czy były one udzielone legalnie czy nie. Niech rozstrzygną sądy.

Natomiast zachęcam rozważenie dodatkowych zakupów franków, aby nadpłacić kredyt lub powiększyć bufor bezpieczeństwa w przypadku zmiany kierunku na wykresie.

Dlaczego?

czwartek, 6 kwietnia 2017

Forex? To nie dla mnie

Od dobrych kilku lat z większą lub mniejszą intensywnością zmagam się z foreksem. Próbowałem różnych metod i wielu brokerów z podobnym skutkiem. W końcu muszę podjąć męską decyzję i wyraźnie powiedzieć: STOP!


Cały paradoks polega na tym, że robię to akurat teraz, kiedy pierwszy kwartał br. zakończyłem na plusie i będę marketingowym dowodem, że niby na FX zarabia jakiś tam, całkiem pokaźny, procent klientów.

Dlaczego w takim razie rzucam ręcznik?

Jak to kiedyś powiedział Einstein, szaleństwem jest robić w kółko to samo i oczekiwać innych rezultatów.

Podsumowałem sobie różne konta i wyszło mi, że jestem kilkanaście tysięcy zł na minusie. Kwota rozkłada się na 8 lat, więc tak naprawdę w żaden sposób nie odczułem realnie tej straty na co dzień.

Co bardziej boli?

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Rating Polski? Bez znaczenia. Co ważniejsze?

Zdaniem niektórych analityków na wieczór piątek trzynastego stycznia szykowano dramatyczne zakończenie dnia obniżką ratingu polskiego długu (lub przynajmniej jego perspektywy) z późniejszymi wielkimi turbulencjami na rynku, podobnymi do tych sprzed roku.

Nic takiego się nie stało. Fitch podtrzymał swoją ocenę, a agencja Moody's w ogóle nie zajęła się tematem.


Można było tego się spodziewać po spokojnym zachowaniu złotego i obligacji w piątek oraz optymizmie występującego w telewizji publicznej wicepremiera Morawieckiego, który znał werdykt wcześniej.

Sam zresztą też nawet nie wspominałem o ratingu w ostatnich artykułach.

W takim razie, czy pozytywna informacja dała w poniedziałek jakiś pozytywny impuls złotemu czy obligacjom?

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Mamma mia! Unia się wali

Pozytywna informacja z piątkowego popołudnia o podniesieniu perspektywy ratingu dla długu Polski przez agencję S&P została szybko przykryta bieżącymi doniesieniami z Włoch.

Zdruzgotany klęską w niedzielnym referendum, uznawany za reformatora, premier Matteo Renzi ogłosił, że poda się do dymisji.

Matteo Renzi (źródło: YouTube)
Prawdopodobnie oznacza to przyspieszone wybory we Włoszech, a ochotę na przejęcie władzy ma populistyczny, antyeuropejski Ruch Pięciu Gwiazd, z którym do koalicji mógłby przystąpić niezatapialny Silvio Berlusconi.

Tym samym kolejny przywódca dużego europejskiego państwa dostaje czerwoną kartkę od obywateli i długoterminowo nad Unią Europejską zbierają się coraz ciemniejsze chmury.

Od razu zrobiło się nerwowo na rynkach finansowych - euro zaczęło wyraźnie tracić i pociągnęło za sobą złotego. W efekcie w poniedziałkowy poranek dolar kosztuje już ok. 4,25 zł.

Aby powiększyć wykresy w artykule, należy w nie kliknąć.


Dla euro kluczowe jest utrzymanie długoterminowego wsparcia w stosunku do dolara w zakresie 1,05-1,06 (tu wykres). Jeśli ono pęknie, możemy szybko zobaczyć zrównanie się parytetu euro do dolara.

niedziela, 27 listopada 2016

Koniec szaleństwa na dolarze czy tylko przystanek?

Po wyborze Trumpa na prezydenta gwałtownie umocnił się dolar, któremu dodatkowo sprzyja oczekiwanie na podwyżkę stóp procentowych w USA w połowie grudnia i kolejne w przyszłym roku.

Dopiero ostatnie dni przyniosły nam lekkie uspokojenie na rynku walutowym. W przypadku złotego oznacza to obecnie utrzymywanie się kursu USDPLN w zakresie 4,15-4,20.

Aby powiększyć wykresy w artykule, należy w nie kliknąć.


Przypomnę, że do fizycznego zakupu walut korzystam z kantoru online Walutomat - link do rejestracji.

W układzie dziennym czekamy, czy dolar zamknie się powyżej 4,20 zł i rozpocznie kolejną falę wzrostową czy też cofnie poniżej 4,15 zł i zakończy tę gwałtowną zwyżkę. Jak obstawiacie?

Pojawiają się różne głosy w dyskusji na ten temat - przykład. Można też wskazać, że dolarowy WIG20 jest nisko wyceniany, co może przyciągnąć jakiś zagraniczny kapitał spekulacyjny, który najpierw zamieni walutę na złote, a potem kupi polskie akcje.

Sam pragnę wskazać na moim zdaniem kluczowy rynek, czyli EURUSD.

czwartek, 17 listopada 2016

Gospodarka zwalnia, złoty i obligacje tanieją, giełda niemrawa. A co na to politycy? Obniżają wiek emerytalny

W ostatnich dniach świat próbuje dostosować się do zmian, które przyniesie prezydentura Trumpa.

Generalnie rynki wschodzące, do których zalicza się Polska, na razie mocno cierpią, ponieważ kapitał wraca do bezpieczniejszych, dojrzałych rynków.

Przeważa narracja, że Trump spełni obietnice przedwyborcze i zacznie wydawać miliardy dolarów na odbudowę przestarzałej amerykańskiej infrastruktury, co docelowo pobudzi inflację w USA i skłoni Fed do szybszych podwyżek stóp procentowych. Teraz prawdopodobieństwo grudniowej wynosi ponad 90 procent.

Z kolei potencjalnie wyższe stopy procentowe oznaczają większą atrakcyjność lokowania środków w dolarze, któremu dodatkowo sprzyja niepewność, co do polityki zagranicznej USA pod wodzą Trumpa. Za siłą dolara stoi też przecież U.S. Army.

W pewnym momencie wczorajszego wieczoru dolar otarł się o poziom 4,18 zł  - taki kurs widzieliśmy ostatnio w... 2002 roku.


środa, 9 listopada 2016

Donald Trump prezydentem USA, czyli szok i niedowierzanie

A jednak! Donald Trump wygrywa wybory i zostanie 45. prezydentem USA.

Trump trimufuje
Równocześnie Republikanie zyskali przewagę w Kongresie, co daje Trumpowi szerokie pole do popisu.

Co to oznacza?

Między innymi kolejną kompromitację mediów głównego nurtu i prezentowanych w nich sondaży i analiz. Do ostatniej chwili przekonywano nas, że przewaga jest po stronie Hillary Clinton. Teraz nikt nie uwierzy w medialne zaklęcia w czasie nadchodzących wyborów we Francji czy Niemczech.

Sam na Twitterze w niedzielę opublikowałem sondę, której wyniki mogły dać sporo do myślenia...

Rezultaty również wskazują, że elektorat Trumpa jest silnie zorganizowany także w mediach społecznościowych.

Rynki finansowe ustawiały się pod euforyczne wzrosty, a tymczasem spotkała je podobnie niemiła niespodzianka jak choćby w czerwcu po brytyjskim referendum.

Wtedy po panice nastąpiło równie gwałtowne odbicie i pomni tamtego doświadczenia inwestorzy reagują znacznie mniej gwałtownie niż moglibyśmy przypuszczać.

Tak to przynajmniej wygląda w środowy ranek.

Jednak na pewno wiele jeszcze się wydarzy i proponuję zachować zimną krew, a na pierwszym miejscu postawiłbym ochronę kapitału. Dopiero na drugim jego pomnażanie.

A z konkretów?

środa, 12 października 2016

Oto moja najgorsza inwestycja roku

W 2016 r. inwestuję bardzo konserwatywnie, a jednak nie ustrzegłem się dość dotkliwej porażki.

Oto moja najgorsza inwestycja roku:

Funty...

W sumie nie do końca jest to typowa inwestycja, ponieważ tak naprawdę funty stanowią tylko pewną część mojej rezerwy walutowej, ale fakty są takie, że GBP potężnie stracił, również do złotego.


Cały czas regularnie kupowałem (i kupuję) te funty (głównie za pomocą kantoru internetowego - LINK) i trochę się tego zebrało: w sumie ponad 4 tysiące. Moja średnia przekracza 5,5 zł, czyli aktualnie jestem około 3 tys. zł pod kreską.

Jaki jest główny powód słabości funta?

wtorek, 9 sierpnia 2016

Politycy na wakacjach - giełda i złoty na plusie. Dajmy im dłuższe urlopy

Tegoroczne wakacje okazały się wyjątkowo łaskawe dla polskich inwestorów. Moim zdaniem lokalnie przeważyły dwa czynniki:

O obydwóch tematach dyskutowaliśmy na blogu:

- tutaj o OFE;

- a tu o ustawie frankowej.

Dodatkowo sprzyja nam sytuacja na zagranicznych rynkach, gdzie nie widać już ani śladu strachu po szoku wywołanym wynikami brytyjskim referendum - w piątek giełda amerykańska pobiła rekordy wszech czasów, bardzo ładnie radzą sobie również rynki wschodzące (dedykowany ETF znalazł się na tegorocznym maksimum).

W sumie od zakończenia roku szkolnego szeroki indeks polskiego rynku WIG zyskał ponad 7 procent.

poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Kto boi się piątku trzynastego? Zaczynamy odliczanie

Od kilku dni obserwujemy wyraźne osłabienie złotego, polskiej giełdy i obligacji. Dziś frank znowu przebił 4 złote, dolar 3,9 zł, a euro znajduje się powyżej 4,4 zł. Z kolei funt dynamicznie odbił się od dna i już wyraźnie przekroczył barierę 5,6 zł - w tym przypadku brytyjskiej walucie pomogła wizyta Obamy, który głośno zachwalał pozostanie Wlk. Brytanii w Unii, co mocno zmieniło układ w sondażach dotyczących Brexitu.

WIG20 otarł się o 2000 punktów i zaczął zjazd, a rentowność obligacji dziesięcioletnich znowu przekroczyła 3%.

Co stoi za słabszym zachowaniem polskich aktywów?

Jedną z głównych przyczyn wydaje się nieuchronnie zbliżający się piątek trzynastego maja, kiedy wielu analityków oczekuje obniżki ratingu długu Polski przez agencję Moody's.


Wiadomo, że cięcie nie jest stuprocentowo pewne, ponieważ polska gospodarka wygląda stabilnie, a głównym problemem są spory politytczne. Poza tym Moody's może wybrać sobie inny termin. Jednak ciężko uwierzyć, aby tak duża rozbieżność zdań między agencjami utrzymała się zbyt długo - teraz Moody's ocenia nas na A2, Fitch na A-, a Standard & Poor's tylko na BBB+, dwa stopnie niżej od Moody's.

Obecne ruchy na rynkach wyglądają na w dużej mierze dyskontowanie obniżki ratingu i samo jego ogłoszenie na pewno nie będzie takim szokiem jak styczniowy komunikat Standard & Poor's.

piątek, 18 marca 2016

Złoty jeszcze silniejszy. Dokupować waluty?

W ostatnich dniach obserwujemy kolejną falę umocnienia złotego, co na pewno cieszy choćby spłacających raty hipotecznych kredytów walutowych.

Największą dynamikę obserwujemy na dolarze. Po środowej decyzji FOMC Fed okazało się, że Amerykanie wcale nie spieszą się z zapowiadanymi wcześniej podwyżkami stóp procentowych i przekładają je w obawie o przyszłe losy gospodarki.

"Gołębia" retoryka Fedu zaskoczyła inwestorów i spowodowała spore zamieszanie na rynkach, w tym walutowych.

Fot. Deutsche Bank

W efekcie dolar osłabł do wszystkich walut, w tym do złotego. W piątek rano płacimy za "zielonego" już "tylko" 3,78 zł.

Czy to dobra okazja do zakupów i uzupełnienia prywatnych rezerw walutowych? A może wręcz przeciwnie?

piątek, 26 lutego 2016

Boris, coś ty znowu narobił? Funt nurkuje - sprzedawać czy czekać?

Z powodu licznych błazeństw burmistrz Londynu Boris Johnson jest postacią rozpoznawalną nie tylko w Wlk. Brytanii.

Tu publika ma ubaw z Borisa, który utknął ma linie, kiedy chciał uczcić igrzyska w 2012 r.
Wielu Brytyjczyków uważa go za sympatycznego szaleńca, wyróżniającego się z tłumu nudnych polityków. Inni widzą w nim leniwego matołka.

Za maską błazna skrywa się wpływowy konserwatysta z wielkimi ambicjami - już jako dziecko Boris pragnął zostać "królem świata". Dlatego, kiedy w ubiegły weekend David Cameron wyznaczył na 23 czerwca datę referendum, w którym Brytyjczycy zdecydują, czy chcą pozostać w Unii, Boris postanowił wykorzystać doskonałą okazję, aby znowu zaszokować - oznajmił, że będzie wspierał kampanię na rzecz Brexitu

Rynki natychmiast zareagowały i od poniedziałku przyspieszyła przecena funta. 

środa, 10 lutego 2016

Bezpieczna przystań finansowa

Idealna bezpieczna przystań finansowa nie istnieje. Niektórzy ludzie potrzebują wielu lat, aby to zrozumieć. Inni nigdy nie dojdą do tego wniosku, latami poszukując swojego Świętego Graala.


Po prostu ryzyko jest nieodłączną częścią naszego życia aż do śmierci i nie da się go całkowicie wyeliminować.

Dlaczego o tym piszę akurat dziś?

W niespokojnych czasach, kiedy Unia Europejska trzeszczy w szwach, chwieje się system bankowy (na tapecie Deutsche Bank), kiedy w Polsce nowa władza wprowadza kosztowne "dobre zmiany", rośnie popyt na aktywa, które pozwolą przynajmniej zachować nasz kapitał.

METALE SZLACHETNE

Pierwszym, naturalnym tropem jest oczywiście złoto.

piątek, 13 listopada 2015

Kręci się dolarowa ruletka. Kiedy wypadnie 4?

W ostatnim czasie bardzo wiele osób zainteresowało się walutami, a zwłaszcza dolarem. Nie ma w tym nic dziwnego - poprzednio takie poziomy widzieliśmy w maju... 2004 roku.

Fot. freeimages. com
Skoro polska giełda radzi sobie bardzo słabo (WIG20 właśnie spadł poniżej 2000 punktów, głównie ciągnięty w dół bardzo słabymi wynikami kwartalnymi KGHM-u), złoto nadal tanieje, oprocentowanie lokat spada itd., to spektakularny rajd zielonego przyciąga uwagę.

Od startu z poziomu trzech złotych w czerwcu ubiegłego roku do dzisiejszych 3,93 mamy w końcu aż 31% potencjalnego zysku:

Kliknij w wykres, aby powiększyć
W ubiegłym tygodniu wydawało się nawet, że dolar z marszu przebije barierę czterech złotych. Jednak nastąpiło zatrzymanie.

Od strony technicznej dopiero zejście poniżej strefy 3,84-3,85 zł będzie poważnym sygnałem ostrzegawczym dla posiadaczy dolarów i znacznie oddali groźbę przebicia poziomu 4 zł.

Równocześnie fundamenty wskazują, że kolejny test czterech złotych wydaje się bardzo prawdopodobny.