W 2016 r. inwestuję bardzo konserwatywnie, a jednak nie ustrzegłem się dość dotkliwej porażki.
Oto moja najgorsza inwestycja roku:
W sumie nie do końca jest to typowa inwestycja, ponieważ tak naprawdę funty stanowią tylko pewną część mojej rezerwy walutowej, ale fakty są takie, że GBP potężnie stracił, również do złotego.
Cały czas regularnie kupowałem (i kupuję) te funty (głównie za pomocą kantoru internetowego - LINK) i trochę się tego zebrało: w sumie ponad 4 tysiące. Moja średnia przekracza 5,5 zł, czyli aktualnie jestem około 3 tys. zł pod kreską.
Jaki jest główny powód słabości funta?








