W najbliższy piątek trzynastego maja po zamknięciu sesji na GPW agencja Moody's ogłosi decyzję w sprawie ratingu długu Polski.
Większość analityków oczekuje obniżki oceny z A2 do A3 lub co najmniej zmiany perspektywy ze "stabilnej" na "negatywną". Nieliczni mówią, że Moody's nic nie zrobi.
Pierwsze sygnały z agencji pojawiły się już 4 kwietnia, więc, moim zdaniem, rynek miał czas na dostosowanie się do scenariusza bazowego i osobiście nie oczekuję jakichś fajerwerków, o ile Moody's nas czymś nie zaskoczy zdecydowanie na plus lub minus.
Mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją niż w przypadku styczniowego ruchu Standard & Poor's, który był dla rynku szokujący.
Dlatego nie sądzę, żeby na giełdzie powtórzył się ten sam schemat, czyli gwałtowne zejście jeszcze niżej, a potem dynamiczne, kilkutygodniowe odbicie (uaktualnię wykresy na koniec tygodnia).
![]() |
| Kliknij, aby powiększyć wykres |


