Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 21 lutego 2019

Zaskakujące zmartwychwstanie Amerykanów. Odrobili straty i przegonili strach z rynków

Amerykańscy inwestorzy zasiadali do świątecznego stołu z niewesołymi minami. Przecena na rynku akcji spowodowała, że coraz głośniej zaczęto przebąkiwać o bessie.

Tymczasem 24 grudnia 2018 r. indeks szerokiego rynku akcji S&P 500 zaliczył w cenach zamknięcia ubiegłoroczny dołek i od tamtej pory dynamicznie zwyżkuje. W niespełna dwa miesiące urósł o ponad 18% i wybił się powyżej średniej 200-sesyjnej, powracając do poziomów ostatnio widzianych na początku grudnia ubiegłego roku.


Przyznam, że to "zmartwychwstanie" Amerykanów i wyrysowanie zwycięskiego V na wykresie zaskoczyło mnie oraz zapewne wielu innych inwestorów czy analityków.

Po cichu rozważam, czy to być może tylko ruch powrotny, który ma zmylić rynek przed zjazdem :)

Jedną z głównych przyczyn odbicia jest zmiana retoryki Fed-u, którego przedstawiciele znacznie ostrożniej wypowiadają się o dalszym zacieśnianiu polityki monetarnej w tym roku.

Oczywiście na rynki oddziałuje wiele innych czynników, takich jak tarcia na linii USA-Chiny, obawy przed skutkami twardego brexitu czy ewentualnego spowolnienia gospodarczego, dane makro czy wyniki i prognozy poszczególnych spółek. Jednak na pewno polityka Fed-u należy do kluczowych.

piątek, 26 października 2018

Czy w USA zaczęła się bessa?

Inwestorzy z całego świata zadają sobie teraz ważne pytanie, czy w USA zaczęła się bessa.

Przy okazji zachęcam Was do udziału w ankiecie na Twitterze:

Od dołka z 6 marca 2009 r. do szczytu z 21 września br. indeks szerokiego rynku akcji S&P 500 wzrósł aż o 341 procent:


Jest to najdłuższy rynek byka w historii, jeśli za taki uznamy okres, w którym rynek ani przez moment nie spadł o 20 lub więcej procent od swojego ostatniego szczytu.

Z tego punktu widzenia obecna, gwałtowna korekta nadal jeszcze nie zgasiła hossy, ponieważ sięgnęła do środowego dołka ok. 10 procent. Dopiero zjazd poniżej 2350 punktów formalnie usankcjonuje bessę. Natomiast jest na pewno sygnałem ostrzegawczym, podobnie jak przełamanie średniej 200 SMA na wykresie czy zwiększona zmienność w notowaniach.

Całkiem możliwe, że powolne zacieśnianie polityki pieniężnej przez banki centralne zaczyna w końcu zbierać żniwa. Zresztą po fakcie analitycy bez trudu znajdą milion innych przyczyn: wojny handlowe, cykle koniunkturalne, pęknięcie nowej bańki technologicznej (spółki FAANG) itd.

środa, 9 listopada 2016

Donald Trump prezydentem USA, czyli szok i niedowierzanie

A jednak! Donald Trump wygrywa wybory i zostanie 45. prezydentem USA.

Trump trimufuje
Równocześnie Republikanie zyskali przewagę w Kongresie, co daje Trumpowi szerokie pole do popisu.

Co to oznacza?

Między innymi kolejną kompromitację mediów głównego nurtu i prezentowanych w nich sondaży i analiz. Do ostatniej chwili przekonywano nas, że przewaga jest po stronie Hillary Clinton. Teraz nikt nie uwierzy w medialne zaklęcia w czasie nadchodzących wyborów we Francji czy Niemczech.

Sam na Twitterze w niedzielę opublikowałem sondę, której wyniki mogły dać sporo do myślenia...

Rezultaty również wskazują, że elektorat Trumpa jest silnie zorganizowany także w mediach społecznościowych.

Rynki finansowe ustawiały się pod euforyczne wzrosty, a tymczasem spotkała je podobnie niemiła niespodzianka jak choćby w czerwcu po brytyjskim referendum.

Wtedy po panice nastąpiło równie gwałtowne odbicie i pomni tamtego doświadczenia inwestorzy reagują znacznie mniej gwałtownie niż moglibyśmy przypuszczać.

Tak to przynajmniej wygląda w środowy ranek.

Jednak na pewno wiele jeszcze się wydarzy i proponuję zachować zimną krew, a na pierwszym miejscu postawiłbym ochronę kapitału. Dopiero na drugim jego pomnażanie.

A z konkretów?

sobota, 9 kwietnia 2016

Dostałeś dziwny list? Nie lekceważ go, bo mogą zablokować konto

Ze względu na wysokie opłaty nie jestem wielkim fanem działających w Polsce funduszy inwestycyjnych. Jednak nie demonizuję ich aż tak bardzo i uważam je za jeden z wielu dostępnych instrumentów, przydatny choćby do ekspozycji na trudno dostępne rynki.

Przykładowo w ramach Elementarza Inwestora kupiłem jednostki Metlife Akcji Chińskich i Azjatyckich, które ostatecznie sprzedałem pół roku później z zyskiem ponad 15%:

Kliknij, aby powiększyć
Dla równowagi dodam, że inna transakcja - na funduszu indeksowym Ipopema m-indeks wyszła na zero. Szerzej na ten temat można przeczytać w podsumowaniu mojego portfela EI.

Dlaczego o tym dziś wspominam?

W marcu zacząłem dostawać dziwne listy z TFI. Na dodatek z pogróżkami:


czwartek, 17 października 2013

Uff, świat odetchnął z ulgą. Ameryka może dalej się zadłużać. Idą wzrosty na giełdzie?

Po dwóch tygodniach jałowych przepychanek zakończył się impas w USA. Republikanie i Demokraci podnieśli pułap limitu zadłużenia (16,7 bln dolarów), który miał zostać osiągnięty dziś. Cała zabawa zacznie się na nowo w styczniu.

Jeśli spojrzymy na rynek amerykański reprezentowany przez indeks S&P 500, tak naprawdę niewiele się wydarzyło i hossa rozpoczęta w marcu 2009 roku nadal trwa:














Trudno powiedzieć, czy Piotr Osiecki, prezes TFI Altus ma rację twierdząc w wypowiedzi dla Newserii:

- Gdyby do konsensusu nie doszło, to mielibyśmy przysłowiowy koniec świata na rynkach finansowych. Byłoby zapewne dużo gorzej niż po upadku Lehman Brothers. 

niedziela, 15 września 2013

Jak tanio inwestować za granicą? USA, Niemcy, Japonia...

Ostatnio kilka razy pytano, w jaki sposób tanio zainwestować za granicą. Teraz, kiedy wciąż nie do końca jasno rysuje się przyszłość polskiej giełdy, na której OFE ze strony popytowej staną się podażową, taka dywersyfikacja portfela wydaje się sensowna.

Tym bardziej, że w ostatnich trzech latach lepiej od indeksu WIG zachowywały się te z dojrzałych rynków, czyli z USA, Japonii czy Niemiec:


Teoretycznie dla niedużego inwestora najprostszą opcją jest zakup jednostek zagranicznego funduszu akcji, ponieważ bariera wejścia wisi bardzo nisko (można też tak potraktować zakup waluty).

piątek, 7 czerwca 2013

"Po dzisiejszych danych nastąpi krach"

Dla inwestujących na rynkach kapitałowych mniejsze czy większe pieniądze dziś nadszedł istotny dzień. O godz. 14:30 poznamy comiesięczne dane dotyczące amerykańskiego rynku pracy.

Oczekuje się, że stopa bezrobocia pozostanie na niezmienionym poziomie 7,5 proc. (marzenie Polaka), a gospodarka doda 167 -170 tys. nowych miejsc pracy poza rolnictwem (tak zwane nonfarm payrolls).

I teraz dochodzimy do clou, czyli jeśli dane będą dobre, teoretycznie giełdy powinny... spadać, ponieważ obowiązuje doktryna, że będzie to oznaczać wycofywanie się Banku Rezerwy Federalnej z luzowania monetarnego.

Dlatego jeden mój znajomy kategorycznie stwierdził "po dzisiejszych danych nastąpi krach" i już zapakował się w eski na S&P 500 oraz DAX-a.

czwartek, 23 maja 2013

Zamiast akcji najmłodsi milionerzy wybierają namacalne aktywa. Cenią też... gotówkę

Od dwóch dekad U. S. Trust bada amerykańskich milionerów. W tym roku ankietowano 711. krezusów z płynnymi aktywami wartymi co najmniej 3 mln dolarów.

Jakie są najciekawsze wnioski?

Pierwszy jest taki: aż 75 proc. milionerów samodzielnie dorobiło się majątku, czyli tylko co czwarty bogacz odziedziczył fortunę. Na dodatek większość z nich pochodzi z klasy średniej i niższej.

Co interesujące, pryska też pewien mit o tak zwanym dochodzie pasywnym: najzamożniejsi czerpią z inwestycji mniej niż połowę dochodów, resztę zarabiają na bieżąco.

Zastanawia kontrast między poczuciem bezpieczeństwa, a posiadaną gotówką na koncie.

wtorek, 21 maja 2013

Goldman Sachs zapowiada dalsze wzrosty na giełdach. Będzie wyżej?

W najnowszym raporcie banku inwestycyjnego Goldman Sachs datowanym na 20 maja zespół kierowany przez Davida Kostina prognozuje:

Podnosimy nasze szacunki dywidend dla spółek z indeksu S&P 500 oraz prognozy zwrotu z indeksu od 2013 do 2015 roku. Oczekujemy, ze indeks S&P 500 wzrośnie o 5 procent z obecnego poziomu do 1750 pkt do końca roku, o kolejne 9 proc. do 1900 w 2014 i pójdzie do góry o 10 proc. do 2100 w 2015

Analitycy Goldmana uważają, że w 2014 realny PKB w USA wzrośnie w przyszłym roku na tyle wyraźnie, że będzie można mówić o zakończeniu sześcioletniej stagnacji gospodarczej. W rozwiniętych gospodarkach ostatni rok stagnacji przed wzrostem PKB łączy się ze wzrostem wskaźnika Cena/Zysk o przeciętnie 15 proc. Dlatego oni oczekują, że średnia tego wskaźnika dla S&P 500 będzie rosła i osiągnie 15 na koniec tego roku oraz 16 na koniec przyszłego

Dla porównania nasz WIG charakteryzuje wskaźnik Cena/Zysk na poziomie zbliżonym do 15.

Czy prognozy banku się sprawdzą i Amerykanie będą w nieco wolniejszym tempie niż teraz, ale w sumie szli do góry? Czy pociągną za sobą resztę w tym naszą GPW?

niedziela, 19 maja 2013

"W historii ludzkości jeszcze nigdy nie było tak wspaniale jak dziś"

Tydzień temu zatytułowałem post "Ameryka znowu jest potężna. Czeka nas świetlana przyszłość". Przedstawiłem wtedy interesujące zjawisko związane z manią wielkości ogarniającą ludzkość budującą coraz wyższe wieżowce tuż przed wybuchem lub nawet w trakcie kolejnego kryzysu. Cała koncepcja nosi nazwę Skyscraper Index i opracował ją w 1999 roku Andrew Lawrence.

Trudno ją dokładnie przełożyć na jakąś sensowną strategię inwestycyjną - po prostu istnieje taka ciekawostka wskazująca na nadmierny optymizm grożący przegrzaniem rynku.

Dlaczego o tym wspominam akurat dziś?

sobota, 7 stycznia 2012

Gdzie popłyną 2 biliony dolarów?

"FT" szacuje, że amerykańskie korporacje (wyłączając banki) posiadają do dyspozycji aż 2 bln dolarów gotówki (kwota odpowiada 10% wartości rynkowej spółek z indeksu S&P 500), która może zostać wykorzystana do wypłaty dywidend lub skupu własnych akcji. Dla porównania: w 2011 roku wydały na ten cel 336 mld dolarów.

W spokojniejszych czasach można byłoby założyć, że większość z tych środków zostanie przeznaczona na inwestycje, ale bojąc się dalszej eskalacji kryzysu spółki zapewne wykonają ten sam manewr co w zeszłym roku i to na większa skalę. Co to oznacza?

wtorek, 6 grudnia 2011

To nie jest rynek dla młodych ludzi

Jeremy Grantham napisał wyjątkowo krótki list do inwestorów (jak na jego standardy), w którym trawestując braci Coen twierdzi, ze to nie jest rynek dla młodych ludzi.

Pomińmy dość ponury obraz USA czy Wielkiej Brytanii, a od razu przejdźmy do rynków kapitałowych i wyjaśnijmy o co chodzi Granthamowi.

sobota, 6 sierpnia 2011

Standard & Poor's obniża rating USA - dobre info dla złota i franka?

Agencja Standard & Poor's obcięła rating dla USA z AAA do AA+.

Uzasadnieniem obniżki jest zarówno niedawna kłótnia w sprawie podniesienia limitu zadłużenia, która nie oznacza końca kłopotów, jak również ogólna niepewna sytuacja fiskalno-gospodarcza w USA. Agencja wytyka brak spójnego planu wyjścia ze spirali zadłużenia i z tego powodu grozi, że w ciągu dwóch lat może obniżyć rating do AA.

Co to znaczy?

wtorek, 19 kwietnia 2011

Ile długu mają Stany Zjednoczone?

Wczoraj agencja ratingowa Standard & Poor's pogroziła palcem Ameryce i wszyscy nagle sobie przypomnieli o pół-bankrucie z ratingiem AAA.

W takim razie proponuję zerknąć na aktualne zadłużenie USA:



poniedziałek, 28 marca 2011

Bank Rezerwy Federalnej wprowadza nową walutę

A więc stało się. Stany Zjednoczone są bankrutem i Ben Bernanke postanowił zamienić dolary na nową walutę:




wtorek, 8 lutego 2011

A może domek za 500 dolarów?

W grudniu w konwencji pół-żartem, pół-serio "Business Insider" pokazał galerię domów które można kupić w USA za 500 dolarów lub mniej, takich jak ten:


czwartek, 6 maja 2010

Panika na giełdzie w USA

No tego to się raczej nikt dziś nie spodziewał. Liczyłem, że S&P 500 podejmie dziś jakąś walkę o obronę 1150 pkt (styczniowe szczyty zamienione we wsparcie). Dodając do tego odpowiedni filtr na 50% zniesienia całej bessy na 1121,44 pkt, mieliśmy piękną strefę wsparcia. I co się stało?




piątek, 7 sierpnia 2009

Czy giełda ustanowi nowe szczyty?

Minął kolejny tydzień i znowu jesteśmy w kropce zastanawiając się czy zjazd z 2186,3 pkt w poniedziałek do dzisiejszego minimum na 2043,7 pkt, czyli o nieco ponad 6% to już koniec korekty, czy dopiero jej początek? Nie wiem.

Czy się tym martwię? Nie.

Czekamy czy S&P500 wyjdzie górą nad 1014,14 pkt czy jednak zacznie się cofać w stronę wsparć.

Dlaczego ten poziom z Fibonacciego jest ważny?

sobota, 13 czerwca 2009

Czy kupisz spółkę ze wskaźnikiem C/Z 130?

Na początek pytanie do fundamentalisty: czy kupisz spółkę ze wskaźnikiem C/Z 130? A co powiesz na cały rynek?



Więcej na stronie "Financial Times".

poniedziałek, 25 maja 2009

Wojna Chiny kontra USA.

Trwa wojna gospodarcza, w której przeciwnikami są Chiny i USA. Amerykanie uwięzili Chińczyków w okowach swoich coraz mniej wartych obligacji i dolarów.


Tymczasem Azjaci zgromadzili mniej więcej 768 mld dolarów w jankeskich papierach dłużnych. Teraz z każdym świeżo wydrukowanym dolarem, a raczej miliardem (Fed może znowu wykupić obligacje rządowe) topnieją realne rezerwy wściekłych Chińczyków.