Na akcje PKP Cargo zapisało się niespełna 25 tysięcy inwestorów indywidualnych. Na pewno odstraszało samo hasło "PKP" czy wielka liczba związków zawodowych działających w spółce.
Z drugiej strony istniały pewne przesłanki, aby podjąć wyzwanie. Wśród nich między innymi korzystny stosunek potencjalnego zysku do podejmowanego ryzyka w przypadku większości dużych ofert (IPO) skarbu państwa oraz dobra koniunktura panująca od dłuższego czasu na rynku. Dlatego po pewnych wątpliwościach zdecydowałem się na kupno 200 akcji spółki z zamiarem pozbycia się ich już w dniu debiutu na GPW. Tym bardziej, że PKP Cargo nie interesuje mnie jako inwestycja długoterminowa.
Dlatego wklepałem zlecenie sprzedaży na otwarcie sesji w środę. W efekcie pokazał się zysk:
2367,64 zł (17,4 procent) w dwa tygodnie może przyciągnąć także niezadowolonych z niskiego oprocentowania lokat. Banki oferują nie za wiele, więc z tego powodu na życzenie jednego z Czytelników w ubiegłym tygodniu zajęliśmy się tematem funduszy inwestycyjnych. Tam odsyłam mniej zaawansowanych. Natomiast teraz zastanówmy się, czy nie jest już za późno na kupowanie akcji i czy indeksy nie zawędrowały zbyt wysoko.



