Prawie cały świat walczy z nadmiernym zadłużeniem rządów. Niedawno giełdy zamarły w oczekiwaniu na podniesienie limitu długu w USA i ucieszyły się, że poprzeczka znowu znalazła się wyżej (temat wróci w styczniu).
Jak wyjść z długów?
Zdaniem MFW warto rozważyć kolejną odsłonę wariantu cypryjskiego, czyli - "zabierzmy obywatelom 10 procent oszczędności, nakładając na nich jednorazowy "nadzwyczajny podatek":
![]() |
| źródło: MFW |
I nie jest tak, jak pisze "Obserwator Finansowy", że miałby to być podatek pobrany wyłącznie od zamożnych (ach ci paskudni kułacy, wrogowie ustroju socjalistycznego), tylko od wszystkich z pozytywną wartością netto majątku. Inaczej mówiąc, objąłby on na przykład studentkę wynajmującą pokój, która nieopatrznie trzyma w banku 500 euro.
W tej wersji mówi się o 15 państwach strefy euro, więc teoretycznie danina nie dotyczyłaby Polski. Jednak kto wie, czy w ramach solidarności z innymi członkami Unii, nasz ukochany minister finansów nie przyłączyłby się do "ratowania finansów publicznych" i nie naliczyłby nam takiego podatku?


