Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dług. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dług. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 listopada 2013

Jak wyjść z długów? Zabierzmy obywatelom 10 procent oszczędności

Prawie cały świat walczy z nadmiernym zadłużeniem rządów. Niedawno giełdy zamarły w oczekiwaniu na podniesienie limitu długu w USA i ucieszyły się, że poprzeczka znowu znalazła się wyżej (temat wróci w styczniu).

Jak wyjść z długów?

Zdaniem MFW warto rozważyć kolejną odsłonę wariantu cypryjskiego, czyli - "zabierzmy obywatelom 10 procent oszczędności, nakładając na nich jednorazowy "nadzwyczajny podatek":

źródło: MFW












I nie jest tak, jak pisze "Obserwator Finansowy",  że miałby to być podatek pobrany wyłącznie od zamożnych (ach ci paskudni kułacy, wrogowie ustroju socjalistycznego), tylko od wszystkich z pozytywną wartością netto majątku. Inaczej mówiąc, objąłby on na przykład studentkę wynajmującą pokój, która nieopatrznie trzyma w banku 500 euro.

W tej wersji mówi się o 15 państwach strefy euro, więc teoretycznie danina nie dotyczyłaby Polski. Jednak kto wie, czy w ramach solidarności z innymi członkami Unii, nasz ukochany minister finansów nie przyłączyłby się do "ratowania finansów publicznych" i nie naliczyłby nam takiego podatku?


niedziela, 29 września 2013

"Pomagam większej liczbie ludzi w 10 minut, niż wy w całym swoim życiu."

Dave Ramsey to prawdziwy fenomen świata finansów osobistych w USA i zarazem mistrz marketingu, o czym świadczy aż 7,7 mln słuchaczy, którzy co tydzień włączają radioodbiorniki, aby posłuchać rad swojego guru. Przez ostatnie dwie dekady ten 53-latek zbudował kombinat finansowy, którego wizytówką jest jego strona internetowa, a oknem na świat bijąca rekordy popularności audycja radiowa.












W czerwcu wywołał prawdziwą burzę w czasie dyskusji na Twitterze, kiedy ostro podsumował całą branżę doradców finansowych:

"Pomagam większej liczbie ludzi w 10 minut, niż wy w całym swoim życiu" - w ten sposób nerwowo zareagował na krytykę.

Czy była to celowa zagrywka, aby wzbudzić większe zainteresowanie wokół jego osoby?

środa, 20 marca 2013

Ile długu ma Polska?

Dziś Ministerstwo Finansów podało ile długu ma Polska. Na koniec stycznia 2013 r. zadłużenie Skarbu Państwa wyniosło 814,4 mld zł. i w porównaniu z końcem grudnia 2012 wzrosło o 20,55 mld zł. Z tego wynika, że na głowę przeciętnego Polaka przypada ponad 21 tys. długu, a jak pokazuje przykład cypryjski niestety musi nas to interesować...

No i z pewnością inwestorów wciąż namiętnie kupujących obligacje skarbowe.

Jak wygląda struktura tego zadłużenia?

wtorek, 19 kwietnia 2011

Ile długu mają Stany Zjednoczone?

Wczoraj agencja ratingowa Standard & Poor's pogroziła palcem Ameryce i wszyscy nagle sobie przypomnieli o pół-bankrucie z ratingiem AAA.

W takim razie proponuję zerknąć na aktualne zadłużenie USA:



piątek, 25 marca 2011

Irlandia nie może upaść

Dlaczego Irlandia nie może upaść? Odpowiedź jest bardzo prosta. Jak podaje dzisiejszy "the Independent", według danych zaprezentowanych przez Bundesbank Irlandczycy są winni niemieckim bankom 21,3 mld euro.

Doliczmy do tego kolejne 64,7 mld euro, które wiszą Niemcom irlandzkie firmy i mamy jasny obraz sytuacji czemu Angela Merkel musi wyciągnąć pomocną dłoń do Irlandczyków, nawet jeśli nie bardzo jej się to uśmiecha.

Jakie są tego konsekwencje?

czwartek, 24 marca 2011

3 scenariusze dla kryzysu zadłużeniowego strefy euro

Wczoraj zrezygnował ze swojego stanowiska Jose Socrates, premier Portugalii, ponieważ parlamentarzyści nie chcieli się zgodzić na plan radykalnych cięć. Dziś obserwujemy dalsze pikowanie portugalskich obligacji, ale giełdy zupełnie zignorowały te informacje i spokojnie rosną.

Jednak wybiegając nieco dalej w przyszłość, musimy się zastanowić jaki będzie kolejny etap kryzysu zadłużeniowego w którym utknęła strefa euro (i wiele innych państw - USA, Japonia, Polska itd.).

piątek, 26 listopada 2010

Pora na windykatora

Właściwie wszędzie otaczają nas oferty kredytów. W internecie, telewizji, mieście, sklepie, przed wejściem do domu … Praktycznie w każdym miejscu mniej lub bardziej nachalnie namawiają nas do wzięcia kredytu.

Skoro prawie nikt w Polsce nie oszczędza, łatwo zgadnąć, że chętnych nie brakuje i nikt nie zawraca sobie głowy jakimiś szczegółami wydrukowanym drobnym maczkiem, jak choćby RRSO. Otrzeźwienie przychodzi później, wraz z rosnącymi ratami, a w wariancie ekstremalnym - utonięciu w długach.

Wtedy nadchodzi pora na windykatora.

niedziela, 7 listopada 2010

Co robić z niespłaconymi kredytami?

Kilka dni temu chcąc, nie chcąc, w jednym z banków wysłuchałem skargi emerytki. Pani w starszym wieku ubiegała się o kredyt, żeby spłacić zadłużenie na kartach kredytowych. Jak stwierdziła – banki przysyłały je do domu, więc z nich korzystała. Dopiero po pewnym czasie zorientowała się jak drogi to kredyt.

W jej przypadku refleksja przyszła na tyle szybko, że jeszcze może próbować walczyć przez konsolidację kredytów, ale na szyjach bardzo wielu Polaków pętla zaciska się coraz mocniej.

Jak wynika z zestawienia (w tabelce na dole coś nie tak jest z datami) przygotowanego przez Halinę Kochalską z Open Finance wartość kredytów gospodarstw domowych niespłacanych terminowo skoczyła aż do blisko 33. mld PLN z niespełna 18. mld jeszcze w marcu ubiegłego roku.
Oznacza to, że coraz więcej osób boryka się z problemem - co robić z niespłaconymi kredytami?

środa, 31 marca 2010

Masz 17 551 zł długu

Na koniec 2009 roku oficjalne zadłużenie (co nieco podrasowane takimi zabiegami jak sprzedaż euro na rynku czy przelewaniem z pustego w próżne) Polski wyniosło 669,992 mld zł.

Przyjmując za GUSem liczbę Polaków na 38 173 tys., wychodzi, że nasze władze „wypracowały” po 17 551 zł długu na każdą osobę, czyli przeciętna rodzina jest dodatkowo obciążona ponad 50 tys. zł długu, który na dodatek ciągle rośnie i nikt się tym nie przejmuje poza składaniem pustych obietnic, ponieważ polityków interesują tylko słupki w sondażach, a w końcu przeciętny Polak nie rozumie co to dla niego dokładnie znaczy.

No właśnie co?

środa, 14 października 2009

Drożeją karty kredytowe, nie wpadnij w pułapkę


Niedawno kilkakrotnie dzwoniła do mnie pracownica jednego z dużych banków usiłując mi wcisnąć kartę kredytową. Za każdym razem jej odmawiałem, ponieważ zupełnie mi wystarcza obecna, a kuszenie rzekomym prestiżem związanym z kolorem tego kawałka plastiku czy dodatkowe ubezpieczenie i inne bonusy zupełnie na mnie nie działają. W końcu zapytałem wprost czemu tak na mnie naciska, skoro słyszy wyraźnie, że nie wykazuję zbyt wielkiej ochoty, na co odparła z dość rozbrajającą szczerością: „taki mamy plan sprzedaży do wykonania, a pan nie ma żadnego produktu kredytowego.”




niedziela, 20 lipca 2008

Tania rozrywka na 40 sposobów

Żyjemy w czasach konsumpcjonizmu, kiedy wielu ludzi wpadło w pułapkę i sądzi, że dobrze się bawi jedynie, gdy wydaje dużo pieniędzy. Wcale tak nie musi być.

Poszukajmy różnych sposobów na tanią rozrywkę, a zaoszczędzoną kasę wykorzystajmy do spłaty długów/oszczędzania czy inwestowania. Nawet 100 złotych się liczy.

Jeśli będziesz całe życie utrzymywać tę stówkę długu na karcie kredytowej, to przy 20% rocznie, ta marna stówka po 30 latach beztroski łącznie „uzbiera” Tobie prawie 24 000 dodatkowego długu.

Dlaczego o tym piszę?

czwartek, 27 grudnia 2007

Jak spłacić długi?

W teorii wydaje się bardzo proste. Powinieneś szukać długów z najwyższą stopą procentową i od nich zaczynać spłatę.

Co ma jednak zrobić ktoś komu się nie udaje?

Człowiek niestety nie jest komputerem i najczęściej działa pod wpływem emocji.

niedziela, 16 września 2007

Jak pozbyć się ciężaru długu karty kredytowej?

Sam kiedyś wpadłem w tę pętlę i każdemu radzę spłacać całe zadłużenie bezzwłocznie, a nie tylko dokonywać minimalnej spłaty. Pamiętajmy, że gorszym długiem jest tylko ten w lombardzie, albo Providencie. Jeśli nie mamy nadwyżek finansowych, warto zmienić dług z karty na dług w kredycie odnawialnym czy nawet gotówkowym w naszym banku. Zawsze opłaci się.

A co zrobić kiedy mamy na przykład 3 karty kredytowe z zadłużeniem powiedzmy 1000 PLN, 2000 PLN i 5000 PLN?