Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podatek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podatek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 stycznia 2014

Niemiecki Bundesbank zaszokował - opodatkujmy niezadłużonych obywateli. Wraca pomysł MFW

Niemcy jawią nam się jako ludzie rozsądni i pragmatyczni.











Tym większym szokiem może być dla wielu opublikowany wczoraj w comiesięcznym biuletynie Bundesbanku artykuł „Jednorazowy podatek kapitałowy jako instrument rozwiązywania kryzysu długu publicznego w strefie euro?" („Einmalige Vermögensabgabe als Instrument zur Lösung nationaler Solvenzkrisen im bestehenden EWU-Rahmen?").

Co postuluje Bundesbank?

W sytuacji kryzysowej państwo zagrożone bankructwem zanim zwróci się o pomoc do innych członków Unii, czy dokładniej mówiąc - strefy euro, najpierw powinno obciążyć swoich obywateli jednorazowym podatkiem w wysokości 10 procent.

piątek, 8 listopada 2013

Jak wyjść z długów? Zabierzmy obywatelom 10 procent oszczędności

Prawie cały świat walczy z nadmiernym zadłużeniem rządów. Niedawno giełdy zamarły w oczekiwaniu na podniesienie limitu długu w USA i ucieszyły się, że poprzeczka znowu znalazła się wyżej (temat wróci w styczniu).

Jak wyjść z długów?

Zdaniem MFW warto rozważyć kolejną odsłonę wariantu cypryjskiego, czyli - "zabierzmy obywatelom 10 procent oszczędności, nakładając na nich jednorazowy "nadzwyczajny podatek":

źródło: MFW












I nie jest tak, jak pisze "Obserwator Finansowy",  że miałby to być podatek pobrany wyłącznie od zamożnych (ach ci paskudni kułacy, wrogowie ustroju socjalistycznego), tylko od wszystkich z pozytywną wartością netto majątku. Inaczej mówiąc, objąłby on na przykład studentkę wynajmującą pokój, która nieopatrznie trzyma w banku 500 euro.

W tej wersji mówi się o 15 państwach strefy euro, więc teoretycznie danina nie dotyczyłaby Polski. Jednak kto wie, czy w ramach solidarności z innymi członkami Unii, nasz ukochany minister finansów nie przyłączyłby się do "ratowania finansów publicznych" i nie naliczyłby nam takiego podatku?


niedziela, 18 grudnia 2011

Sejm uśmiercił lokaty antybelkowe

No i stało się. W piątek Sejm przegłosował przyjęcie ustawy okołobudżetowej na przyszły rok, a dla oszczędzających najważniejszą informacją jest likwidacja luki umożliwiającej zakładanie lokat antybelkowych.

Do tej pory przy odsetkach dziennych wynoszących maksymalnie 2,49 zł podstawą opodatkowania była kwota mniej niż 50 groszy zaokrąglana do zera. W myśl nowych przepisów odsetki będą wyliczane co do grosza, co oznacza na przykład też taki paradoks, ze posiadacz RORa z naliczonym groszem odsetek zapłaci... 100% podatku.

Nas interesują terminy i jaką zastosować taktykę (wcześniej zastanawialiśmy się nad tym przy okazji komentarzy do wpisu "Jaka strategia dla lokat na 2012 rok?").

czwartek, 15 grudnia 2011

Masz stratę na giełdzie? Pora na rolowanie akcji

Zbliża się koniec roku, czas podsumowań. Skoro indeks giełdowy WIG od początku roku stracił 20%, więc nietrudno przewidzieć, że zdecydowana większość posiadaczy polskich akcji 2011 rok zaliczy do nieudanych.

Każdy ma jakąś tam swoją strategię (z zasady nie polecam kiszenia strat, bo tylko z tego powstaje większy fetor), ale na pewno warto pomyśleć o tarczy podatkowej, która przyda się w kolejnych latach, gdy zarobimy.

niedziela, 4 grudnia 2011

Lokaty antybelkowe- prawnicy swoje, rząd swoje

13 listopada przedstawiłem na blogu opinię prawnika Marka Kolibskiego, który zakwestionował wejście w życie nowych przepisów zmieniających sposób naliczania podatku od odsetek od lokat na mniej korzystny dla klientów banków.

Chodzi o kwestię, że przepisy podatkowe nie mogą zmieniać się w ciągu roku, a zatem prawidłowym terminem ich wprowadzenia powinien być początek 2013 roku.

Niedługo potem pojawiło się pismo nowego prezesa KNF Andrzeja Jakubiaka, który pogroził palcem bankom za te lokaty i zażądał wyjaśnień do końca roku (czytaj - chce je zmusić do zaprzestania oferowania takich lokat).

Zaskakuje ton i argumentacja, która wskazuje na pewną nerwowość. Z czego ona wynika?

niedziela, 6 listopada 2011

Jaka strategia dla lokat na 2012 rok?

Znamy już projekt ustawy okołobudżetowej przygotowany przez Ministerstwo Finansów na 2012 rok, który oznacza definitywny koniec lokat antybelkowych w przyszłym roku.

Zmiana sposobu naliczania odsetek nastąpi 3 miesiące po ogłoszeniu ustawy, która ma być dopiero uchwalona, więc trochę czasu zostało. Jaką w takim razie obrać strategię dla lokat na przyszły rok?

środa, 6 lipca 2011

Potrójny atak na podatek Belki

Sprawa zmian w naliczaniu podatku od zysków kapitałowych, które spowodują praktycznie zniknięcie lokat z codziennym naliczaniem odsetek co prawda nie została poruszona przez rząd na ostatnim posiedzeniu, ale raczej nie ma co się łudzić, że luka zostanie utrzymana.

Na szczęście aktywnie działają banki z grupy Leszka Czarneckiego i teraz proponują całą ławą roczne lokaty, które mają za zadanie przechytrzyć fiskusa.

piątek, 25 lutego 2011

Czerwiec miesiącem lokat bez Belki?

Na stronie Ministerstwa Finansów znalazły się już założenia do projektu zmiany ordynacji podatkowej, która skończy eldorado związane z omijaniem podatku Belki przez codzienną kapitalizację odsetek (jeśli suma naliczonych odsetek jest niższa niż 2,5 zł, podatek nie występuje).

Pomińmy teraz - moim zdaniem, skandaliczną podwyżkę opłaty dla firm za wydanie indywidualnej interpretacji podatkowej z 40. na 1000 zł (ile wynosi w końcu ta inflacja w Polsce?).

Skupmy się na naszych oszczędnościach i lokatach. Co tam znajdziemy interesującego?

wtorek, 15 lutego 2011

Jak obronić się przed podatkiem Belki?

Wczorajsza informacja o planach Ministerstwa Finansów wzburzyła nawet najspokojniejszych ciułaczy, więc tym razem zamiast rozpaczać czy odgrażać się ministrowi Rostowskiemu i całej ekipie PO-PSL, która swoimi działaniami sama sobie wystawia najlepszą cenzurkę, proponuję zastanowić się jak obronić się przed podatkiem Belki w nowych okolicznościach przyrody?

Zacznijmy od wyjaśnienia, że wiele osób myli oszczędzanie z inwestowaniem, a tym razem nie chodzi o to jak szybko zarobić i się nie narobić obstawiając kurs EURUSD czy bawełnę, ale o zwykłe oszczędzanie z bardzo delikatną domieszką elementu ryzyka.

czwartek, 24 czerwca 2010

Jak zarobić 9% rocznie netto na koncie oszczędnościowym?

Kiedy szukamy sposobu jak wycisnąć więcej odsetek z naszych oszczędności, najprostszym kryterium jest wybór takiego konta, lokaty czy rachunku, które przynoszą nam najwyższe oprocentowanie, zwykle przez ominięcie podatku Belki.
Umożliwia to mechanizm dziennego naliczania odsetek.

Do 2,4949 zł włącznie odsetki są nieopodatkowane, ponieważ podstawa opodatkowania zaokrąglana jest do pełnych złotych do 2 zł, czyli 0,19 (podatek od dochodów kapitałowych) x 2 zł = 0,38 zł. Z kolei 0,38 zł zaokrągla się do 0 zł i tyle wynosi podatek.

Z tego powodu należy uważać na 2,5 zł, ponieważ w takim wypadku rzeczywisty podatek nie tylko zostanie naliczony, ale wyniesie … 40%. 2,5 zł zaokrąglamy do 3 zł. 0,19 x 3 zł = 0,57 zł i mamy złotówkę podatku. Odsetki 2,5 zł, a podatek 1 zł, czyli 40% dla budżetu dzięki innowacyjności obecnego prezesa NBP (przy okazji wypada docenić poczucie humoru w PO - w kampanii wyborczej do parlamentu partia obiecywała zniesienie podatku Belki, a zamiast tego zrobiła go prezesem NBP- baaardzo zabawne, rzeczywiście).

wtorek, 15 grudnia 2009

Najtańszy kredyt hipoteczny

W zestawieniu „Gazety Prawnej” (przy okazji mały poradnik kredytowy) możemy znaleźć zestawienie kredytów hipotecznych przy założeniu kwoty kredytu 200 tysięcy zł, wartości nieruchomości 300 tysięcy zł, ratach równych na 30 lat. Według tabelki najtańszy kredyt hipoteczny w złotych jest w INGBSK, gdzie rzeczywiste oprocentowanie wynosi 6,64%, a rata 1236,64 zł. Z kolei w przeliczeniu na euro na czele jest Polbank 4,51% z ratą 1003,89 zł, a w frankach szwajcarskich również Polbank 5% oraz 1044,5 zł. Jak widać, Polbank działa bardzo agresywnie, ponieważ walczy o depozyty i oferuje atrakcyjne kredyty, także gotówkowe. Trochę to podejrzane, bo w ten sposób ich marża nie wygląda na zbyt wielką.

No dobra, ale dlaczego na blogu piszę o tych kredytach?

piątek, 11 grudnia 2009

Kiedy sprzedać akcje, żeby nie zapłacić podatku za 2009 rok?

Tegoroczna hossa ("hossa"?), którą pociągnęły amerykańskie banki za środki z TARP oznacza dla wielu inwestorów pokaźne zyski - o ile trzymają akcje od kilku miesięcy. Jeżeli ktoś chce sprzedać akcje i zapłacić podatek dopiero do końca kwietnia 2011 roku, powinien poczekać co najmniej do 29 grudnia.

Z drugiej strony, jeśli mamy aktualnie stratę na pozycjach, a na przykład wcześniejsze transakcje były udane i nie chcemy płacić dużego podatku do końca kwietnia 2010 roku, wystarczy sprzedać akcje do końca sesji 28 grudnia i można je od razu odkupić realizując stratę dla potrzeb podatkowych.