Idealna bezpieczna przystań finansowa nie istnieje. Niektórzy ludzie potrzebują wielu lat, aby to zrozumieć. Inni nigdy nie dojdą do tego wniosku, latami poszukując swojego Świętego Graala.
Po prostu ryzyko jest nieodłączną częścią naszego życia aż do śmierci i nie da się go całkowicie wyeliminować.
Dlaczego o tym piszę akurat dziś?
W niespokojnych czasach, kiedy Unia Europejska trzeszczy w szwach, chwieje się system bankowy (na tapecie Deutsche Bank), kiedy w Polsce nowa władza wprowadza kosztowne "dobre zmiany", rośnie popyt na aktywa, które pozwolą przynajmniej zachować nasz kapitał.
Pierwszym, naturalnym tropem jest oczywiście złoto.

