Dziś ku przestrodze proponuję obejrzeć nagranie wideo, którego autor stracił przez nieuwagę 40 tys. zł:
Wstawiam je po to, aby nikt z Was nie dał się oszukać w podobny sposób.
W tym przypadku kluczem było uważne przyjrzenie się przysłanemu SMS-em z mBanku numerowi konta, na które pechowiec przelewał środki. Z tego co pamiętam, mBank wysyła tylko kilka cyfr z przelewu, ale na pewno da się znaleźć różnicę bez większego problemu.
Na nic kłódeczki na stronie banku i inne bajery, jeśli w naszym komputerze zainstalowano skrypt zamieniający numery kont.
wtorek, 8 grudnia 2015
Chwila nieuwagi i przepadło... 40 tys. zł. Sprawdzaj SMS-y z banku
wtorek, 16 marca 2010
Eurobank (nie)ograbiony z 5 mln zł?
Wczoraj w eurobanku kasa znowu nie poszła I sesją ELIXIRU i ludzie pomstowali na niesolidność banku. Tymczasem dziś media obiegła sensacyjna wiadomość, że w poniedziałek rano do jednego z wrocławskich banków nie dotarło pięć milionów złotych.
Pierwsza informacja pochodziła zdaje się z radia RMF FM i okazuje się, że podający się za bankowego konwojenta mężczyzna odebrał te pięć baniek z centrum obsługi gotówkowej. Był to jednak jego wariant gry w lotto.
Teraz faceta poszukuje policja, a chociaż nigdzie nie padła nazwa banku, skoro stało się to we Wrocławiu, moje podejrzenia wydają się dość uzasadnione.
P.S.
Uprzedzając wyjaśnienia w komentarzach - wiem, że prezes eurobanku nie wozi kasy w walizce na poszczególne sesje ELIXIRU :)
poniedziałek, 8 marca 2010
Eurobanku, nie idź tą drogą!
Posiadam konto w eurobanku od nieco ponad roku i nie mam jakichś szczególnie wygórowanych wymagań. Nie interesuje mnie ich rewelacyjny kredyt :) i inne tego typu atrakcje, tylko w miarę solidny system i przede wszystkim dobrze oprocentowane rachunki oszczędnościowe.
Po zejściu do 4,55% netto z tym ostatnim zrobiło się nieco bardziej ponuro, więc wydaje mi się, że warto pomyśleć nad optymalizacją lokat tak, żeby zapewniały nam stałą płynność ponieważ różnica szybko wzrosła o ponad punkt procentowy – do wyboru Open Finance, FM Bank i Meritum Bank.
Tymczasem w sobotę spotkała mnie taka niespodzianka, że po zalogowaniu zobaczyłem niezaktualizowane salda rachunków z piątku, co nie jest aż tak strasznie uciążliwe.
Problem pojawił się w momencie, kiedy wpadłem na pomysł, żeby zlecić kilka przyszłych przelewów zewnętrznych, dziwacznie nazywanych w banku zleceniami.
piątek, 7 sierpnia 2009
Alior Bank nie do końca szlachetny
Alior Bank został założony przez pochodzącego z rodziny polskich emigrantów Romaina Zaleskiego herbu Lubicz. Na pewno tworzenie banku w Polsce w trakcie szalejącego kryzysu finansowego zaskoczyło wielu francuskich analityków (tam mieszka rodzina Zaleskich), lecz kto wie czy ryzyko nie opłaci się?
Alior Bank epatuje w reklamach tak zwaną „wyższą kulturą bankowości” i jak na razie przyciąga klientów różnymi atrakcjami. Mnie skusił lokatą nocną, na którą wędrują wolne środki z biura maklerskiego i rano można z nich znowu korzystać z dopisanymi odsetkami. Dla inwestora czy gracza giełdowego bardzo dobre rozwiązanie.
Bank jak wiele innych wprowadza swoich klientów w błąd, w tym przypadku trąbiąc o 8% w skali roku. Problem w tym, że dotyczy to tylko połowy pieniędzy, więc w rzeczywistości mówimy o 4%. Sprawa jest jednak znana i nie mam zamiaru o tym pisać.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
09:51
Tagi Alior Bank, Elixir, lokata nocna, oprocentowanie, przelewy