Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PGE. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PGE. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 września 2016

Minister nokautuje energetykę, ale spekulanci nie poddają się

Czwartkowa sesja giełdowa w Warszawie zaczęła się w optymistycznym nastroju po zachęcających do zakupów akcji wczorajszych komunikatach banków centralnych.

Sielankową atmosferę zburzył minister energii Krzysztof Tchórzewski, który zapowiedział w Sejmie, że w ciągu najbliższych kilku lat spółki energetyczne mogą zwiększyć wartość nominalną akcji aż o 50 mld zł i tym samym z tytułu podatku do budżetu państwa wpłynęłoby ok. 10 mld zł.

Ta informacja zmroziła inwestorów, którzy zaczęli wyrzucać z portfeli spółki energetyczne. W efekcie indeks branżowy WIG-Energia zanotował dziś swoje historyczne minimum.



O co chodzi z tą wartością nominalną akcji?

środa, 25 maja 2016

Dramatyczna przecena spółek energetycznych. Okazja do kupna?

Kiedy pod koniec 2013 roku do debiutu na GPW szykowała się Energa, dość długo zastanawiałem się, czy wejść w IPO, czy odpuścić temat. Ostatecznie nie kupiłem tych akcji, zadowalając się zyskiem z wcześniejszej oferty publicznej PKP Cargo.

Wiele osób jednak wzięło udział w IPO i w dniu debiutu spotkało je srogie rozczarowanie. 11 grudnia 2013 r. akcje wystartowały po 16,95 zł, 5 groszy poniżej ceny emisyjnej, po czym ostro zanurkowały, kończąc dzień na poziomie 16,09 zł. Niecierpliwy akcjonariat obywatelski pozbył się parzących w ręce gorących kartofli.

Mam znajomego, który uczestniczył w IPO Energi. Po falstarcie stwierdził, że w takim razie zostawia akcje na rachunku i będzie po prostu kasował dywidendy, czekając na swój czas, kiedy kurs pójdzie wyraźnie w górę. Co więcej, nawet dobrał jeszcze trochę towaru poniżej ceny emisyjnej na rachunku IKE, na który dywidendy spływają bez podatku 19 proc.

Po kilku miesiącach triumfował - kurs Energi zaczął wspinać się coraz wyżej, a podekscytowany zarząd spółki w rocznicę debiutu świętował sukces na GPW.


Na dodatek w międzyczasie Energa wypłaciła dywidendę 1 zł na akcję, czyli część gotówki wróciła do inwestorów, a po roku łączny zysk przekraczał 40 procent.

Fantastyczna sprawa. A więc warto inwestować długoterminowo i kasować dywidendy.

niedziela, 16 marca 2014

Od paniki do euforii? Giełda stoi przed testem

Dwa tygodnie temu zaczęła się dynamiczna fala spadkowa na GPW.  I to od razu od mocnego uderzenia w poniedziałek, na przyjęcie którego przygotowywaliśmy się 2 marca

W sumie WIG stracił w 10 sesji prawie 8 procent.

Tak szybka i gwałtowna przecena, zwłaszcza wśród mniejszych spółek, spowodowała, że zaczęły pękać gacie stop-lossy i wsparcia na wykresach.

Tymczasem w piątek po kulminacji paniki w okolicach godz. 10 rynek pokazał zaskakującą siłę i ostatecznie po mini-cudofixingu WIG20 zamknął sesję na plusie:


Popyt nie przestraszył się perspektywy nadchodzącego referendum na Krymie i  jeśli do jutrzejszego otwarcia nie wydarzy się nic groźnego na Ukrainie, możemy szybko przejść od stanu paniki do euforii.

Do takich wniosków skłaniają też wykresy.

poniedziałek, 4 listopada 2013

Energa rusza na GPW. Szykuje się powtórka z PGE

Skarb Państwa kuje żelazo póki gorące i korzystając z sukcesu IPO PKP Cargo zapowiada, że jeszcze w tym roku na GPW trafi Energa.

Fot. Energa


To ostatni duży państwowy producent i dystrybutor energii, który wędruje na warszawski parkiet. Najnowsze wyniki finansowe spółki znajdziesz tutaj.

sobota, 9 października 2010

PGE sprzedana po 21,30 PLN. Okazja czy pułapka?

Zdesperowany minister Grad musi sprzedawać po kolei różne spółki, żeby jakoś dopiąć budżet ministra Rostowskiego. W tym tygodniu padło na PGE i akcje poszły pod młotek po 21,3 PLN (mimo, że w maju minister Grad zarzekał się, że nie puści poniżej 23 zł), ale wbrew zapowiedziom kupowały głównie OFE, a nie zagranica.

Oczywiście targi spowodowały istotne tąpnięcie kursu na GPW i zauważmy, że PGE otwierała miesiąc na poziomie 23,4 zł, a po tygodniu widzimy cenę 21,31 zł przy mniej więcej podobnych poziomach indeksów giełdowych.

Czy to okazja, czy pułapka?

niedziela, 6 czerwca 2010

Tauron - kupujesz czy rezygnujesz?

W środę 9 czerwca rusza publiczna oferta sprzedaży akcji Taurona. Na początek powinniśmy przeczytać prospekt emisyjny i kto dba o swoje pieniądze, niech chociaż go sobie przejrzy, zanim podejmie ostateczną decyzję. Wiadomo, że mało kto z indywidualnych inwestorów jest na tyle doświadczonym ekspertem, żeby właściwie ocenić potencjał zysku z tych akcji w dniu debiutu i można posiłkować się opiniami zawodowców.

No to przedstawię lapidarny cytacik z wypowiedzi analityka BZWBK Pawła Puchalskiego:
„Inwestorzy chcący kupić akcje Tauronu mogą liczyć na dyskonto w stosunku do Enei, ale już nie do PGE.”

środa, 26 maja 2010

Czy warto kupować akcje Taurona?

Po udanym debiucie PZU wielu inwestorów automatycznie przenosi swoje oczekiwania na Tauron. Skłania ich do tego zapowiedź podobnego kształtu oferty, czyli reglamentowany pakiet akcji o wartości około 10 000. zł na jedną osobę.

Zainteresowanie na pewno jest spore i ciekawe jak zakończy się ankieta na blogu, w której pytam „Czy weźmiesz udział w ofercie publicznej Taurona?”

Widzę spore zamieszanie z odmianą tej nazwy – skoro znalazłem w niej kawałek byka, odmieniam ją tak samo jak na przykład rzeczownik skorpion.

Wróćmy do pytania czy warto kupować akcje Taurona?

czwartek, 15 kwietnia 2010

PGE, czyli jak stracić nerwy i pieniądze

Ostatnio zajmowałem się akcjami PGE na blogu trzy miesiące temu i dla posiadaczy tych walorków wnioski okazały się niestety wciąż aktualne.

Od debiutu 6 listopada ubiegłego roku akcje PGE praktycznie cały czas spadają z małą korektą do połowy marca, kiedy odbiły z 21 na 24 zł drożejąc pod motyw wejścia do WIG20. Tym samym są żywym dowodem, że nawet w trakcie hossy można tracić na akcjach i tym bardziej się frustrować, ponieważ na lokacie w banku bez stresu zarobiłoby się w tym samym czasie parę groszy (także na dolarach), nie wspominając akcji z sektora małych i średnich spółek.

piątek, 19 lutego 2010

Kupować czy sprzedawać akcje?

Wydaje mi się, że nie tylko ja mam dylemat czy kupować, czy sprzedawać akcje. Z jednej strony widzę możliwość pojawienia się prawdziwej fali B, która z impetem zmiecie wzrosty z ostatniego roku, a z drugiej ceny wybranych walorów nie wydają się szczególnie wysokie.

Jak rozwiązać ten dylemat?

Przez ostrożną i staranną selekcję.

Nie gwarantuje ona zarobku, ale przynajmniej będziemy tracili pieniądze w przemyślany sposób :)

środa, 13 stycznia 2010

Czy kupić akcje PGE?

Akcje PGE kosztują w tej chwili 23,30 zł (rano minimum 23,15 zł), czyli praktycznie tyle samo co w ofercie publicznej w zeszłym roku i pewnie coraz więcej osób zaczyna się zastanawiać czy warto je kupić?

Sam sprzedawałem te akcje po 26,09 zł, a potem odkupiłem po 23,70 zł oraz odsprzedałem po 24,41 zł.

Minęło trochę czasu i skoro wracamy do punktu wyjścia, czyli tych 23 zł, znowu trzeba się zastanowić co robić.

niedziela, 8 listopada 2009

Value investing w praktyce

Cała koncepcja „value investing”, czyli inwestowania w wartość sprowadza się do dość prostej reguły: wyszukiwania dobrych spółek sprzedawanych po niskich cenach. Zdaniem najgłośniejszego zwolennika tej teorii, czyli Warrena Buffetta lepiej kupić świetną spółkę po średniej cenie niż średnią spółkę po świetnej cenie.

No i tu dla mnie pojawia się pierwszy problem, które spółki są faktycznie takie super z naszego parkietu? Znacie jakąś, która posiada unikalny produkt czy usługę, cieszy się przewagą konkurencyjną, której łatwo nie da się zlikwidować i od lat przynosi zyski, najlepiej regularnie rosnące?

Trudne pytanie.

piątek, 6 listopada 2009

Ile są warte akcje PGE?

Po dzisiejszym debiucie PGE po 25,95 zł (gratulujemy bankom zarobionych 80 mln zł na kredytach) zastanawiałem się przez jakiś czas ile tak naprawdę są warte te akcje? Najprościej odpowiedzieć, że tyle ile daje rynek (w tej chwili jest to 26 zł).

W takich przypadkach jak dziś analiza techniczna jest bezradna niczym dziecko we mgle i zdecydowanie przydaje się analiza fundamentalna, choćby najbardziej podstawowa.

Po dłuższym zastanowieniu uznałem, że PGE w tej chwili nie jest notowana z dyskontem, nie powiem, że jest przewartościowana, ale nie widzę tu żadnej przewagi nad rynkiem i zdecydowałem się pod koniec sesji na sprzedaż swojego małego pakietu:

piątek, 30 października 2009

Google AdSense lepsze od PGE

Portfel APP Funds prezentuje się nadal dość skromnie, choć pewnie już niewiele odbiega od średniej giełdowej, więc automatycznie coraz więcej osób interesuje się jego perypetiami.

W ostatnich dniach głównym tematem była oferta PGE. Niestety mała pula przeznaczona dla inwestorów indywidualnych, rajd na giełdzie i wielkie wirtualne kredyty oferowane przez banki zrobiły swoje. Szum medialny też dołożył swoją cegiełkę.

Zapisałem się za prawie 30 tysięcy PLN środków własnych wspomagając się prywatnym kredytem, czyli pożyczyłem sam sobie trochę z wolnej gotówki wykorzystywanej na bieżące wydatki i z rezerwy (blisko 11 tys. zł). Nie zrywałem żadnych lokat.

Skoro redukcja wyniesie około 96,5%, prawdopodobnie otrzymam 44 akcje po 23 zł o wartości 1012 zł.

Miało być tak pięknie, skończyło się jak zawsze.

środa, 28 października 2009

W co inwestować po PGE?

No i stało się. Mimo powiększenia o połowę transzy dla inwestorów indywidualnych redukcja na PGE wyniesie około 96,5%, czyli na każde zamówione 1000 akcji dostaniemy 35. Na dodatek cenę emisyjną ustalono na maksymalnym możliwym poziomie, czyli 23 zł. Z tego wynika, że szczególnie tanio nie jest (wskazane porównanie do takich spółek jak Enea, Kogeneracja czy CEZ).

Tak jak oczekiwaliśmy wcześniej, zarobią przede wszystkim banki udzielające wysokich kredytów, praktycznie bez ryzyka: prowizja + oprocentowanie.

Teraz pora na kalkulator i obliczenie ile potrzebujesz zysku, aby pokryć koszty kredytu (prowizja i ewentualne oprocentowanie). Z grubsza, najbardziej opłacała się oferta ze sporym lewarem, kiedy prowizja od kredytu jest niska procentowo (0,2%), a kredyt nieoprocentowany.

Z jednym zastrzeżeniem – PGE zacznie wyraźnie ponad 23 zł w przyszły czwartek.

wtorek, 27 października 2009

Ile wyniesie redukcja na PGE?

Na pytanie "ile wyniesie redukcja na PGE" odpowiedź na dziś brzmi 96,5-97%.
Ta sprawa żywo mnie interesuje, ponieważ wczoraj zapisałem się na akcje PGE i przyblokowałem zdecydowaną większość wolnej gotówki, dorzucając jeszcze co nieco do portfela APP Funds:

piątek, 23 października 2009

Na PGE najwięcej zarobi twój bank

Dzisiejsza „Rzeczpospolita” podaje, że akcje PGE cieszą się rekordowym zainteresowaniem. Już mamy pierwszych wygranych oferty. Są nimi banki (tak, twój bank zarabia). Szacuje się, że udzielą kredytów łącznie za aż 10 mld zł. Z samych prowizji zgarną co najmniej kilkadziesiąt milionów zł. Dochodzą do tego jeszcze odsetki od kredytów. No i wreszcie prowizje od akcji. W końcu biuro maklerskie też należy do banku.

Tutaj znajduje się zestawienie kredytów i muszę powiedzieć, że sytuacja zlewarowanych wygląda teraz niewesoło.

poniedziałek, 19 października 2009

Pekao SA wchodzi do PKO BP? Co z PGE?

Po rynku krąży plotka, że dużą część nowej emisji PKO BP może łyknąć Pekao SA. Zależny od UniCredit bank w ten sposób mógłby wpływać na politykę swojego głównego detalicznego konkurenta, a przy okazji pewnie przejąć też część placówek.

Ciekawie w tym świetle wygląda historia o niedawnym przejęciu fotela prezesa PKO BP przez Zbigniewa Jagiełłę, do niedawna prezesa TFI Pekao Pioneer. Może faktycznie coś jest na rzeczy?

piątek, 16 października 2009

Czy brać kredyt na akcje PGE?

W tym tygodniu wielu inwestorów zaprząta problem czy brać kredyt na PGE, czy się wstrzymać. W blogosferze znalazłem dwa krytyczne głosy autorstwa Optymista i Zdzicha.

Poza tym proponuję przejrzeć wątek PGE na forum Parkietu.

Sprawa jest wałkowana dość dokładnie, więc nie będę powtarzał tego, co można znaleźć w linkach (informacje należy przefiltrować, bo nie wszystkie są do końca prawdziwe).

Banki już przygotowały ofertę kredytów (także w prasie pokazały się reklamy) i warto dokładnie przejrzeć wszystkie dodatkowe opłaty. Samo oprocentowanie nie ma większego znaczenia, ponieważ chodzi o kredyt na dosłownie kilka dni, więc jego koszt jeśli chodzi o same procenty wydaje się praktycznie nieistotny.

środa, 14 października 2009

Technika pokonała fundamenty

Kilka dni temu napisałem coś takiego:

„ Klasycznie wybicie z trójkąta powinno wystąpić gdzieś w zakresie od połowy do 2/3 jego długości i zwykle jest ono kontynuacją trendu. Oznacza to, że jesteśmy tuż przed rozstrzygnięciami. Gdyby faktycznie wybicie poszło górą (zgodnie z trendem od lutego), WIG20 miałby szansę na dotarcie do 2450-2500 pkt.

(…) należy poszukać sobie płynnej spółki, a raczej kilku spółek znajdujących się w podobnej konsolidacji jak WIG czy WIG20, ustawić dość bliskiego stop-lossa i czekać czy faktycznie pójdziemy w górę. To dość fajna formacja dla spekulanta akcyjnego, bo jest krótkoterminowa i szybko znamy wynik.”

No i co tu mamy? :

sobota, 10 października 2009

Jakie akcje kupić? PGE

Przedwczoraj pewien gość zadał mi konkretne pytanie: jakie akcje kupić? Po chwili zastanowienia odpowiedziałem: PGE. Dlaczego?

Do tej pory niemal wszystkie duże prywatyzacje były sukcesem i tak powinno być i tym razem. PGE to bardzo duża i zyskowna firma, więc automatycznie fundusze inwestycyjne czy OFE będą kupować akcje, żeby odpowiednio doważyć portfel. Status quasi-monopolu zapewni PGE wpływy na przyszłość, a udział Skarbu Państwa gwarantuje regularną i solidną dywidendę.