Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PZU. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PZU. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 września 2021

PZU promuje inwestowanie długoterminowe. Startują Moje Akcje PZU

PZU poinformowało o starcie programu lojalnościowego dla akcjonariuszy ubezpieczyciela pod nazwą Moje Akcje PZU. Dla posiadaczy pakietu co najmniej 100 akcji PZU przygotowano zniżki w ubezpieczeniach i Stowarzyszeniu Inwestorów Indywidualnych. Na razie program jest dostępny tylko w Biurze Maklerskim Banku Pekao.


Po przystąpieniu do programu zatwierdzony uczestnik ma prawdo do zniżki 10 procent w ubezpieczeniach oferowanych przez PZU, a po roku już 20 procent. Dodatkowo oferowane jest darmowe, roczne członkostwo podstawowe w Stowarzyszeniu Inwestorów Indywidualnych (SII) oraz 50 procent zniżki na roczne członkostwo rozszerzone w SII.

Pierwszego i piętnastego danego dnia miesiąca będzie weryfikowane, czy uczestnik posiada wymagany pakiet akcji PZU (min. 100 sztuk).

Więcej szczegółów znajdziecie na stronie Moje Akcje PZU i w regulaminie programu.

wtorek, 27 grudnia 2016

Oto moja strategia giełdowa na 2017 rok

Wzorem poprzednich lat przedstawię, jak wygląda moja strategia giełdowa na 2017 rok.

Fot. Brian Hillegas/Flickr
Od razu przechodzę do konkretów i aktualnej sytuacji na rynku.

GOLDMAN MÓWI: KUPUJ POLSKIE AKCJE

17 listopada analitycy banku Goldman Sachs zaprezentowali sześć typów na najlepsze inwestycje na 2017 rok. Jeden z nich to zakup koszyka akcji złożonego po równo z trzech rynków: Indii, Brazylii i Polski.  Docelowy zysk ma sięgać 20. procent, ewentualna ewakuacja po stracie 10. procent.

Dotychczas skuteczność tych pomysłów z GS-u była mocno wątpliwa, więc przyjęto je z dużą rezerwą.

Tymczasem niemal dokładnie od tamtej pory nasza giełda zaczęła solidną zwyżkę.

czwartek, 8 grudnia 2016

Ho ho ho! Mikołaj rozdaje prezenty inwestorom

Na giełdzie trwa rajd świętego Mikołaja. Nie da się zaprzeczyć.

Muszę przyznać, że siła naszego rynku w tym tygodniu pozytywnie zaskakuje. Co prawda spodziewałem się zwyżki i podejrzewałem, że zamieszanie wokół Włoch zostanie wykorzystane do zebrania akcji, lecz nie tego, że zwyżki ruszą od razu od poniedziałkowego ranka.

Przez 3 dni indeks WIG20 zyskał 5,6% i wyraźnie wybił się nad średnią 200 SMA:


Aby powiększyć wykresy w artykule, należy w nie kliknąć.

Czy to oznacza hossę na największych spółkach z GPW?

niedziela, 30 października 2016

Efekt Halloween kontra strach przed Trumpem. Co zwycięży?

Od wielu lat wskazuję na blogu na zjawisko sezonowości rynków i tak zwany efekt Halloween, czyli potencjalnie lepsze zachowanie giełd w okresie listopad - kwiecień, niż maj - październik.

W tym roku sensowne wydaje się lekkie przesunięcie ewentualnych zakupów akcji/jednostek funduszy co najmniej do momentu rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich w USA. Już 8 listopada dojdzie do starcia Clinton - Trump i ewentualne zwycięstwo Trumpa mogłoby wprowadzić wiele zamieszania, zarówno w polityce, jak też na rynkach.

Kadr z debaty Trump - Clinton
Możemy rozpatrywać wiele scenariuszy.

sobota, 15 października 2016

PZU przejmie Pekao? Trwa repolonizacja banków

Od kilku miesięcy mówi się, że znajdujący się w trudnej sytuacji finansowej włoski UniCredit szykuje się do wyjścia z Banku Pekao SA. W lipcu Włosi w pośpiechu sprzedali pakiet 10. procent akcji PEO za ok. 3,3 mld zł.

Teraz The Wall Street Journal informuje, że wszystko wskazuje na to, że PZU przejmie kontrolę nad Pekao. Powołując się na własne źródła gazeta twierdzi, że ustalono już kluczowe kwestie umowy i za mniej więcej 30 procent akcji banku PZU wyłoży 11 mld zł.

Reuters również podaje, że jego wróbelki zdobyły podobną informację.

Rzecznik banku odmówiła komentarza.

Piątkowe zachowanie akcji PZU sugeruje, że coś jest na rzeczy: straciły 2,6%, czyli sporo więcej niż reszta spółek z WIG20.

Jeżeli faktycznie dojdzie do tej transakcji, udział sektora zagranicznego w polskich bankach spadnie poniżej poziomu 50 procent i tym samym repolonizacja banków nabierze szybszego tempa.

Czy to słuszny kierunek?

piątek, 17 czerwca 2016

Napalony facet w haremie

W październiku 1974 roku dziennikarze "Forbes'a" zapytali Warrena Buffetta o to, jak się czuje w sytuacji, kiedy amerykańska giełda szoruje po dnie. Niespodziewanie Buffett wypalił - Jak napalony facet w haremie.


Teraz jest czas, aby zacząć inwestować

Średnia przemysłowa Dow Jones (DJIA) znajdowała się wtedy poniżej 600 punktów. Zanim "Forbes" opublikował wywiad, Dow Jones wystrzelił aż 15 procent do góry w jednym z najszybszych rajdów w historii. W sumie przez kolejne niespełna półtora roku hossa wyniosła indeks z dołków w rejonie 570 punktów aż powyżej 1000 punktów.

Patrząc na minorowe nastroje na naszej giełdzie, przypominające te z okresu kryzysu lat 2008-2009, nie sposób nie zadać sobie podobnego pytania - czy także u nas nie nadszedł najwyższy czas, aby zainwestować w polskie akcje?

sobota, 30 kwietnia 2016

Uwaga na efekt Halloween, czyli czas na majówkę

W poprzednim wpisie pokazałem stopy zwrotu z różnych instrumentów w perspektywie długoterminowej i dla polskich akcji, delikatnie mówiąc, nie były one najwyższe. Dlatego na naszej giełdzie strategia "kup i trzymaj" wydaje się mocno dyskusyjna.

Tymczasem wciąż niewyjaśnioną anomalią rynkową pozostaje tak zwany "efekt Halloween".

Na czym on polega?

Generalnie akcje zachowują się lepiej w okresie od listopada do kwietnia, niż w pozostałych miesiącach. Jak wyliczyli Jacobsen i Zhang, historyczna średnia premia za ryzyko dla akcji wynosi 3,7% rocznie - inaczej mówiąc, w bardzo długim terminie zysk z akcji o tyle przekracza stopę zwrotu z instrumentów bez ryzyka (możemy za nie uznać na przykład obligacje czy bony skarbowe).

Co więcej, cały zarobek zwykle wypracowujemy w okresie listopad-kwiecień, a od maja do października giełda zachowuje się słabiej (średnio 1,2% poniżej instrumentów bez ryzyka).

Czy w takim razie powinniśmy teraz zamienić akcje na lokaty i obligacje?

środa, 24 czerwca 2015

Szykują nowe podatki dla banków i supermarketów oraz pomoc dla zadłużonych we frankach

W 2010 r. PiS złożył w Sejmie projekt wprowadzenia nowego podatku w wysokości 0,39% pobieranego corocznie od aktywów banków, ubezpieczycieli i funduszy inwestycyjnych. Zalety podatku zachwalała wtedy Beata Szydło, obecnie oficjalna kandydatka opozycji na premiera.

O ile w poprzednim rozdaniu sejmowym pomysł przepadł, to teraz staje się on coraz bardziej realny, o czym świadczą aktualne sondaże przedwyborcze oraz kolejne doniesienia prasowe. Dzisiejszy "Dziennik Gazeta Prawna" szacuje, że wpływy z tego tytułu wyniosłyby ok. 7,4 mld zł rocznie (z czego ponad 6 mld zł przypadałoby na sektor bankowy).

źródło: materiały prasowe
Dodatkowo PiS chce jeszcze przykręcić śrubę dużym sieciom handlowym i nałożyć na nie nowy podatek obrotowy. Tu budżet miałby zarobić nieco mniej, czyli ok. 3 mld zł rocznie.

Oczywiście tych pieniędzy nie starczy na spełnienie takich obietnic wyborczych jak obniżenie wieku emerytalnego, zwiększenie kwoty wolnej od podatku do 8. tys. zł czy miesięczny dodatek po 500 zł na każde dziecko. 

Spekulacje prasowe potwierdza były wiceminister skarbu Paweł Szałamacha - Te propozycje cały czas leżą na stole, one są sensowne i będę zabiegał, by weszły w życie.

Ten sam Paweł Szałamacha postuluje również, aby zadłużeni we frankach mieli prawo do  przewalutowania kredytu hipotecznego po kursie z 14 stycznia 2015 r.

Przypomnę, że kurs średni franka w NBP tego dnia wynosił 3,5712 zł. Dziś widzimy 3,9884 zł. Nie znamy przyszłości i trudno powiedzieć, czy kiedyś frank nie wróci do poziomów z pierwszej połowy stycznia lub niższych, ale już wiadomo, że PiS zaczyna nieco łagodzić radykalne stanowisko. Jeszcze niedawno prezydent-elekt Andrzej Duda domagał się przewalutowania kredytów po kursie z dnia ich zaciągnięcia.

Jak Wam podobają się te pomysły?

czwartek, 4 września 2014

Kopernik znowu w tarapatach. Fundusz zostanie zlikwidowany

W grudniu ubiegłego roku otrzymałem kilka maili od Czytelników zaalarmowanych sytuacją panującą w funduszu obligacji korporacyjnych prowadzonym przez Copernicus Capital TFI. Fundusz zawiesił wtedy możliwość umarzania jednostek uczestnictwa, a wznowił ją dopiero w lutym. Na dodatek wypłacał pieniądze w dwóch ratach (ostatnia płatność nastąpiła w sierpniu).

Zastanawiając się nad odpowiedzią, czułem się nieco niezręcznie, ponieważ wcześniej sam uważałem tego typu fundusz za niezłą alternatywę dla lokat czy samodzielnego budowania portfela obligacji emitowanych przez przedsiębiorstwa. Jednak czas pokazał, że nawet profesjonaliści popełniają katastrofalne błędy (akurat to wiedzieliśmy już wcześniej).

Zastrzegając, że ostateczna decyzja musi należeć do Czytelnika, odpisałem tak:

"uważam, że sam prawdopodobnie pozbyłbym się jednostek przy najbliższej okazji, czyli po wznowieniu umorzeń. Nie wiadomo, co oni tam mają tak naprawdę w aktywach i nie chciałbym w niepewności czekać na nowe informacje. Czasem trzeba stratę radykalnie uciąć i jechać dalej, już bez Kopernika."

Sorry Mikołaj
Teraz poznaliśmy dalszy ciąg tej historii. Niestety, zgodny z przewidywaniami i bez happy endu.

3 września TFI ogłosiło rozpoczęcie procesu likwidacji funduszu i po raz kolejny niemile zaskoczyło inwestorów wyznaczając ostateczny termin likwidacji na 21 października... 2016 roku. Natomiast wypłata środków, które uda się uzyskać z upłynnienia aktywów powinna nastąpić do 16 września 2016 roku.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Akcje banków bija lokaty na głowę. Kogo skusi giełda?

Kiedy pisałem wczorajszy artykuł, w którym na życzenie jednego z Czytelników poszukiwaliśmy przede wszystkim darmowego konta, w oczy rzuciła mi się duża (nad)reprezentatywność Alior Banku.

Warunki darmowego konta spełnia Alior Sync, za zakupy spożywcze możemy odzyskać część pieniędzy dzięki Kontu Rozsądnemu, a na wakacyjne zagraniczne wojaże przydaje się karta z kantoru Aliora (no i aktywność banku podkreśla jeszcze konkurs dla zainteresowanych rynkiem FX).

Wiedziony ciekawością zerknąłem na wykres banku, a tu trwa... prawdziwa hossa. Co więcej, dziś Alior Bank znalazł się na najwyższym poziomie w swojej dość krótkiej historii giełdowej, a wagę wzrostów podkreślają spore obroty: ponad 22 mln zł.











Od początku roku akcje banku zyskały już ponad 45 procent i takie wyniki z pewnością nie mogą być zignorowane przez zniechęconych spadającym oprocentowaniem powoli wycofującym się z lokat Polaków.

środa, 20 lipca 2011

Jak wykorzystać w inwestowaniu efekt zakotwiczenia?

W znanym eksperymencie sprzed blisko czterdziestu lat Kahneman i Tversky opisywali jak ludzie próbują sobie radzić z nieznanym przez zakotwiczanie w dość absurdalny sposób. Najpierw obserwowali liczby losowane przez koło fortuny z zakresu od 1 do 100, a potem pytano ich ile krajów afrykańskich należy do ONZ, prosząc o stwierdzenie czy jest ich więcej, czy mniej niż pokazało koło fortuny.

Jeśli wypadła większa liczba, pytani również podnosili swój szacunek liczby krajów z Czarnego Lądu należących do ONZ, jeśli mniejsza, zaniżali.

Tyle historia. A jaki to ma związek z inwestowaniem?

środa, 12 maja 2010

PZU, czyli zarobieni i zadowoleni

Wszystkie dotychczasowe prywatyzacje największych spółek przynosiły przyzwoity zysk. Chodzi o naprawdę czołówkę z WIG20. Na bankach PKO BP oraz Pekao SA, spółkach związanych z sektorem surowcowym KGHM, PKN Orlen czy PGNiG za każdym razem była niezła „przebitka”. Nawet i TP SA dała zarobić. Trzeba jednak uwzględnić redukcję przy kupnie i wtedy sytuacja nie wyglądała już tak różowo i mamy w pamięci choćby ostatnio PGE. Niby było +13% od ceny emisyjnej, ale udało się zarobić na tym jakieś grosze.

Tym razem jednak wyszło znacznie lepiej z PZU i moje dość odważne „Szykuj 9 tysięcy na PZU” z marca zamieniło się w konkretny zysk.

wtorek, 11 maja 2010

PZU – czas na decyzję

Jutro o godzinie 8:45 na GPW zadebiutuje PZU i pora podjąć decyzję co robić z akcjami?

Zapisało się na nie ćwierć miliona Polaków (no trochę mniej, bo słupów w tym zestawieniu znajdziemy kilkadziesiąt tysięcy), z czego połowa to nowicjusze, którzy mieli naprawdę niezły test nerwów w ubiegłym tygodniu, kiedy giełda waliła się w przepaść, a w czwartek oglądaliśmy prawdziwą panikę w USA.

Na szczęście wczoraj rycerze (inna wersja „zakute łby”) z Brukseli uratowali rynki, przynajmniej chwilowo.

Zacznijmy od początku, czyli jak technicznie składać zlecenie.

piątek, 7 maja 2010

Złota dekada trwa

Nie tylko ostatnie dni są świetne dla złota. Tak naprawdę za nami jest cała złota dekada i wbrew różnym fachowcom i „fachowcom” brak możliwości dodrukowania tego kruszcu skutecznie wzmacnia jego kurs nie tylko w czasach ucieczki przed ryzykiem:



wtorek, 4 maja 2010

Zapomniana fuzja PKO BP z PZU

Kilka lat temu było bardzo głośno o koncepcji fuzji banku PKO BP z PZU, a taki pomysł ogłosił … Jarosław Kaczyński, jeszcze jako premier.

Problemem był wtedy nierozwiązany konflikt Skarbu Państwa z Eureko. Tymczasem w przyszły piątek Eureko pozbędzie się większości swoich akcji na GPW i zostanie im tylko kilkanaście procent akcji ubezpieczyciela.

Właśnie Holendrzy będą głównymi wygranymi IPO PZU i zarobią w ten sposób w sumie ponad 2,5 mld euro.

Jednak cały czas chodzi mi po głowie sprawa fuzji PKO z PZU jako dość naturalny ruch konsolidacyjny na rynku i wtedy powstałaby potężna grupa finansowo-ubezpieczeniowa (jak na warunki Europy Środkowej).

piątek, 30 kwietnia 2010

Ile będą kosztowały akcje PZU?

Już wiadomo, że dostaniemy tyle akcji PZU, na ile się zapisaliśmy, więc pozostaje druga, ważniejsza część zagadki do rozwiązania: ile będą kosztowały akcje PZU w dniu debiutu?

Każdy może wpisać swoją propozycję w komentarzu, a dodatkowo przygotowałem w tym celu ankietę dostępną pod czatem.

Pierwszy istotny czynnik, który trudno przewidzieć stanowi koniunktura giełdowa w połowie maja.

Jest dość nerwowo i wiele może się zdarzyć, tym bardziej, że raczej trzymam się wersji z korektą rzędu przynajmniej 10% od szczytu w połowie kwietnia realizowaną w horyzoncie kilku-kilkunastu tygodni.

Oczywiście, nie przywiązuję się do tych prognoz zbytnio i gdybym chciał się nimi zajmować zawodowo, pewnie zostałbym wróżbitą, albo chociaż meteorologiem.

sobota, 24 kwietnia 2010

Ile są warte akcje PZU?

Na razie znamy tylko cenę maksymalną dla indywidualnych inwestorów, czyli 312,5 zł za akcję PZU. Duże zainteresowanie drobnych sugeruje, że najprawdopodobniej czeka nas jakaś redukcja pakietu 30 akcji. Co do miejsca kupna, wyszło mi, że najtaniej będzie w XTB, pod warunkiem, że chcesz kupić w ofercie i od razu sprzedać (prowizje 0,25% +0,1%). Dla zainteresowanych długoterminowym inwestowaniem lepsza opcja to DI BRE (wchodzi w to też eMakler mBanku) i 0 zł prowizji przy kupnie.

Jednak tak naprawdę interesuje nas czy uda się sprzedać akcje PZU zdecydowanie powyżej 312,5 zł?

Na przykład po 350 zł.

Inaczej mówiąc, większość zapisujących się w ofercie nie zastanawia się ile warte są akcje PZU, tylko czy 14 maja da się je opchnąć powyżej ceny emisyjnej.

wtorek, 20 kwietnia 2010

Gdzie kupić akcje PZU?

Na tytułowe pytanie gdzie kupić akcje PZU, w moim przypadku odpowiedź brzmi w XTB.
Przy kupnie płacę prowizję 0,25%, ale przy sprzedaży tylko 0,1% - o ile dokonam jej w ciągu pierwszych pięciu dni sesyjnych.

Wychodzi to taniej niż w mBanku (0+0,39%) czy DM BOŚ (0,19%+0,39%), nie wspominając o Aliorze.

Zresztą nadal nie dorobiłem się nawet konta maklerskiego w mBanku i chwilę się zastanawiałem czy to zrobić, ale XTB rozwiązał ten problem. Macie coś tańszego?

piątek, 16 kwietnia 2010

Oferta PZU rusza we wtorek

Godzinę temu w sieci pojawił się prospekt emisyjny PZU i mamy przed sobą ponad 700 stron tekstu. Kto chce zastanowić się czy warto kupować akcje, czy nie, powinien przynajmniej przejrzeć ten dokument (w celu weryfikacji na stronie trzeba też podać telefoniczny numer kierunkowy do Polski: 48).

Jakie są najważniejsze informacje?

czwartek, 15 kwietnia 2010

PGE, czyli jak stracić nerwy i pieniądze

Ostatnio zajmowałem się akcjami PGE na blogu trzy miesiące temu i dla posiadaczy tych walorków wnioski okazały się niestety wciąż aktualne.

Od debiutu 6 listopada ubiegłego roku akcje PGE praktycznie cały czas spadają z małą korektą do połowy marca, kiedy odbiły z 21 na 24 zł drożejąc pod motyw wejścia do WIG20. Tym samym są żywym dowodem, że nawet w trakcie hossy można tracić na akcjach i tym bardziej się frustrować, ponieważ na lokacie w banku bez stresu zarobiłoby się w tym samym czasie parę groszy (także na dolarach), nie wspominając akcji z sektora małych i średnich spółek.