Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dow jones. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dow jones. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 sierpnia 2020

Exxon Mobil wyrzucony z prestiżowego indeksu. Zmiany, zmiany

31 sierpnia z grona trzydziestu spółek indeksu Dow Jones IA zostaną usunięte Exxon Mobil, Pfizer i Raytheon. Na ich miejsce wchodzą Amgen, Honeywell i Salesforce

To największa jednorazowa zmiana w indeksie od siedmiu lat i jest ona w dużej mierze spowodowana nadchodzącym splitem akcji Apple (4:1). W efekcie zbyt mocno spadłby udział sektora technologicznego w DJIA, a przecież jego realne znaczenie w tym roku jeszcze bardziej wzrosło (pandemia przyspieszyła cyfryzację).

Tutaj możecie zobaczyć aktualny skład indeksu.

Na szczególną uwagę zasługuje wyrzucenie z prestiżowej średniej Exxona. Należał on do DJIA od 1928 r. (wcześniej pod nazwą Standard Oil of New Jersey), najdłużej ze wszystkich obecnych w nim spółek.


Jeszcze w 2013 r. Exxon był najwyżej wycenianą amerykańską spółką, a teraz z kapitalizacją ok. 170 mld dolarów znalazł się w dalszym szeregu - dla porównania lider, czyli Apple jest obecnie wyceniany powyżej 2,1 bilionów dolarów.

piątek, 17 czerwca 2016

Napalony facet w haremie

W październiku 1974 roku dziennikarze "Forbes'a" zapytali Warrena Buffetta o to, jak się czuje w sytuacji, kiedy amerykańska giełda szoruje po dnie. Niespodziewanie Buffett wypalił - Jak napalony facet w haremie.


Teraz jest czas, aby zacząć inwestować

Średnia przemysłowa Dow Jones (DJIA) znajdowała się wtedy poniżej 600 punktów. Zanim "Forbes" opublikował wywiad, Dow Jones wystrzelił aż 15 procent do góry w jednym z najszybszych rajdów w historii. W sumie przez kolejne niespełna półtora roku hossa wyniosła indeks z dołków w rejonie 570 punktów aż powyżej 1000 punktów.

Patrząc na minorowe nastroje na naszej giełdzie, przypominające te z okresu kryzysu lat 2008-2009, nie sposób nie zadać sobie podobnego pytania - czy także u nas nie nadszedł najwyższy czas, aby zainwestować w polskie akcje?

niedziela, 5 maja 2013

Amerykanie pobili rekord, a my... zmokliśmy na majówce

Nie sposób przejść obojętnie wobec rekordu wszech czasów pobitego na koniec tego tygodnia przez amerykańskie indeksy giełdowe (bezpośrednią przyczyną rajdu w pt były dobre dane z rynku pracy). Najbardziej reprezentatywny S&P 500 przekroczył poziom 1600 punktów i zamknął się na 1614,42 pkt, czyli od początku hossy mierzonej od dołka w marcu 2009 roku zyskał już ponad 140 proc.

W ciągu sesji widzieliśmy też ponad 15 tys. pkt na Dow Jones IA (przypominam sygnał okładkowy).

No to jeżeli jest tak dobrze, czemu jest tak źle u nas? Od początku roku WIG stracił ponad 7 proc.

Czy faktycznie weszliśmy w fazę deflacyjnej bessy?

wtorek, 23 kwietnia 2013

Dow Jones 16 000! Uciekać?

Najnowsza okładka magazynu Barron's wygląda tak:


Co więcej, w towarzyszącemu temu byczemu tytułowi artykule stwierdza się, że amerykańscy zarządzający funduszami wykazują rekordowy poziom optymizmu. Aż 74 proc. z nich (najwięcej w historii) liczy na dalsze wzrosty na amerykańskiej giełdzie, pomimo dość słabej koniunktury gospodarczej.

Podręcznikowo jest to ewidentny sygnał... sprzedaży (skrajny optymizm często oznacza przesilenie i zmianę kierunku - szerzej ten temat omawiał artykuł "Jak zarobić na newsach i innych informacjach") i dla polujących na odwrócenie trendu na giełdzie w USA wydaje się interesującą wskazówką.

czwartek, 24 lutego 2011

Dow Jones 36 000 pkt, WIG 150 000 pkt

James Glassman przeszedł do historii jako współautor książki "Dow 36,000"

Można było w niej przeczytać, że Dow Jones pędzi na 36 000 punktów i dlatego autorzy zalecali zakup akcji aż za 80-90% portfela, zwłaszcza amerykańskich akcji.

Trudno było o gorszy timing, ponieważ stało się to tuż przed pęknięciem bańki dotcomowej w 2000 roku.

środa, 16 września 2009

Lepiej stracić okazję niż kapitał

Komentując obecną sytuację na giełdzie Doug Kass stwierdził, że lepiej stracić okazję niż kapitał, odnosząc się do obecnych często mocno zawyżonych wycen amerykańskich akcji. Wypada zgodzić się z nim, że tak naprawdę większość rynku nie jest zbyt tania i głównie liczymy albo na spekulację, albo na szybkie powiększanie się zysków spółek w kolejnych latach. W to drugie dość trudno uwierzyć i przy kolejnych zakupach trzeba się mocno nagimnastykować, żeby znaleźć coś niezbyt drogiego i perspektywicznego.

Tymczasem S&P500 idzie wciąż do góry i wczoraj zaliczył kolejne maksimum 2009 roku w cenach zamknięcia na 1052,63 pkt. Tym razem zerknijmy na wykres w układzie miesięcznym. Próbując zgadywać potencjalny szczyt średnioterminowy można założyć dwa najbliższe ciekawe miejsca, czyli mniej więcej 1062 pkt, gdzie znajdziemy połowę świecy z października 2008 roku. Jest ona o tyle ważna, że wtedy zaczęła się na dobre wyprzedaż po bankructwie Lehman Brothers i wiele wskazuje na to, że S&P 500 wraca w tamte rejony.

niedziela, 15 lutego 2009

Jak przetrwać i zarobić na kryzysie?



Najbardziej ekstremalną wersją zrobienia z nas milionerów wydaje się ta, do której usilnie dążą magicy sterujący światem finansów, czyli podjazd taczką do banku po wypłatę. Wtedy mój cel zostanie zrealizowany nadspodziewanie szybko, lecz w zupełnie nieoczekiwany i niechciany sposób.

Odrzucam jednak na razie skrajny wariant, czyli wojny, koniec świata itd., ale nie znaczy to rzecz jasna, że w razie krachu złotego będę bezczynnie czekał na wypełnienie się losu (niekoniecznie w portfelu appfunds). Tym bardziej, że wyraźnie słabnie moja wiara w papierowy pieniądz drukowany w tak kosmicznych ilościach przez szalonych Jankesów.

sobota, 11 października 2008

New York, New York

Wczorajsza sesja giełdowa w Nowym Jorku wymaga krótkiego komentarza.

Rano indeks Dow Jones spadł poniżej 7900 punktów wywołując przyspieszenie panicznej wyprzedaży i u nas. Potem zaczął rosnąć i przeszedł na zielone terytorium przy okazji wyciągając GPW pod 2000 na WIG20 na zamknięciu. Następnie zaczął lecieć w przepaść znowu do poziomu 8000 punktów i lekko się ustabilizował. Gdy wydawało się, że sesja zakończy się ostrym spadkiem po raz ósmy z rzędu zaczęła się godzina cudów.