Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hussman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hussman. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 kwietnia 2013

Dow Jones 16 000! Uciekać?

Najnowsza okładka magazynu Barron's wygląda tak:


Co więcej, w towarzyszącemu temu byczemu tytułowi artykule stwierdza się, że amerykańscy zarządzający funduszami wykazują rekordowy poziom optymizmu. Aż 74 proc. z nich (najwięcej w historii) liczy na dalsze wzrosty na amerykańskiej giełdzie, pomimo dość słabej koniunktury gospodarczej.

Podręcznikowo jest to ewidentny sygnał... sprzedaży (skrajny optymizm często oznacza przesilenie i zmianę kierunku - szerzej ten temat omawiał artykuł "Jak zarobić na newsach i innych informacjach") i dla polujących na odwrócenie trendu na giełdzie w USA wydaje się interesującą wskazówką.

czwartek, 7 lutego 2013

"Akcje mogą potanieć nawet o 40 procent"

Widząc całkiem spore grono optymistów giełdowych (urosło po udanym 2012 r.), którzy zakładają, że nasza gospodarka wyrysuje dno jakoś tak w połowie roku i potem zacznie rosnąć, wspierana przez tani pieniądz podawany przez obniżającą stopy procentowe RPP, postanowiłem dziś pokazać coś w kontrze. Nie chodzi o to, żeby być na nie dla zasady. Na rynkach nie wolno po prostu kurczowo trzymać się jednego wariantu, bo łatwo można zbankrutować.

Jako motor wzrostu dla rynków akcji wskazuje się teraz nie tylko tradycyjnie rynki wschodzące, ale także Stany. Dlatego przedstawiam bardzo niedźwiedziego Johna Hussmana, który przestrzega, że w trwającym cyklu rynkowym posiadaczy amerykańskich akcji mogą dosięgnąć głębokie i bolesne spadki,  rzędu 40 procent.

A skoro giełdy funkcjonują trochę jak system naczyń połączonych, zapewne nie pomogłoby to słabej w tym roku GPW.