Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychologia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 lipca 2020

Jak nie stracić głowy inwestując w czasach pandemii? Kilka sprawdzonych pomysłów

2020 rok z pewnością przejdzie do historii jako niesamowity okres, także z powodu zmienności na giełdach. Najgorzej będą wspominać bieżący rok osoby, które nie wytrzymały presji w marcu i sprzedały swoje akcje czy jednostki funduszy w okolicach dołka i nie wróciły na rynek. Teraz z niedowierzaniem patrzą na trwający obecnie rajd.



Ten rajd jest bardzo ciekawy także dlatego, że biorą w nim udział nowi inwestorzy, którzy do tej pory nie interesowali się giełdą, a teraz uznali, że jest tanio i warto zaryzykować. Ten fenomen obserwujemy zarówno w Polsce jak i zagranicą, 

Zamieszanie potęguje rozjazd z twardymi, słabymi danymi z gospodarki. Inwestorzy założyli, że liczą się te przyszłe, które powinny być znacznie lepsze, a ważniejsze według nich jest potężne wsparcie ze strony banków centralnych (z amerykańskim Fed-em na czele). Poza tym należy pamiętać, że na giełdach działa mnóstwo algorytmów, które mogą wzmacniać ruch wzrostowy tylko ze względów technicznych, kompletnie ignorując fundamenty.

Więcej na ten temat piszą analitycy Allianz Research.

U nas lokalnie dużą część kapitału na giełdy przyciąga brak sensownych alternatyw - banki drastycznie ścięły oprocentowanie lokat, a inwestowanie w nieruchomości stało się teraz znacznie bardziej ryzykowne.

A jak nie pogubić się i nie stracić głowy inwestując w czasach pandemii?

niedziela, 9 grudnia 2018

Jak żyć jak milioner? To proste - rusz się i pomóż innym

Liczba zamożnych Polaków stale rośnie. Jednak w gronie osób z płynnymi aktywami o wartości przynajmniej milion dolarów znajdziemy tylko kilkadziesiąt tysięcy rodaków.

A czy faktycznie trzeba dużych pieniędzy, aby żyć jak milioner?

Niekoniecznie.

Z pracy "Time Use and Hapiness of Millionares" (autorzy: P. Smeets, R. Bekkers. A.V. Whillans, M. Norton) opublikowanej przez Harvard Business School płyną dość zaskakujące wnioski.

Milionerzy są bardziej zadowoleni z życia Jednak ich styl życia wcale znacząco nie różni się od przeciętnej - tak samo pracują czy wykonują domowe obowiązki. Istotną różnicę widać dopiero w przypadku wolnego czasu.

Generalnie bogaci są aktywniejsi fizycznie i dodatkowo poświęcają więcej uwagi akcjom charytatywnym/wolontariatowi.


czwartek, 15 lutego 2018

Stres na giełdzie

Ostatnie spadki na giełdach były dla mnie interesującym doświadczeniem.

Jak zapewne doskonale wiecie, tuż przed zjazdem sprzedałem prawie wszystkie polskie akcje trzymane w portfelu.

I tak było ich niewiele, czyli nie musiałem niczym specjalnie się przejmować.

Pominę teraz rozważanie, czy mieliśmy do czynienia tylko ze zwykłą korektą, czy też końcem rynku byka. Statystycznie należałoby obstawiać raczej ten pierwszy wariant, zwłaszcza u Amerykanów, choć drzewa nie rosną do samego nieba.

Zastanawia mnie coś innego.

Czy inwestowanie na giełdzie naprawdę jest warte stresu, z którym się wiąże?

Fot. db.com
Jak dowodzą Kahneman i Tversky, odczuwamy mniej więcej dwukrotnie większy ból przy stracie, niż radość przy zarobieniu podobnej kwoty. W zależności od osoby ta wartość będzie nieco się zmieniać, ale generalnie większość z nas znacznie silniej boli strata tysiąca złotych na giełdzie niż cieszy zbliżony zysk.

Możecie potwierdzić lub zaprzeczyć w komentarzach. Czy ten stres bardzo przeszkadza w inwestowaniu? A może z jego powodu przestaliście interesować się giełdą i innymi rynkami o dużej zmienności?

czwartek, 4 maja 2017

Czy jesteś hazardzistą? Odpowiedz na 20 pytań i sprawdź

Jedną z moich pierwszych czynności po przebudzeniu jest sprawdzenie w telefonie lub laptopie, jak w nocy chodziły waluty, po ile są kontrakty na amerykańskie indeksy czy jak otwierają się futures w Europie. Robię tak od lat nawet wtedy, kiedy nie mam żadnej otwartej pozycji.

Czy to jest normalne?

Nie jestem pewien na sto procent.

Jeżeli aktywnie zajmujesz się inwestowaniem, a zwłaszcza spekulacją, prędzej czy później powinieneś zadać sobie pytanie: czy jesteś hazardzistą?

Fot. Freeimages.com
Aby pomóc skuteczniej się zdiagnozować, proponuję wypełnić test wzorowany na 20. pytaniach stowarzyszenia anonimowych hazardzistów w USA (Gamblers Anononymous). Zamiast słowa "hazard" użyję określenia "trading", które możecie zastąpić słowem "spekulacja" czy określeniem "aktywne inwestowanie" lub czymkolwiek innym, czym zajmujecie się na rynkach kapitałowych.

Wystarczy odpowiedź "tak" lub "nie".

1. Czy kiedykolwiek traciłeś czas przeznaczony na pracę lub szkołę z powodu tradingu?

2. Czy trading kiedykolwiek spowodował, że ucierpiało twoje życie rodzinne?

3. Czy trading negatywnie wpływał na twoją reputację?

4. Czy kiedykolwiek odczuwałeś wyrzuty sumienia po tradingu?

5. Czy kiedykolwiek uprawiałeś trading, aby zdobyć pieniądze na spłatę długów albo by rozwiązać trudności finansowe?

6. Czy trading powodował obniżenie się twojej ambicji lub efektywności?

7. Czy po przegranej czułeś, że musisz wrócić tak szybko, jak to możliwe, by odrobić straty?

8. Czy po wygranej miałeś silny przymus, aby wrócić i wygrać więcej?

9. Czy często spekulowałeś aż do przegrania ostatniej złotówki?

10. Czy kiedykolwiek brałeś pożyczki, aby sfinansować trading?

wtorek, 22 września 2015

Gotówka parzy mnie w ręce. Ciebie też?

Jedną z cech, nad którymi muszę ciągle pracować jest cierpliwość. Chodzi zarówno o sytuację, kiedy kusi przedwczesna sprzedaż szybko drożejących aktywów, jak też o "kiszenie" gotówki.

Czy znasz to uczucie, kiedy gotówka niemal parzy w ręce i martwisz się, że marnuje się na rachunku?

Chyba każdy inwestor kiedyś przeżył taką sytuację.

Pieniądz powinien przecież krążyć i ciężko pracować, a tymczasem nie dość, że rachunek IKE w domu maklerskim nie jest oprocentowany, to na dodatek nie mogę przerzucić środków na lokatę czy konto oszczędnościowe.


A tak przy okazji - nadal nie posiadam aktywnego Konta Wymarzony Cel w Raiffeisenie, bo kurier... nie zabrał wszystkich dokumentów i kolejny zjawi się dopiero jutro. Z tego powodu część kasy z zakończonych we wrześniu lokat wrzuciłem na dwumiesięczną lokatę w Banku Smart na 3,05%. Jeśli nie korzystaliście wcześniej z usług tego banku, możecie założyć tam Lokatę na Powitanie na 4%. Szkoda, że trwa tylko miesiąc i górny limit wynosi 10 tys. zł. Za to można jeszcze wrzucić do 50 tys. zł na 3% na konto oszczędnościowe Smart Procent.


Dodatkowo trzeba pamiętać, że zwykle premiuje się działanie - publiczność wyżej oceni bramkarza, który rzucił się przy karnym i obronił niż tego, który wyczekał strzelca i złapał piłkę stojąc cały czas na linii na środku bramki.  I nikogo nie obchodzi, że bramkarz zrobił tak celowo, ponieważ akurat ten zawodnik statystycznie 40% karnych pakuje właśnie dokładnie w to miejsce i z tego powodu bramkarz się nie ruszał.

Presja, aby na zmianę nieustannie kupować i sprzedawać na pewno jest bardzo duża. Podsycana również przez biura maklerskie i brokerów, którzy bez przerwy tworzą rekomendacje, analizy i komentarze. W końcu bez obrotu ich biznes straciłby sens.

wtorek, 29 kwietnia 2014

Trwa najtrudniejsza hossa w historii giełdy

Wiele razy spotkałem się z opinią, że ta hossa jest najtrudniejsza w historii giełdy. Dotyczy to zarówno polskiego rynku, jak też zagranicy.

O co chodzi?

Mimo że rynki rosną od ponad pięciu lat, prawie wszyscy mamy spory problem z zarabianiem na akcjach.

Jedni wciąż panicznie boją się strat poniesionych w latach 2008-2009, inni zniechęcili się spadkami w 2011 r., a jeszcze inni cierpią na to samo, co ja.

czwartek, 17 kwietnia 2014

Psychologia inwestowania, czyli dlaczego jest inaczej niż myślisz

Elementarz Inwestora działa już od kilku miesięcy. Pojawiają się kolejne artykuły i niektórzy Czytelnicy poczuli się nieco przytłoczeni ogromem wiedzy. Początkowy entuzjazm wywołany myślą "fajnie byłoby zarobić więcej niż na lokacie" zaczyna przygasać. Pojawiają się pierwsze wątpliwości.

Okazuje się, że nie będzie to łatwe, proste i przyjemne, a strategie, które przynoszą natychmiastowy efekt w oszczędzaniu, tu nie działają w taki sam automatyczny sposób.

 - Czy warto tracić czas na inwestowanie, skoro wynik jest niepewny, a premia niewielka? Jeśli wpłacę 10 tys. złotych na lokatę, otrzymam za rok 300 złotych pewnego zysku i mam spokojny sen. Inwestując, mogę nie tylko nie zarobić tych trzystu złotych, ale nawet stracić jakąś część pieniędzy. Kto wie? Może nawet wszystko. Po co mi dodatkowy stres?

fot. Tolga Kostak/sxc.hu

Partnerem miesiąca cyklu Elementarz Inwestora jest Squaber – serwis internetowy służący do analizy spółek giełdowych i alarmowania nas wtedy, kiedy z naszymi akcjami dzieje się coś istotnego. Więcej o serwisie dowiesz się tutaj.



To jest artykuł z cyklu Elementarz Inwestora prowadzonego równolegle na blogach Jak oszczędzać pieniądze? oraz APP Funds. Jeśli chcesz być na bieżąco powiadamiana/-y o nowych artykułach, zapisz się na newsletter. Akcję można śledzić też na Facebooku przez dołączenie do grupy Elementarz Inwestora (tu na bieżąco podajemy zawierane transakcje) oraz na Twitterze - #ElementarzInwestora. Aktualny spis wszystkich materiałów znajdziesz tutaj.

niedziela, 13 kwietnia 2014

Czy przeżyjesz za jedną trzecią swojej obecnej pensji? 5 sposobów, jak uciec przed katastrofą

W lutym br. młoda dziennikarka Bankiera Justyna Niedbał przeprowadziła na sobie eksperyment i postanowiła przeżyć miesiąc dysponując najniższym wynagrodzeniem, czyli 1237 zł "do ręki".

Jej relacja wzbudziła duże zainteresowanie i pojawiły się liczne komentarze - tu znajduje się podsumowanie.

Fajnie patrzy się z boku i wytyka dziewczynie błędy, typu piwo za 12 zł w lokalu, zamiast za 2 złote przed telewizorem itp.

Tymczasem większość obserwatorów nie zdaje sobie nawet sprawy, że sami staną się obiektem takiego eksperymentu i to na dodatek ze sporo niższą kwotą.

Modalna, czyli najczęstsza kwota wynagrodzenia brutto w Polsce wynosi około 2200 zł brutto miesięcznie.

Czy przeżyjesz za jedną trzecią swojej obecnej pensji?

sobota, 14 września 2013

Rynek jest ważniejszy niż moje ego

Za nami dość szalony tydzień na giełdzie zakończony delikatną korektą. Jeszcze raz okazało się, że prognozy są bardzo trudne, zwłaszcza w odniesieniu do przyszłości (autor: Woody Allen).

Warszawska giełda zrobiła nam psikusa i nie tylko nie chciała spadać, ale odrobiła całe straty z poprzedniego tygodnia, kiedy dowiedzieliśmy się, jaki scenariusz w sprawie OFE przyszykował nam rząd.

Kliknij w wykres, aby powiększyć














Co więcej, WIG w skali miesiąca też już wyszedł na plus i nie jest powiedziane, że sprawdzi się statystyczna słabość września. Niektórzy wskazują na siłę trendu.

Oczywiście marna to pociecha dla zbyt mocno zlewarowanych graczy, którzy mieli otwarte pozycje długie na FW20 i zbankrutowali.

W całym tym zamieszaniu warto pamiętać o starej prawdzie: rynek jest ważniejszy niż moje ego.  Akceptacja tej zasady wydaje się bardzo trudna. Nie jest zrozumiała dla większości drobnych inwestorów, co łatwo sprawdzić śledząc dyskusję na przykład w komentarzach na blogu Wojciecha Białka. Dominuje udowadnianie "wiedziałem, ze tak będzie" oraz wróżenie z fusów (czasem pozornie naukowych).

sobota, 24 sierpnia 2013

10 tysięcy godzin, 10 lat

W magazynie "The New Yorker" przypomniał o sobie Malcolm Gladwell.

Gladwell zyskał sławę dzięki książce "Outliers" (po polsku - "Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu").

Fragment można przeczytać tutaj.

Według niego tajemnica sukcesu tkwi głównie nie w talencie, który niewątpliwe pomaga i przyspiesza proces, a w wielu dziedzinach jest niezbędny (na przykład w sztuce), lecz w określonej dawce ciężkiej pracy:

Minimum 10 tysięcy godzin - średnio w 10 lat (zakładając 20 godzin pracy tygodniowo). A czasami może to być i więcej, na przykład 20, 30 czy 40 tysięcy godzin.

Talent nieco skraca drogę do sukcesu i w przypadku sportu często gwiazdy potrafią rozbłysnąć znacznie szybciej - skrajny przykład stanowi bahamski skoczek wzwyż Donald Thomas, który zaledwie po kilkunastu miesiącach treningu został mistrzem świata.

Jednak Gladwell argumentuje, że we wszystkich dziedzinach wymagających wysiłku umysłowego nie ma drogi na skróty. Dlaczego miałoby być inaczej w przypadku inwestowania/tradingu?

niedziela, 11 sierpnia 2013

5 zasad jak wydawać pieniądze i być szczęśliwym człowiekiem

Michael Norton pojawił się na blogu w ubiegłym roku, kiedy wyjaśniał, jak kupić szczęście.

Jego praca naukowa koncentruje się wokół tego właśnie problemu. Czasami wnioski są zaskakujące, a zostały one zebrane w wydanej w maju książce "Happy Money: The Science of Smarter Spending".

Oto 5 zasad, jak wydawać pieniądze i być szczęśliwym człowiekiem

1.  Kupuj doświadczenia, a nie przedmioty

Ludzie najczęściej wydają pieniądze na różne namacalne dobra materialne licząc, że dzięki nim będą czuli się lepiej. Tymczasem Norton dowodzi, że nawet samo oczekiwanie na nadchodzący koncert czy wakacje jest zdecydowanie przyjemniejsze niż na przykład zakup nowego telewizora. Ten ostatni szybko się znudzi, a tymczasem wspomnienia z koncertu czy wakacji pozostają z nami bardzo długo, czasem na zawsze.

czwartek, 30 maja 2013

Pora na krótki test finansowy. Czy pokonasz 86 proc. Amerykanów?

Nadmierna pewność siebie jest bardzo niebezpieczna w inwestowaniu, ponieważ kosztuje konkretne pieniądze. Problem opisywałem na blogu, można o nim poczytać też na przykład w książce Piotra Zielonki.

W życiu codziennym wynikają z niej dość zabawne historie - 94 proc. wykładowców sądzi, że są ponadprzeciętni, podobnie bywa z ocenami własnych umiejętności przez młodych kierowców.

Natomiast w inwestowaniu, jeśli usłyszysz, że KNF podaje: "82 proc. inwestorów traci na foreksie", zapewne wzruszysz ramionami i powiesz sobie: "To mnie nie dotyczy" (ciekawe dlaczego w takim razie reklamy brokerów MM lecą nawet w Eurosporcie?).

Nie inaczej bywa z zachowaniem inwestorów giełdowych, których od lat bada Terrance Odean (więcej we wpisie "Naukowcy krytycznie o inwestorach indywidualnych"). Regularne zarabianie wymaga pracy nad sobą i swoimi metodami, w czym mogą pomóc choćby wskazówki Michaela Mauboussina.

Zacznijmy jednak od czegoś prostego. Trzy czwarte Amerykanów twierdzi, że ich wiedza finansowa jest wystarczająca. Tymczasem zaledwie 14 proc. z nich odpowiedziało prawidłowo na pięć stosunkowo łatwych pytań w teście (link do angielskiej wersji, tłumaczenie pytań poniżej).

niedziela, 26 maja 2013

Gram na foreksie. Jestem hazardzistą

Na Forum Forex znalazłem interesujący wątek. Jeden  z użytkowników podzielił się swoimi doświadczeniami z FX (pisownia oryginalna):

Mam 26 lat. Jestem hazardzistą. (...)

Swoją "przygodę" z foreksem zacząłem ponad 1,5 roku temu. Przed przystąpieniem do "inwestowania" przeczytałem parę ebooków na ten temat. Oczywiście, czytałem także to forum. Bardzo starannie podchodziłem do każdego aspektu "inwestowania". Wpłaciłem niewiele, bo raptem 600 zł (pieniądze były ze spadku). W przeciągu miesiąca zarobiłem 300%. Czułem się, że mogę przenosić góry. Łatwy pieniądz, bez wysiłku wlatywał do mojego portfela od jakichś leszczy, którzy nie znają się na temacie. W końcu zbankrutowałem. Czułem, że popełniłem błąd, który przy następnym razie na pewno nie popełnię. Wpłaciłem teraz 2000 zł, tak aby się odkuć. Jeszcze szybciej straciłem te pieniądze, niż je wpłaciłem.


sobota, 18 maja 2013

"Emerytura jest niebezpieczna dla zdrowia." Będziemy pracowali aż do śmierci?

BBC przedstawia pracę "Work Longer, Live Healthier", której autorem jest Gabriel H. Sahlgren z Institute of Economic Affairs (IEA).

Sahlgren przekonuje, że przejście na emeryturę ma negatywny wpływ na nasze zdrowie, zarówno psychiczne, jak też fizyczne.

Po początkowo nieco lepszym samopoczuciu, w dużej mierze wywołanym pozbyciem się stresu, często pojawia się depresja (wzrost ryzyka o 40 proc. w stosunku do pracujących rówieśników) oraz liczne dolegliwości fizyczne, których nie doświadczają osoby  wciąż aktywne zawodowo.

Czyżby kariera rentiera czy młodego emeryta wcale nie była taka atrakcyjna, jak się nam wydaje?

A może po prostu chodzi o przekonanie mas, że podnoszenie wieku emerytalnego jest tak naprawdę dla nich świetnym rozwiązaniem i wszyscy powinni być wdzięczni rządowi, jeśli każe nam pracować na przykład do siedemdziesiątki i dłużej?

poniedziałek, 6 maja 2013

Jak zostać szczęśliwym człowiekiem, panie Buffett?

Coroczne zgromadzenie akcjonariuszy Berkshire Hathaway z biegiem lat przekształciło się w pewnego rodzaju show, a w roli głównej występuje rzecz jasna Warren Buffett. Potwierdzeniem tej tezy jest bogaty program imprezy i liczna obecność mediów:


Dla uatrakcyjnienia zakończonego wczoraj WZA zaproszono na nie "niedźwiedzia" Douga Kassa, który miał zadawać niewygodne, kontrariańskie pytania. Jednak według "WSJ" miś okazał się raczej pluszowy i jedynie umocnił pozytywny wizerunek tandemu Munger-Buffett dowodzącego holdingiem od dekad.

Natomiast w ramach licznych spotkań padło pytanie zadane przez pewnego 30-latka o to, jakiej rady udzieliliby sobie samym, gdyby mieli 50 lat mniej niż teraz. Inaczej mówiąc: jak zostać szczęśliwym człowiekiem, panie Buffett i panie Munger?

piątek, 3 maja 2013

Do czego potrzebne mi są pieniądze? Co jest najważniejsze?

Tradycyjnie uważa się, że "pieniądze szczęścia nie dają, ale musisz sporo zarabiać", czyli istnieje graniczna kwota, którą powinieneś zarabiać/posiadać, aby osiągnąć stan pewnego zadowolenia z życia i bezpieczeństwa. Jednak wyższe zarobki w pewnym momencie tracą na znaczeniu i jak mówi Arnold Schwarzenegger:

"Pieniądze szczęścia nie dają. Mam teraz 50 mln dolarów, ale jestem tak samo szczęśliwy jak wtedy, kiedy miałem 48 milionów. "

Do podobnych wniosków doszli Kahneman i Deaton określając nawet dość dokładnie próg satysfakcji w amerykańskich warunkach: 75 tys. dol. rocznie (brutto).

Po jego przekroczeniu nasz stan emocjonalny zbytnio się nie zmienia, a jedynie wierzymy, że wszystko toczy się właściwym torem.

W 2011 roku zadałem Czytelnikom bloga podobne pytanie: ile według Ciebie wynosi minimum miesięczne dochodów, aby przestać martwić się o pieniądze?

niedziela, 28 kwietnia 2013

Bogaci mają po prostu farta...

W różnych poradnikach na temat tego, jak się wzbogacić, często pomija się istotny element: szczęście i rolę przypadku w życiu (a tu możesz sprawdzić swoje miejsce na liście najbogatszych).

Niektórzy nazwą je przeznaczeniem i będą odwoływać się do Boga, inni po prostu uznają, że są po prostu genialni, jak niedawno tutaj opisywany James Altucher.

Tymczasem Charles Kenny dowodzi, że wspomniane szczęście jest niepotrzebnie marginalizowane. Niestety, aż 80 proc. naszych przyszłych dochodów determinują dwa czynniki: gdzie się urodziłeś oraz kim są twoi rodzice

środa, 17 kwietnia 2013

Akcje pikują ciągnięte przez KGHM. Na szczęście my jesteśmy jak zwykle na plusie

Na warszawskiej giełdzie trwa rzeź niewiniątek/spekulantów.  Indeks WIG20 dokładnie od początku tego roku ruszył w dół i konsekwentnie notuje kolejne dołki. Aktualnie strata sięga blisko 11 proc.:

A bardzo ciężkim kamieniem u szyi stały się od piątkowego ranka akcje KGHM-u:

Tymczasem na blogach i w mediach trwa sielanka. Po prostu wszyscy jesteśmy na plusie, jak zwykle.

czwartek, 11 kwietnia 2013

Jak to jest szybko stracić duże pieniądze?

Na łamach "Quory" zadaje się różne pytania, na które odpowiadają użytkownicy. Czasem naprawdę interesująco. Niedawno ktoś zadał takie:

Jak to jest szybko stracić duże pieniądze?

Najciekawszej odpowiedzi udzielił James Altucher (pewnie również ze względu na jego niewątpliwy talent pisarski) i znających angielski zapraszam do samodzielnego przeczytania jego wpisu .

Altucher jest naprawdę wielkim oryginałem - uważa na przykład, że dzieci nie powinno się posyłać na studia, a posiadanie domu nie ma sensu.

Można byłoby go uznać za jeszcze jednego szukającego za wszelką cenę sensacji dziennikarza/blogera - teoretyka od finansów, biznesu czy inwestycji. Jednak on naprawdę miał te miliony dolarów, tracił je i i odzyskiwał.

wtorek, 25 września 2012

Czy uczymy się na swoich błędach?

Aktualnie mój portfel IKE wygląda tak:


Można powiedzieć, że całkiem nieźle, ale teraz zastanówmy się chwilę. Czy zysk portfela IKE od początku roku 7,3% brutto jest taki wspaniały, skoro WIG wzrósł w tym czasie o 15,8%?

A czy Twój zysk na akcjach w tym roku jest wyższy?