Minęło już kilka dni od zwycięstwa Trumpa, a rynki nadal szukają równowagi.
Na pewno nie sprawdziły się czarne wizje, w których w mediach straszono natychmiastowym krachem na giełdach. W końcu wybory wygrał biznesmen, ekscentryczny i nie do końca przewidywalny, ale jednak kapitalista, a nie żaden nowy Hugo Chávez. Na dodatek równocześnie Republikanie zyskali większość w Kongresie, co pozwoli Trumpowi na łatwiejszą realizację jego pomysłów.
Jednym z nich jest odbudowa amerykańskiej infrastruktury, o czym wspomniał również w swoim pierwszym przemówieniu po zwycięstwie (od 3:46). Na ten cel mają pójść setki miliardów dolarów. Z tego powodu pojawi się dodatkowy popyt na surowce.
Temat podchwycili inwestorzy i prawdziwą euforię obserwowaliśmy na rynku miedzi. Ostro rosły również notowania rudy żelaza.
Nic dziwnego, że gwiazdą skróconego tygodnia na GPW okazał się KGHM.
Aby powiększyć wykresy w artykule, należy w nie kliknąć.



