Czy ktoś jeszcze pamięta spółkę J&S?
W burzliwych latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku ta założona przez dwóch skromnych muzyków firma pośredniczyła w handlu ropą naftową pomiędzy Rosją a Polską (konkretniej mówiąc spółkami giełdowymi: Lotosem i PKN-em). Oczywiście inkasując przy tym odpowiednio sowitą prowizję.
Do czego był potrzebny pośrednik między Rosją a Polską?
Taki mamy klimat. Tan sam, który sprawia, że płacimy tak dużo za rosyjski gaz.
Później, po utracie intratnego kontraktu, panowie Jankilewicz i Smołokowski usunęli się w cień, ale cały czas są obecni w Polsce. Właśnie trwa sprzedaż apartamentów w ich wieżowcu zbudowanym w samym sercu Warszawy - Cosmopolitan Twarda 2/4.
Szerzej o ich polskich interesach niedawno pisał Tomasz Molga w serwisie NaTemat.
Nadal zajmują się handlem ropą naftową i innymi surowcami, ale już na globalną skalę i pod zupełnie inną nazwą: Mercuria Energy Group (spółka posiada siedzibę w Genewie). No i trzeba przyznać, że działają z olbrzymim rozmachem - w marcu "WSJ" ogłosił, że firma prowadzi zaawansowane negocjacje z kontrowersyjnym bankiem inwestycyjnym J.P. Morgan na temat przejęcia jego gałęzi związanej z rynkiem surowcowym. W jej skład wchodzi zarówno dział tradingu, jak też fizyczne surowce. Szacowana wartość transakcji to ok. 3,5 mld dol, a do jej finalizacji powinno dojść w trzecim kwartale 2014 r.
Tymczasem w dalekich Chinach wybuchła afera, która dotyka zarówno wielkie banki, rynek surowców, jak też samą firmę Mercuria.
czwartek, 12 czerwca 2014
Banki naciągnięte na nieistniejące surowce? Jak zareaguje KGHM?
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
08:50
Tagi Chiny, Citi, inwestycje Mercuria, KGHM, miedź, Qingdao, ropa naftowa, surowce
niedziela, 29 maja 2011
Goldman Sachs: Kupuj miedź, ropę i złoto
Jak na razie rozgrywamy scenariusz przedstawiony w grudniu we wpisie "W co warto inwestować w 2011 roku"
Skoro prognozy banku Goldman Sachs działają, zajrzyjmy do raportu z 24 maja.
niedziela, 20 marca 2011
Bombardują współwłaściciela banku Pekao SA
Zaczęła się kolejna odsłona wojny o ropę, tym razem w Libii i jeśli spojrzymy na strukturę eksportu tego kraju, bez trudu zrozumiemy aktywność Francuzów i Włochów, którym do niedawna nie przeszkadzał Kaddafi, dopóki otrzymywali na czas ropę. Teraz dostawy są zakłócone i w całym konflikcie chodzi o wznowienie dostaw, a może nawet przejęcie kontroli nad złożami przez zagraniczne koncerny.
Znajdziemy tu jednak także polski ślad i wcale nie chodzi o kolejne podwyżki na stacjach benzynowych.
poniedziałek, 7 marca 2011
Ropa rośnie, kupuj Rosję?
Ropa naftowa zapaliła ostatnio po wybuchu zamieszania w Libii. Znowu analitycy na wyścigi wyciągają swoje szklane kule i strzelają: 150, 200, 250 dolarów za baryłkę.
Może jednak prościej otworzyć pozycję długą na kontraktach na ropę i nie wygłupiać się w telewizji? W końcu zarobią Panowie krocie i nie będą musieli więcej pucować kuli przed następną prognozą.
No nic, wróćmy do tego szaleństwa na ropie i zastanówmy się jak na nim realnie zarobić?
środa, 21 lipca 2010
Goldman Sachs: ropa naftowa po 100 dolarów, złoto 1335 USD
Na blogu Pragmatic Capitalist ukazał się przedruk z raportu banku Goldman Sachs z prognozami cen różnych surowców. Powinien zainteresować przynajmniej paru Czytelników:
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
08:16
Tagi akcje, Draaisma, giełda, Goldman Sachs, Morgan Stanley, ropa naftowa, Złoto
piątek, 1 stycznia 2010
Nie śmiej się ze spiskowców
Spiskowe teorie dziejów należą do ulubionych wytłumaczeń nieudaczników z ich porażek, więc podchodzę do nich ze sporym dystansem, jednak naiwnością jest pogląd, że rynek sam się reguluje i nikt nie potrafi nim nigdy sterować, co szczególnie dobitnie próbują nam udowadniać banki centralne czy skoligacone z nimi banki inwestycyjne. Na pewno, przynajmniej krótko- czy średnioterminowo jakieś tam grupy interesów zdobywają tak wielkie wpływy, że są w stanie kreować własne trendy, także na rynkach finansowych.
Z tego powodu zwracam uwagę na fakt, że poszukujący spisków od dawna wskazują, że kurs ropy naftowej jest manipulowany (więcej w tym artykule), a skoro duże banki inwestycyjne kupiły tankowce z ropą, to na pewno będą ciągnąć notowania crude oil ile się da aż do momentu rozliczenia ich kontraktów w pierwszej połowie 2010 roku.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
09:07
Tagi banki, giełda, inwestowanie, lokaty, portfel, ropa naftowa
czwartek, 17 grudnia 2009
Jak zarobić na dolarze?
Jeżeli faktycznie jesteśmy świadkami odwrócenia się średnioterminowego trendu spadkowego dolara na wzrostowy, trzeba przygotować się na prawdopodobne spadki na giełdzie i szukać innych sposobów zarabianie niż akcje czy fundusze akcyjne.
Tych spadków na giełdzie wciąż nie możemy być pewni, ale sam dolar wygląda już zdecydowanie bardziej obiecująco i najlepiej będzie jeśli przebije średnią 200 SMA na parze euro/dolar (poniżej 1,42).
Silny dolar przynosi kłopoty „emerging markets” i widać je na złotym – stąd w portfelu znalazł się ponownie fundusz UniDolar Obligacje. Można też po prostu wejść na Forex i zagrać long na parze USD/PLN czy na kontraktach walutowych dostępnych na GPW albo zwyczajnie kupić trochę zielonej makulatury w kantorze.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
18:41
Tagi certyfikaty Raiffeisen, dolar, inwestycje, ropa naftowa, waluty
sobota, 21 marca 2009
Portfel pod presją drukarzy
Wydarzeniem tygodnia stało się ogłoszenie przez Fed dodrukowania ponad biliona dolarów. W ten sposób gwałtownie przyspieszenia w realizacji nabiera scenariusz inflacyjny, a może i nawet hiperinflacyjny. Ekonomiści lubią często gmatwać proste sprawy dla zmylenia publiki, ale osobom nie rozumiejącym na czym polega zagrożenie przedstawię proste wyjaśnienie:
Załóżmy, że masz 100 dolarów w portfelu. Teraz Fed, ot tak sobie, drukuje drugą stówkę i wręcza ją znajomym bankierom – przypadkiem udziałowcom Fedu. Zatem w skrócie twoja niedawna stówa warta jest teraz tylko połowę tego co wcześniej, a druga połowa wędruje do Morgana, Goldmana, AIG i reszty.
Amerykanie powoli zaczynają się buntować i dziwię się, że i tak spokojnie znoszą ich okradanie. Niektórym wystarczy obejrzeć zadowolonego prezydenta w komediowym show Jaya Leno i posłuchać jakie postępy poczynił w grze w kręgle, ale chyba jeszcze znajdzie się trochę normalnych ludzi w USA?
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
08:51
Tagi Millenium, portfel, RCGLDAOPEN, ropa naftowa, Złoto
niedziela, 8 marca 2009
Mit o dodatniej korelacji walut i giełdy
W tej chwili patrzymy na kurs złotego i na tej podstawie próbujemy zgadywać sytuację na GPW. W sumie wyprzedaż akcji od początku stycznia była skoordynowana ze spadkami na walucie, ale kiedy popatrzymy na poniższy wykres w ujęciu wieloletnim (kliknij, aby powiększyć), trudno mówić o jakieś trwałej tendencji:

środa, 4 marca 2009
Nowe inwestycje: ropa naftowa i Comarch

Wczoraj kupiłem 83 certyfikaty na ropę naftową RCCRUAOPEN po 9,56 zł. Pewnie dałoby się taniej, ale mówi się trudno. Te niecałe 800 zł zainwestowane w tym przypadku niech leży i nie mam tym razem stopa – wielkość pozycji pozwala mi na taką ekstrawagancję.
piątek, 2 stycznia 2009
Portfel. Pora na ropę naftową?
Jednym z tematów inwestycyjnych na ten rok jest ropa naftowa. Widać, że coś zaczyna się dziać. Czekamy dziś na potwierdzenie środowego wystrzału. Jeśli zachowa swoją siłę, w poniedziałek kupię trochę certyfikatów RCCRUAOPEN (więcej o nich tu) na GPW (zakup za 1k PLN). Istnieje dużo przesłanek fundamentalnych do tych ruchów poza obawami o recesję i spadek popytu. Czy Indie i Chiny zmniejszą swoje zapotrzebowanie? Wątpliwe. A tam jest przyszłość, a nie w oszukanej (cały ten absurdalny bailout i drukowanie dolarów) gospodarce amerykańskiej. Zatem prawdopodobnie przeproszę się z certyfikatami i przeprowadzę małą spekulację z niewielką potencjalną stratą.

środa, 3 grudnia 2008
Ropa straciła 1 z przodu!

Wczoraj kontrakty na ropę naftową dotknęły kolejnego dna, czyli $46,80 za baryłkę.
To niesamowite, ale jeszcze w lipcu ropa kosztowała sto dolarów więcej.
Szczerze mówiąc, wcale mnie taka sytuacja nie martwi. Polska nie wydobywa ropy, a większość z nas tankuje benzynę i jakoś towary trzeba w końcu przewozić, więc o jeden impuls inflacyjny mniej.
Od strony spekulacyjnej nie widzę powodów do zakupów czegokolwiek w ostrym trendzie spadkowym lecz poza Foreksem warto się przyglądać certyfikatom Raiffeisena na GPW.
Szorcenie przy takich poziomach także wydaje się niezbyt sensowne, bo ryzyko spore.
środa, 11 czerwca 2008
Kupuję litr ropy naftowej za 1,88 PLN
Przymierzałem się do zakupu Crude Oil, kiedy była po $ 90 za baryłkę, a teraz mamy cenę ponad 40% wyżej. Trzeba przyznać, że przespałem okres od stycznia na tym walorze. Ryzyko dynamicznej korekty cały czas rośnie.
Z drugiej strony póki trwa trend można z niego skorzystać i co nieco uszczknąć.
Jako alternatywę rozpatrywałem zakup polskich spółek paliwowych.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
10:29
Tagi lotos, Petrolinvest. certyfikaty, pkn orlen, ropa naftowa
poniedziałek, 14 stycznia 2008
Ropa naftowa – jak kupić w Polsce na giełdzie ?
Szczerze mówiąc mam pewien problem z ropą naftową i próbą odgadywania kierunku ruchu ceny tego surowca. Z jednej strony mówi się o tzw „peak oil " i wyczerpywaniu się zasobów, a z drugiej groźba recesji może zmniejszyć popyt i zepchnąć kurs już wkrótce w kierunku $75 za baryłkę ( zresztą krótkoterminowo wyrysowała się niekorzystna formacja techniczna RGR).
Naprawdę ciężko wyrokować co przeważy w najbliższym czasie, ale skoro co tydzień tankuję benzynę na stacji benzynowej, mogę się w razie wtopy pocieszać, że kupując ropę na giełdzie w pewien sposób zabezpieczyłem się przed wzrostem ceny benzyny.
