Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczęście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczęście. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 sierpnia 2013

5 zasad jak wydawać pieniądze i być szczęśliwym człowiekiem

Michael Norton pojawił się na blogu w ubiegłym roku, kiedy wyjaśniał, jak kupić szczęście.

Jego praca naukowa koncentruje się wokół tego właśnie problemu. Czasami wnioski są zaskakujące, a zostały one zebrane w wydanej w maju książce "Happy Money: The Science of Smarter Spending".

Oto 5 zasad, jak wydawać pieniądze i być szczęśliwym człowiekiem

1.  Kupuj doświadczenia, a nie przedmioty

Ludzie najczęściej wydają pieniądze na różne namacalne dobra materialne licząc, że dzięki nim będą czuli się lepiej. Tymczasem Norton dowodzi, że nawet samo oczekiwanie na nadchodzący koncert czy wakacje jest zdecydowanie przyjemniejsze niż na przykład zakup nowego telewizora. Ten ostatni szybko się znudzi, a tymczasem wspomnienia z koncertu czy wakacji pozostają z nami bardzo długo, czasem na zawsze.

poniedziałek, 6 maja 2013

Jak zostać szczęśliwym człowiekiem, panie Buffett?

Coroczne zgromadzenie akcjonariuszy Berkshire Hathaway z biegiem lat przekształciło się w pewnego rodzaju show, a w roli głównej występuje rzecz jasna Warren Buffett. Potwierdzeniem tej tezy jest bogaty program imprezy i liczna obecność mediów:


Dla uatrakcyjnienia zakończonego wczoraj WZA zaproszono na nie "niedźwiedzia" Douga Kassa, który miał zadawać niewygodne, kontrariańskie pytania. Jednak według "WSJ" miś okazał się raczej pluszowy i jedynie umocnił pozytywny wizerunek tandemu Munger-Buffett dowodzącego holdingiem od dekad.

Natomiast w ramach licznych spotkań padło pytanie zadane przez pewnego 30-latka o to, jakiej rady udzieliliby sobie samym, gdyby mieli 50 lat mniej niż teraz. Inaczej mówiąc: jak zostać szczęśliwym człowiekiem, panie Buffett i panie Munger?

piątek, 3 maja 2013

Do czego potrzebne mi są pieniądze? Co jest najważniejsze?

Tradycyjnie uważa się, że "pieniądze szczęścia nie dają, ale musisz sporo zarabiać", czyli istnieje graniczna kwota, którą powinieneś zarabiać/posiadać, aby osiągnąć stan pewnego zadowolenia z życia i bezpieczeństwa. Jednak wyższe zarobki w pewnym momencie tracą na znaczeniu i jak mówi Arnold Schwarzenegger:

"Pieniądze szczęścia nie dają. Mam teraz 50 mln dolarów, ale jestem tak samo szczęśliwy jak wtedy, kiedy miałem 48 milionów. "

Do podobnych wniosków doszli Kahneman i Deaton określając nawet dość dokładnie próg satysfakcji w amerykańskich warunkach: 75 tys. dol. rocznie (brutto).

Po jego przekroczeniu nasz stan emocjonalny zbytnio się nie zmienia, a jedynie wierzymy, że wszystko toczy się właściwym torem.

W 2011 roku zadałem Czytelnikom bloga podobne pytanie: ile według Ciebie wynosi minimum miesięczne dochodów, aby przestać martwić się o pieniądze?

niedziela, 28 kwietnia 2013

Bogaci mają po prostu farta...

W różnych poradnikach na temat tego, jak się wzbogacić, często pomija się istotny element: szczęście i rolę przypadku w życiu (a tu możesz sprawdzić swoje miejsce na liście najbogatszych).

Niektórzy nazwą je przeznaczeniem i będą odwoływać się do Boga, inni po prostu uznają, że są po prostu genialni, jak niedawno tutaj opisywany James Altucher.

Tymczasem Charles Kenny dowodzi, że wspomniane szczęście jest niepotrzebnie marginalizowane. Niestety, aż 80 proc. naszych przyszłych dochodów determinują dwa czynniki: gdzie się urodziłeś oraz kim są twoi rodzice

czwartek, 26 kwietnia 2012

Jak kupić szczęście?

Większość osób, które oszczędzają i inwestują, dąży do pewnego mniej lub bardziej sprecyzowanego celu: "3 mln złotych", "milion złotych"", "osiągnąć niezależność finansową" itd.

Popularnym motywem jest też poszukiwanie szczęścia i satysfakcji, które często wiążemy ze zdobyciem określonej kwoty, w myśl zasady, że pieniądze szczęścia nie dają, ale bez nich jeszcze gorzej. I nie ma co się oszukiwać, że jest inaczej, bo rachunki trzeba płacić regularnie i żyć też jakoś trzeba. Wiadomo..

Jednak na pytanie "jak kupić szczęście?"  interesującą odpowiedź znalazł Michael I. Norton:

niedziela, 11 września 2011

Pieniądze szczęścia nie dają, ale musisz sporo zarabiać

Większość ludzi, którzy zarabiają pieniądze poprzez etat, biznes czy inwestycje stawiają sobie jakieś cele finansowe i myślą, że jeśli będą mieli do dyspozycji określoną kwotę pieniędzy, osiągną stan szczęścia.

Dla niektórych oznacza to nieustanną pogoń przez całe życie i zapętlenie się w wyścigu szczurów, dla innych zgorzknienie z powodu zbyt niskich dochodów oraz tysiąc innych dróg.

Jednak chociaż wiemy, że pieniądze szczęścia nie dają, zastanów się jaka jest minimalna kwota miesięczna, która pozwoli Tobie uznać, że żyjesz na odpowiednio przyzwoitym poziomie? (zapraszam do odpowiedzi w komentarzach i ankiety po prawej stronie bloga)