Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spółki dywidendowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spółki dywidendowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 lutego 2020

Wirus nie zatrzymał Amerykanów, a polscy inwestorzy stawiają na mniejsze spółki

Po krótkim strachu przed koronawirusem Amerykanie znowu wyciągnęli swoje indeksy giełdowe na maksima wszech czasów.


Na razie problem przede wszystkim dotyka Chiny i tamtejszą gospodarkę. Jednak naprawdę nie jest łatwo ocenić faktyczne zagrożenie wirusem i jego długoterminowe konsekwencje, w tym ekonomiczne.

Moim zdaniem ryzyko pozostaje wysokie, a jego ocenę utrudnia wątpliwa jakość chińskich statystyk (w tym momencie łącznie na całym świecie potwierdzono ponad 37 tys. przypadków zarażenia koronawirusem i 813 zgonów).

Nie wpływa to w żaden sposób na moje plany inwestycyjne na 2020 rok - nadal buduję defensywny portfel amerykańskich spółek dywidendowych, aby zapewnić sobie strumień przychodów w walutach obcych. Równocześnie czekam na głębszą korektę na rynkach, aby odebrać niżej tanie fundusze ETF.

Szerzej na ten temat pisałem tutaj:

Oto moja strategia giełdowa na 2020 r. >>

poniedziałek, 30 grudnia 2019

Oto moja strategia giełdowa na 2020 r.

Wzorem poprzednich lat, pod koniec roku na blogu pojawia się moja strategia giełdowa, tym razem na 2020 rok.

2019 r. mocno mnie zaskoczył, ponieważ rok temu po ostrej wyprzedaży na rynkach zaczęto przebąkiwać o nadchodzącej bessie na świecie. Tymczasem Amerykanie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, odrodzili się w Boże Narodzenie i ostro ciągnęli do góry.


Ten widowiskowy rajd oznaczał nowe rekordy wszech czasów, a dzięki relatywnie niskiej bazie po spadkach w końcówce 2018 r. stopy zwrotu za 2019 r. poszczególnych indeksów wyglądają spektakularnie: S&P 500 zyskał ok. 30%, a Nasdaq 100 nawet 40% (przykładowo Apple podwoiło swoją wartość od dołka z początku stycznia br., a AMD podrożało w 2019 r. aż o 150%).

Podobnie zachowywała się większość giełd na świecie, drożała ropa, metale szlachetne (najbardziej pallad), zyskał bitcoin.

Nic dziwnego, że wielu inwestorów kończy 2019 r. w szampańskich nastrojach.


Niestety, na tym sielankowym obrazku znajdziemy smutny wyjątek, czyli GPW. WIG aktualnie walczy, aby utrzymać dodatni wynik w 2019 r., WIG20 znajduje się ponad 5% pod kreską, na minusie jest tez indeks cenowy a jedynie pozytywnie wyróżnia się sWIG80: +13,9% (więcej szczegółów po ostatniej sesji giełdowej).

Oczywiście możemy wskazać poszczególne spółki, które zachowywały się znakomicie - na przykład CD Projekt zyskał ponad 90%. Jednak całościowo nasza giełda po raz kolejny rozczarowała i więcej spółek potaniało niż podrożało.

Ciekaw jestem, jak Wy sobie poradziliście w ostatnich dwunastu miesiącach. Dlatego przygotowałem ankietę na Twitterze.

piątek, 29 listopada 2019

Marazm opanował GPW, więc wciąż stawiam na zagranicę

Kiedy ostatnio na blogu zaglądałem na warszawską giełdę blisko dwa miesiące temu, wyraźnie zaznaczyłem, że na razie nie zamierzam angażować się w polskie akcje i przynajmniej w tym roku moja aktywność na GPW będzie bardzo ograniczona.

Później też prawdopodobnie rozważę głównie tanie fundusze indeksowe i ETF-y, uzupełnione o pojedyncze spółki, o ile znajdę coś ciekawego dla siebie w 2020 r.

Póki co, poza nieco lepszym indeksem małych spółek sWIG80, nie widać końca marazmu.


Nadzieje związane ze startem PPK zostały zweryfikowane przez życie, a realne napływy większego kapitału pojawią się później niż zakładano i na dodatek będą niższe. Poza tym nad rynkiem wisi groźba podaży akcji ze strony OFE i nie jestem przekonany, że obrany kurs na gospodarkę centralnie sterowaną sprzyja dobrym wynikom spółek. Już to przerobiliśmy w przeszłości z wiadomym skutkiem.

Kolejne dane makroekonomiczne wskazują na nadchodzące spowolnienie gospodarcze.

Wrócił też temat kredytów frankowych (moim zdaniem banki są zbyt optymistyczne, co do wpływu wyroku TSUE na ich zyski).

Właściwie nadal pozostaje nam głównie liczyć na jakiś atak spekulacyjnego kapitału zagranicznego albo jakiś nowy temat, który rozrusza osowiałą GPW.

Skoro udało się wyciągnąć za uszy taką Grecję, to czemu nie można Polski?

Polacy postawili na mieszkania. Przy niskich stopach procentowych i rosnącej inflacji nieruchomości są obecnie uważane za lepszy pomysł w miarę bezpiecznego ulokowania oszczędności niż depozyt w banku (dodatkowo z funduszy akcyjnych wypłaciliśmy w tym roku 2 mld zł).

czwartek, 7 listopada 2019

Dywidenda w dolarach spływająca na konto co miesiąc? Czemu nie. Wchodzę w to

Większość rachunków płacimy co miesiąc - za mieszkanie (w tym ratę kredytu hipotecznego), Internet, kablówkę, energię elektryczną itd.

Z tego powodu przyjemnie otrzymuje się dodatkowe przychody, które pozwalają nam pokryć przynajmniej część kosztów życia i nieco odciążyć budżet domowy.


Między innymi dlatego tak popularne jest inwestowanie w nieruchomości na wynajem (znajdziemy jeszcze inne korzyści, ale teraz je pominę).

Jednak wymaga ono sporego kapitału, a na dodatek nikt nam nie zagwarantuje, że będziemy mieli cały czas solidnych lokatorów. Zdarzają się przerwy, remonty itd. No i obecna rentowność nowych projektów nie musi być wcale już taka rewelacyjna jak kilka lat temu.

Znacznie prostszym pomysłem jest założenie konta oszczędnościowego które zazwyczaj płaci nam odsetki co miesiąc.

 Aby powiększyć i wyostrzyć obrazki we wpisie, proszę w nie kliknąć.


Powyższy zrzut ekranu zrobiłem z mojego konta oszczędnościowego w Getin Banku z saldem powyżej 110 tys. zł. 

Niestety, niskie stopy procentowe i rosnąca inflacja CPI sprawiają, że realnie przestaliśmy na nich zarabiać.

W takim razie szukamy dalej.

A co powiecie na dywidendę w dolarach spływającą na konto co miesiąc?

środa, 16 października 2019

Dywidendowy arystokrata debiutuje w portfelu. Czy to dobry czas na takie inwestowanie?

Niemal każdy inwestor chciałby regularnie otrzymywać gotówkę spływającą na konto. Ze względu na słabość rynku kapitałowego, w Polsce taki model jest popularny przede wszystkim wśród osób inwestujących w nieruchomości na wynajem.

Klasyczną alternatywą dla tego pomysłu są spółki dywidendowe. W Polsce zazwyczaj wypłacają one pieniądze raz w roku, natomiast na najbardziej rozwiniętym rynku, czyli w USA - najczęściej co kwartał.

Potem możemy te dywidendy po prostu sobie wypłacać albo reinwestować w kolejne akcje i tym samym powiększać potencjalny strumień gotówki płynący do naszego portfela.


Samodzielna budowa i monitorowanie takiego portfela zajmuje sporo czasu, więc pośrednim rozwiązaniem jest kupno gotowego portfela dywidendowego w postaci taniego funduszu typu ETF.

Między innymi dlatego w maju br. testowo otworzyłem sobie bezpłatny rachunek maklerski w holenderskim DeGiro i zacząłem zbierać jednostki funduszu Vanguard FTSE All-World High Dividend.

Do tej pory już dwukrotnie otrzymałem drobne dywidendy w lipcu i październiku, łącznie 24,50 USD (oznaczenie Vanguard FTSE HDY). Aby powiększyć screeny z rachunku, proszę w nie kliknąć:


Kolejna w styczniu będzie nieco wyższa, ponieważ ostatnio powiększyłem pozycję z 21. do 37 sztuk. Równolegle korzystam z ETF-ów bez prowizji i dokładam Vanguard S&P 500, a w planach mam kolejne.

środa, 25 maja 2016

Dramatyczna przecena spółek energetycznych. Okazja do kupna?

Kiedy pod koniec 2013 roku do debiutu na GPW szykowała się Energa, dość długo zastanawiałem się, czy wejść w IPO, czy odpuścić temat. Ostatecznie nie kupiłem tych akcji, zadowalając się zyskiem z wcześniejszej oferty publicznej PKP Cargo.

Wiele osób jednak wzięło udział w IPO i w dniu debiutu spotkało je srogie rozczarowanie. 11 grudnia 2013 r. akcje wystartowały po 16,95 zł, 5 groszy poniżej ceny emisyjnej, po czym ostro zanurkowały, kończąc dzień na poziomie 16,09 zł. Niecierpliwy akcjonariat obywatelski pozbył się parzących w ręce gorących kartofli.

Mam znajomego, który uczestniczył w IPO Energi. Po falstarcie stwierdził, że w takim razie zostawia akcje na rachunku i będzie po prostu kasował dywidendy, czekając na swój czas, kiedy kurs pójdzie wyraźnie w górę. Co więcej, nawet dobrał jeszcze trochę towaru poniżej ceny emisyjnej na rachunku IKE, na który dywidendy spływają bez podatku 19 proc.

Po kilku miesiącach triumfował - kurs Energi zaczął wspinać się coraz wyżej, a podekscytowany zarząd spółki w rocznicę debiutu świętował sukces na GPW.


Na dodatek w międzyczasie Energa wypłaciła dywidendę 1 zł na akcję, czyli część gotówki wróciła do inwestorów, a po roku łączny zysk przekraczał 40 procent.

Fantastyczna sprawa. A więc warto inwestować długoterminowo i kasować dywidendy.

środa, 11 kwietnia 2012

Dywidenda zamiast lokaty

W poprzednim wpisie zastanawialiśmy się, gdzie oszczędzać po uszczelnieniu podatku Belki, głównie koncentrując się na ofertach banków.

Wspomniałem też o rynku obligacji Catalyst.

Tym razem pójdźmy jeszcze dalej i zastanówmy się czy dywidenda zamiast lokaty jest dobrym pomysłem?