Wiele rzeczy w Polsce się zmienia, ale jednym ze stale powracających tematów jest "reforma" górnictwa. Schemat wygląda podobnie - rząd coś tam planuje, rysuje i wylicza, a potem górnicy tupną nogą i władza szybko wycofuje się z radykalnych kroków, równocześnie zmuszając resztę społeczeństwa do zrzutki na nierentowne kopalnie.
Nie wiem, dlaczego miałoby stać się inaczej w przypadku przyjętego w zeszłym tygodniu "programu naprawczego Kompanii Węglowej". Aktualnie trwa druga faza, czyli protesty, a niedługo zapewne dowiemy się, w jaki sposób tym razem dołożymy się do tego wątpliwego biznesu.
W prezentacji dołączonej do programu naprawczego KW zwróciłem uwagę na następujący wykres:
![]() |
| Kliknij, aby powiększyć |
Może taniej byłoby nie uruchamiać żadnych maszyn i nie wydawać na energię elektryczną, wodę itd., tylko przelewać górnikom wynagrodzenie prosto na konta bankowe prosząc ich o pozostanie w domach?

