Otrzymałem ostatnio pytanie mailem o to, gdzie ulokować na dłużej, powiedzmy 2-3 lata, gotówkę w wysokości kilkunastu tysięcy złotych (15-20 k PLN) bez podejmowania ryzyka, czyli bez giełdy, Forexu czy agresywnych funduszy inwestycyjnych. Wiadomo, że w takim przypadku profit nie może być kolosalny, ponieważ wysoki zysk bez ryzyka znajdziemy tylko u Madoffa, a ten niestety nie przyjmuje nowych wpłat.
Teoretycznie najbezpieczniejszą opcją są obligacje, jednak dwulatki oferują zaledwie 4,75% w skali roku. Po odliczeniu podatku Belki i uwzględnieniu inflacji, niewiele nam zostanie w realnych pieniądzach. W końcu można trzymać płynne środki na kontach oszczędnościowych czy krótszych lokatach i zyskiwać zdecydowanie więcej (ponad 7% brutto).
czwartek, 7 stycznia 2010
Gdzie ulokować pieniądze na dłużej?
poniedziałek, 4 stycznia 2010
Jak dobrze zacząć 2010 rok?
David Bach należy do najlepszych motywatorów w dziedzinie finansów osobistych i na dodatek jego pomysły są nadzwyczaj skuteczne, a zarazem łatwe do wprowadzenia w życie.
W bestsellerze pod tytułem „The Automatic Millionaire” (polski komiczny tytuł: „Ruchome schody do fortuny”) lansuje koncepcję automatyzmu, którą sam staram się stosować z całkiem niezłym skutkiem.
Trzeba po prostu regularnie stosować zasadę „najpierw płać sobie” i odkładać co najmniej 10% naszych dochodów zaraz po otrzymaniu wynagrodzenia, a żeby specjalnie nie kombinować (zawsze znajdzie się powód, żeby wydać pieniądze), proces najlepiej zautomatyzować.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
08:10
Tagi darmowa książka, David Bach, inwestowanie, motywacja, oszczędzanie
niedziela, 3 stycznia 2010
Co się stanie z moją kasą jeśli biuro maklerskie zbankrutuje?
Ostatni kryzys finansowy na pewno sprawił, że bardzo wiele osób dość dobrze orientuje się jaką kwotę im odda Bankowy Fundusz Gwarancyjny w przypadku upadku banku. Dla tych co zapomnieli przypominam, że jest to równowartość 50 000 euro, czyli nieco ponad 200 000 zł. Po bankructwie banku możemy czekać do 5 lat 3 miesięcy na zwrot środków, które możemy odebrać w ciągu 5 lat.
No ale teraz pojawia się słuszne pytanie co w przypadku biur maklerskich? W końcu są one wykluczone z systemu BFG, a kilka z nich nie ma silnego zaplecza w postaci banku.
Poza tym polecam prześledzić choćby tak zwaną aferę WGI i co się stało z pieniędzmi inwestorów (łączne straty kilkaset mln zł).
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
16:46
Tagi banki, bankructwo, BFG, biura maklerskie, gwarancje, KDPW
sobota, 2 stycznia 2010
Gdzie lokować pieniądze i inwestować w styczniu 2010?
Jednym z najpopularniejszych wpisów jest na pewno regularnie aktualizowany zestaw inwestora – ciułacza, w którym staram się znaleźć najatrakcyjniejsze konta bankowe, lokaty czy rachunki maklerskie, kierując się zasadą: „minimum kosztów, maksimum korzyści”.
Zaczynamy styczeń 2010 roku, więc pola na kolejną porcję.
Zanim przejdę do konkretów, chciałbym wszystkich uczulić na kredyty. Przy niskich stopach procentowych są one bardzo kosztowne i nawet tradycyjnie tani kredyt odnawialny w PKOBP właśnie wystrzelił z 11% na 14% dla starych klientów (na dodatek prowizja od jego wznowienia wynosi aż 1,8%), a dla nowych zaczyna się od 14,99%, co oznacza, że także inne banki prawdopodobnie postąpią podobnie, tym bardziej, że drugi gigant, czyli Pekao SA od lat udziela kredytów na bardzo wysoki procent. 2010 rok będzie bardzo trudny dla uzależnionych od życia za cudze, coraz droższe pieniądze.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
10:38
Tagi banki, biura maklerskie, Forex, inwestycje, konto oszczędnościowe, kredyt, lokaty
piątek, 1 stycznia 2010
Nie śmiej się ze spiskowców
Spiskowe teorie dziejów należą do ulubionych wytłumaczeń nieudaczników z ich porażek, więc podchodzę do nich ze sporym dystansem, jednak naiwnością jest pogląd, że rynek sam się reguluje i nikt nie potrafi nim nigdy sterować, co szczególnie dobitnie próbują nam udowadniać banki centralne czy skoligacone z nimi banki inwestycyjne. Na pewno, przynajmniej krótko- czy średnioterminowo jakieś tam grupy interesów zdobywają tak wielkie wpływy, że są w stanie kreować własne trendy, także na rynkach finansowych.
Z tego powodu zwracam uwagę na fakt, że poszukujący spisków od dawna wskazują, że kurs ropy naftowej jest manipulowany (więcej w tym artykule), a skoro duże banki inwestycyjne kupiły tankowce z ropą, to na pewno będą ciągnąć notowania crude oil ile się da aż do momentu rozliczenia ich kontraktów w pierwszej połowie 2010 roku.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
09:07
Tagi banki, giełda, inwestowanie, lokaty, portfel, ropa naftowa