niedziela, 9 lutego 2020

Wirus nie zatrzymał Amerykanów, a polscy inwestorzy stawiają na mniejsze spółki

Po krótkim strachu przed koronawirusem Amerykanie znowu wyciągnęli swoje indeksy giełdowe na maksima wszech czasów.


Na razie problem przede wszystkim dotyka Chiny i tamtejszą gospodarkę. Jednak naprawdę nie jest łatwo ocenić faktyczne zagrożenie wirusem i jego długoterminowe konsekwencje, w tym ekonomiczne.

Moim zdaniem ryzyko pozostaje wysokie, a jego ocenę utrudnia wątpliwa jakość chińskich statystyk (w tym momencie łącznie na całym świecie potwierdzono ponad 37 tys. przypadków zarażenia koronawirusem i 813 zgonów).

Nie wpływa to w żaden sposób na moje plany inwestycyjne na 2020 rok - nadal buduję defensywny portfel amerykańskich spółek dywidendowych, aby zapewnić sobie strumień przychodów w walutach obcych. Równocześnie czekam na głębszą korektę na rynkach, aby odebrać niżej tanie fundusze ETF.

Szerzej na ten temat pisałem tutaj:

Oto moja strategia giełdowa na 2020 r. >>


Z powodu kosztów postawiłem na holenderskiego brokera DeGiro, który oferuje bardzo niskie prowizje maklerskie i darmowe fundusze ETF (raz w miesiącu kupno/sprzedaż bez prowizji z tej listy).

W sumie portfel urósł mi tu już do dość sporych rozmiarów (wartość ponad 30 tys. USD, generujący średnio miesięcznie blisko 90 dolarów netto z dywidend):

Dlatego rozglądam się za kolejnym brokerem zagranicznym, aby otworzyć nowy rachunek (prawdopodobnie wybiorę Interactive Brokers).

Co do konkretnych spółek w portfelu, nie chcę niczego polecać. Podam tylko kilku moich ulubieńców:

1. McDonald's.

2. Johnson & Johnson.

3. PepsiCo.

4. Clorox.

5. Microsoft.

W tym momencie ich kursy są za wysokie, aby dokładać (zwłaszcza Microsoftu) i startowa stopa dywidendy byłaby dla mnie za niska.

Ten portfel zacząłem budować dopiero jesienią ubiegłego roku, więc nie było łatwo znaleźć spółki w rozsądnych cenach. W efekcie jestem niedoważony w sektorze technologicznym.

A co do samego DeGiro, jest to tani broker dla inwestorów, którzy najbardziej cenią sobie niskie koszty. Myślę, że najrozsądniej najpierw wpłacić niewielką kwotę i sprawdzić, czy nam pasuje, a dopiero potem rozważyć większe wpłaty.

Po ogłoszeniu przejęcia przez niemiecki Flatex z licencją bankową poziom bezpieczeństwa zdecydowanie wzrósł.

Jeżeli chcesz przetestować DeGiro, tutaj założysz bezpłatne konto maklerskie:




Uwaga! To nie jest wpis sponsorowany, ani nie powstał we współpracy z DeGiro. Natomiast otrzymam wynagrodzenie za skorzystanie z powyższych linków partnerskich i założone przez Was rachunki maklerskie. Z góry dziękuję!

POLSKA

We wrześniu 2019 r. inwestorów ucieszył debiut na GPW polskiego ETF-u naśladującego zachowanie indeksu średnich spółek mWIG40TR (mWIG40 + dywidendy spółek):

Na giełdzie debiutuje drugi polski ETF. Tym razem pora na średnie spółki >>

Pierwsze miesiące należą do bardzo udanych, o czym świadczą aktywa, które przekroczyły 100 mln zł oraz przyzwoita stopa zwrotu (powyżej 7% od startu).

Osobiście skorzystałem w tym przypadku z oferty ING - do końca marca trwa promocja z prowizją 0,1% (min. 1,5 zł), a nowy klient banku dodatkowo może zgarnąć 160 zł za założenie konta osobistego (premia zwróci nam koszty prowizji maklerskich i to z nawiązką). Poza tym bank organizuje też promocje dla obecnych klientów - na przykład aktualnie oferuje 120 zł za wpływy wynagrodzenia.

Kolejnym bardzo wyczekiwanym przez rynek ETF-em jest taki, który będzie podążał za indeksem małych spółek sWIG80TR (sWIG80 + dywidendy wypłacane przez spółki). Dlatego regularnie staram się dotrzeć z tym przekazem do potencjalnego emitenta:

Przy okazji zapraszam do dołączenia do ponad 4,5 tys. użytkowników i śledzenia mojego profilu na Twitterze.

Oczywiście duże znaczenie ma w tym przypadku bardzo dobre zachowanie mniejszych spółek w ostatnich miesiącach:


Na razie inwestorom pozostaje samodzielna selekcja spółek.

Tymczasem polski rynek wyraźnie się podzielił i zdecydowanie gorzej wygląda zdominowany przez Skarb Państwa WIG20:


Osobiście trzymam tu pośrednio malutką pozycję w postaci jednostek funduszu inPZU Akcje Polskie i w najbliższych tygodniach nie zamierzam tego zmieniać.

PODSUMOWANIE

Większość inwestorów cierpi na "home bias", czyli nadmiernie przeważanie w portfelu akcji ze swojego kraju. Tymczasem w ujęciu globalnym Polska stanowi zaledwie ułamek procenta kapitalizacji najważniejszych indeksów.

Dlatego zachęcam do wyjścia z inwestycjami również za granicę, co obecnie jest dużo prostsze i tańsze niż w przeszłości, przede wszystkim dzięki tanim ETF-om (choćby tym dostępnym w DeGiro).

Owszem, oczywiście łatwiej poruszać się nam na znanym rynku i w przypadku inwestycji w poszczególne akcje bardziej naturalna jest selekcja polskich niż na przykład niemieckich. Jednak warto otworzyć się na nowe możliwości.

Dlatego w ostatnich latach w moim portfelu inwestycyjnym zrobiło się znacznie bardziej międzynarodowo, choć wiadomo, że z GPW całkowicie nie zrezygnowałem i nie zamierzam tego robić.

PS

Co do szczegółowych pytań, które pojawiały się przy innych wpisach (np. o CCC czy wybór nowe IKE/ZUS), proszę o ich powtórzenie tutaj w komentarzach i razem podyskutujemy.