czwartek, 17 stycznia 2019

Idea Bank połączy się z Getinem. Przygotuj się do zmian

Zarządy Idea Banku i Getin Noble Banku uzgodniły plan połączenia, który poparły rady nadzorcze banków. Do fuzji ma dojść w trzecim kwartale tego roku.

Połączony bank będzie działał jako Getin Noble Bank, czyli możliwe, że marka Idea Bank zostanie zlikwidowana, choć nie jest to zakomunikowane wprost. Jeżeli nadal będzie funkcjonować, to już tylko jako część "nowego" Getinu, a nie samodzielny bank i nie wiadomo, na jakich dokładnie zasadach.

Fot. Idea Bank
Co ciekawe, formalnie przejmującym ma być Idea. Ustalono parytet wymiany akcji na 0,185 akcji Idei za akcję Getinu. Transakcja wymaga jeszcze odpowiednich zgód, szczególnie ze strony Komisji Nadzoru Finansowego.

Poza tym banki cały czas intensywnie szukają inwestora finansowego, który miałby je dokapitalizować. Samo połączenie nie wystarczy do poprawy kondycji Idei czy Getinu (ciekawe będą ich raporty za IV kwartał).

Co oznacza planowana fuzja dla oszczędzających?


Niestety nic dobrego. Jak wiadomo, Idea Bank należy do ścisłej czołówki banków oferujących najwyższe oprocentowanie lokat.

Mimo że w listopadzie nie korzystałem z "ratunkowej" oferty na 3,9% i zmniejszyłem saldo w tym banku, wciąż trzymam tu całkiem sporo środków i "roluję" lokaty na kolejne okresy:


Nawet teraz, po ostatnich obniżkach z tego tygodnia, nowy klient może założyć trzymiesięczną Lokatę Hit na 3,6% (od 500 zł do 1 mln zł) z opcją wcześniejszego zerwania bez utraty odsetek, a obecny podobną Hit Plus na 3,6% na nowe środki (saldo z 20 grudnia 2018 r.).

Z kolei w Getinie znajdziemy czteromiesięczną lokatę na nowe środki na 3,5% (od 500 zł do 1 mln zł, saldo z 6 stycznia br.).

W innych bankach ciężko o takie procenty dla większych sum.

Więcej najlepszych lokat i kont oszczędnościowych zebrałem w styczniowym zestawieniu.

Przy wciąż utrzymywanych niskich stopach procentowych inne banki nie kwapią się do oferowania wysokiego oprocentowania lokat czy kont oszczędnościowych.

Ntomiast z punktu widzenia właściciela rywalizacja o depozyty pomiędzy Getinem i Ideą nie ma sensu. Dlatego w prezentacji fuzji planuje się znaczne obniżenie kosztów finansowania, co oznacza dla klientów niżej oprocentowane depozyty.


Prezentacja dla inwestorów.

W takim razie możemy spodziewać się stopniowego spadku oprocentowania lokat w grupie Leszka Czarneckiego i prawdopodobnie promowania kont oszczędnościowych, na co wskazują sugerowane zmiany struktury depozytów.

Premia względem innych banków pozostanie, lecz powinna nieco spaść.

Nie wiem, na ile prawdziwe są doniesienia "Pulsu Biznesu", że w krytycznych dniach listopadowego kryzysu z obserwacji przelewów w systemie Elixir anonimowy bankowiec wywnioskował, że codziennie z Getinu mógł wypływać nawet miliard złotych.

Wiem, że po połączeniu Idei i Getinu spadnie ewentualne obciążenie BFG. Zamiast dwóch gwarancji depozytów po 100 tys. euro w każdym z banków, mielibyśmy tylko jedną.

Jeżeli trzymacie w tych bankach łącznie równowartość ponad 100 tys. euro, rozważcie dywersyfikację oszczędności i częściowe, stopniowe ich przerzucenie do innych banków - tu przyda się comiesięczne zestawienie najlepszych lokat i kont oszczędnościowych.

Dlatego podejrzewam, że nadzór bankowy będzie raczej przychylny tej fuzji.

Teraz czekamy na kolejne doniesienia na temat połączenia banków Leszka Czarneckiego. Skoro jest ono na rękę zarówno właścicielowi, jak też KNF-owi, wydaje się, że do niego dojdzie.

Teoretycznie dzięki temu powstanie siódmy bank w Polsce pod względem aktywów, kredytów i depozytów. Natomiast trzeba podkreślić, że fuzja nie rozwiąże problemów strukturalnych przynoszących straty banków. Taniej pozyskiwane depozyty i korzyści wynikające ze wspólnego działania mogą przynieść  oszczędności nawet rzędu 180 mln zł rocznie, tak przynajmniej wyliczono w prezentacji.

Jednak za Ideą ciągnie się afera GetBacku i generalnie sprawa "missellingu" (Getin też ma swoje za uszami - polisolokaty, kredyty frankowe itd.), a nowy/stary bank ma skupić się na bankowości detalicznej oraz małych i średnich przedsiębiorstwach. Czy będzie faktycznie potrafił zarabiać wyłącznie na tradycyjnej, "nudnej" bankowości bez wymyślania kolejnych toksycznych "produktów"?

Kluczowe będzie pozyskanie inwestora zewnętrznego, który wesprze kapitałowo "nowy" Getin. Czy znajdzie się chętny? Mam co do tego poważne wątpliwości.