Trwa chocholi taniec na rynkach finansowych.
Drastyczne cięcie stóp doprowadziło w Wlk. Brytanii do takiej sytuacji, że już pojawiły się oferty 0% na kontach oszczędnościowych prowadzonych przez towarzystwa budowlane i banki. Przy oficjalnej inflacji, która wynosi przynajmniej 4,1%, Brytyjczycy są okradani w biały dzień przez politykę rządu i BOE prowadzoną w porozumieniu z USA i Fedem.
U nas trwa nagonka na RPP, żeby też tak samo cięła stopy do poziomu poniżej granicy absurdu.
Problem leży przecież gdzie indziej – czyli w zadżumionych bilansach banków, które bojąc się upadłości nie chcą sobie nawzajem pożyczać, a tym bardziej klientom. Już w styczniu przekonamy się co w trawie piszczy, gdy zostaną opublikowane wyniki kwartalne amerykańskich magików.
wtorek, 13 stycznia 2009
Konto oszczędnościowe na 0%
poniedziałek, 12 stycznia 2009
Socjalizm wiecznie żywy
Przeczytałem ciekawy artykuł w Financial Times (polska wersja tutaj) i bardzo spodobał mi się fragment wypowiedzi Keynesa z 1931 roku, która jest zdaje się aktualnym mottem socjalistów sterujących gospodarkami największych państw:
„w czasie recesji oszczędzanie więcej niż zwykle jest "niezwykle szkodliwe i niewłaściwe". W przypadku nadwyżki na rynku pracy, oszczędzanie jedynie je pogłębia, tworząc błędne koło.
I apelował: "Niech wszystkie patriotyczne gospodynie domowe udadzą się jutro do sklepów i skorzystają na ogłaszanych wszędzie wyprzedażach. Niech kupują wszystkie potrzebne tekstylia, pościele, czy koce. Niech dodatkowo podnosi je na duchu fakt, że zwiększają w ten sposób zatrudnienie i dobrobyt kraju oraz dają szansę i nadzieję Lancashire, Yorkshire, czy Belfastowi".
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
11:28
Tagi Financial Times, kapitalizm, Keynes, recesja, socjalizm
środa, 8 października 2008
Recesja do 2010?
Człowiek, który bardzo dobrze jak na razie diagnozuje sytuację w USA nazywa się Nouriel Roubini. Znających angielski zapraszam na jego bloga. Co prawda link wisi tu na blogu od wielu miesięcy, ale nie każdy klika we wszystkie odnośniki.
Dziś widziałem wywiad telewizyjny z profesorem Roubinim i prognozuje on, że gospodarka amerykańska już weszła w recesję, a podniesie się dopiero w 2010 roku.
Oznaczałoby to dla nas kiepski przyszły rok, również na giełdzie.
czwartek, 24 kwietnia 2008
Jakie akcje warto kupować po spadkach ?
W scenariuszu recesyjnym nakreślonym w dwunastu punktach przez profesora Nouriela Roubiniego zainteresował mnie ostatni fragment, czyli „fire sales of assets at below fundamental prices”.
Możliwe, że doczekamy się panicznej wyprzedaży akcji poniżej ich fundamentalnej wyceny.
Gdyby wszystkie warunki spełniły się, na końcu tego wyniszczającego procesu czeka nas wspaniały okres zakupów po absurdalnie niskich cenach.
Czy ten moment już nadszedł?
środa, 5 marca 2008
Warren Buffett pisze coroczny list do akcjonariuszy
Zabierałem się do lektury listu Warrena Buffetta do akcjonariuszy (opublikowany 29.02) już od kilku dni i w końcu wczoraj znalazłem chwilę czasu.
Kiedy porówna się to co pisze Warren B. do listów pożal się Boże prezesin z niektórych spółek z GPW, to aż żal ściska pewną cześć ciała.
Nasze asy zwykle roztaczają jakieś absurdalne wizje, a potem płaczliwie tłumaczą się, że im nie wyszło, ale dobrze chcieli i na pewno w następnym roku będzie lepiej.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
09:55
Tagi Berkshire, Buffett, list do akcjonariuszy, recesja
sobota, 5 stycznia 2008
Recesja - jak bronić się przed tą diablicą ?
Recesja jest ostatnio chyba najczęściej odmienianym przez wszystkie przypadki terminem ekonomicznym. Na razie Polsce nie zagraża, ale warto wiedzieć jak się przed nią bronić już teraz, kiedy stoi u progu domostw w USA i Wielkiej Brytanii.
Zacznijmy od tego co to w ogóle jest. Najczęściej mówimy o recesji, kiedy PKB jest ujemny w co najmniej dwóch kolejno następujących po sobie kwartałach. Za Oceanem i na Wyspach z obawą czekają na 2 półrocze i niektórzy zaczynają się do tego przygotowywać.
Na nas może to mieć bezpośredni wpływ w postaci fali powrotnej emigracji. W końcu zwolnienia zaczną się od obcokrajowców.
wtorek, 30 października 2007
Kiyosaki - Nadchodzi recesja w USA
Przeczytałem cztery książki Kiyosakiego.
Nieco drażni mnie ich powtarzalność oraz zbyt wielkie uproszczenia. Niezbyt przemawia do mnie ten wymyślony koncept z bogatym i biednym ojcem, ale uważam, że przeczytanie ich nie jest w żadnym wypadku stratą czasu. Natchnęło wielu ludzi do działania i wzięcia się w garść. Niejeden znalazł swój sposób na generowanie przychodów w efektywniejszy sposób. Sporo zaczęło inwestować, a nawet rozkręcać biznesy.
W sumie więcej pozytywów.
Zatem z zaciekawieniem czytam jego felietony publikowane przez portal Yahoo!