Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oszustwa finansowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oszustwa finansowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 maja 2014

Sędziwy profesor "zainwestował" w WGI, Finroyal i Amber Gold. Stracił wszystko. Kto winien?

W lipcu profesor Szymon Pilecki skończy 89 lat. Martwi się, że nie stać go na zakup aparatu słuchowego, który kosztuje 10 tys. zł, a pogłębiająca się głuchota utrudnia mu codzienne życie inwalidy pierwszej grupy. Jego frustrację potęguje fakt, że jeszcze niedawno był zamożnym emerytem, z dużym dorobkiem naukowym w dziedzinie lotnictwa.

Money Plane?
Jak podaje "Rzeczpospolita", profesor wraz z żoną stracili praktycznie wszystkie oszczędności, pechowo "inwestując" środki w podejrzanych przedsięwzięciach - po kolei: 68 tys. zł  w WGI (odzyskali z systemu rekompensat KDPW 47,6 tys. zł), Finroyal 155,3 tys. zł i 12,8 tys. euro oraz Amber Gold 110 tys. zł.

Razem wychodzi ponad 300 tys. złotych.

czwartek, 13 czerwca 2013

"Płacę 12 procent co kwartał. Wpłata minimalna 100 tys. zł." Kto w to wchodzi?

Wyobraź sobie, że przychodzi do Ciebie facet i proponuje: - Płacę 12 procent kwartalnie. Minimalna wpłata 100 tys. zł.

Skusiłbyś się?

Jeśli tak, przeczytaj dalszy ciąg historii w "Rz" oraz tutaj.

Zabawne, ale znowu pojawili się... piłkarze.

Chciwość zawsze zaślepia dużą grupę ludzi i tylko część zachowa zimną krew i pomyśli, że coś tu nie gra.  12 tys. wypłacane co kwartał oznacza 48 tys. rocznie ze stu. Takich cudów nie oferował nawet Amber Gold. (Madoff był sprytniejszy i dawał niewiele ponad 10 procent rocznie).

A jednak Krzysztof Rz. zebrał miliony. I po nim pojawią się następni.

poniedziałek, 27 lutego 2012

Gordon Gekko pracuje dla FBI

Zarówno dla mnie, jak też milionów innych ludzi Michael Douglas na zawsze pozostanie Gordonem Gekko, bezwzględnym rekinem z Wall Street.

Sam Douglas do dziś jest zaszokowany nie tyle faktem, że ludzie go identyfikują z bezwzględnym inwestorem (zawsze to lepsze niż Rysiu z "Klanu" czy mistrz dowcipu z "Familiady"), ale tym, że Gekko nie jest wcale dla nich czarnym charakterem, tylko podziwianym bohaterem.

Co w takim razie zrobił Douglas?

niedziela, 21 grudnia 2008

Jak bronić się przed oszustwami finansowymi?


Obawiam się, że ten temat będzie na czasie wraz z postępującym kryzysem. Kiedy nie da zarobić się na akcjach czy nieruchomościach, ludzie szukają innych alternatyw. Dodatkowo, jeśli recesja uderzy silniej w gospodarkę wiele osób straci pracę i będzie desperacko poszukiwać szybkiego zarobku. Całe rzesze naiwnych znowu zostaną ogolone z kasy. Z pewnością o koniunkturę nie musi martwić się nasze Lotto i im podobni. Niektórzy mówią, że to niegroźny hazard. Moim zdaniem to dość szkodliwy nałóg z wielu względów.

 Po pierwsze, utrwala w nas błędne przekonanie, że droga do bogactwa to jeden złoty strzał, a nie powolna akumulacja kapitału. Co więcej, z pozoru niewinna rozrywka przy trzech losowaniach w tygodniu oznacza dla większości to samo co wyrzucenie przez okno co roku laptopa czy telewizora (jakieś 1500 zł), a jak wczoraj spojrzałem na amatorów milionów przy automacie w sklepie większość z nich nie wygląda za bogato. Ciekawe jakie by mieli miny, gdyby byli świadomi tego co robią. Jeśli jest to faktycznie sporadyczna rozrywka przy kumulacji, nie widzę problemu. Gorzej, że według tylu ludzi to jedyny sposób na dojście do większej kasy – przykład z USA: Ray Otero, który wydał na kupony w zeszłym roku $30 000 (blisko 90 000 zł).