W grudniu ubiegłego roku informowałem o ofercie publicznej akcji brokera TMS Brokers. Akcje kupiło sporo inwestorów instytucjonalnych płacąc za nie po 61 zł za sztukę.
Niestety rynek NewConnect zalany wręcz nowymi emisjami zatkał się i obroty tam wysychają, więc nie dziwi też brak ruchu na akcjach TMS, które przez pewien czas znajdowały się też w portfelu bloga:
Dziś TMS Brokers pojawili się w mediach za sprawą wezwania na akcje. Dlaczego jest ono smutne, skoro Nabbe Investments płacą premię? Czemu inwestorzy mają kwaśne miny?