Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 marca 2022

Wojna

24 lutego Rosja dokonała ataku na Ukrainę. Wojna trwa. Ukraińcy dzielnie się bronią.

Najszybciej informacje pojawiają się na Twitterze. Przykładowe konta do śledzenia newsów: 1,2,3 (jeśli nie znasz dobrze angielskiego, pod każdym tweetem jest opcja "przetłumacz").

W tej sytuacji powinniśmy pomagać ukraińskim uchodźcom tak jak potrafimy. Tu znajdziecie najróżniejsze sposoby.

Może to być nawet mały krok jak bezpośrednia wpłata BLIK-iem na konto Narodowego Banku Ukrainy

wtorek, 25 marca 2014

Dzisiaj Krym, jutro Rzym, czyli jak finansowo przygotować się do... wojny

Nigdy nie spodziewałem się, że taki artykuł w ogóle pojawi się na blogu. A jednak...

Sposób, w jaki Rosja zajęła Krym i reakcja Zachodu, a właściwie jej niemal kompletny brak, sprawiają, że (niestety) należy być przygotowanym na różne scenariusze, także te najczarniejsze.

Szczególnie dlatego, że Putin wprost oskarża Polskę i Litwę o organizację obozów dla bojowników z Majdanu

Putin na konferencji prasowej
Aby nie było żadnych wątpliwości, że chodzi o coś poważniejszego, podobną opinię powtórzył w polskiej telewizji ambasador Rosji.

Nie ma co na razie panikować, ale wiadomo, że machina rosyjskiej propagandy została wycelowana w Polskę. Oby nie rakiety.

Parada wojskowa w Moskwie z okazji Dnia Zwycięstwa 9 maja 2013 r.
Widząc słabość Zachodu Putin raczej nie zatrzyma się na Krymie, a prawdziwym testem byłoby przekroczenie granic państw nadbałtyckich, które przecież należą do NATO. Czy Zachód będzie chciał umierać na przykład za Narwę?

Pytanie wydaje się zasadne, skoro my nie jesteśmy gotowi umierać nawet za Polskę. W sumie nie ma co specjalnie rozdzierać szat nad jakimś tam sondażem, bo co innego odpowiadać na pytania nieznanego nam ankietera, a co innego stanąć oko w oko z realnym wrogiem. Na dodatek nasza armia jest trochę jak reprezentacja w piłce nożnej, czyli niektórzy mają wobec niej nierealne oczekiwania, a jej rzeczywista siła jest naprawdę niewielka.

Trzymając się zasadniczej tematyki bloga, zastanówmy się teraz, jak finansowo przygotować się do wojny.

Zapraszam do podzielenia się przemyśleniami w komentarzach.