Ukazał się kolejny raport, w którym analitycy przewidują istotne spadki cen mieszkań. Według Emmerson Evaluation ceny mieszkań mają spadać w tempie mniej więcej 5-7 procent rocznie, aby na koniec 2022 roku znaleźć się 15-20 procent niżej szczytu hossy z przełomu 2019 i 2020 r.
 |
fot. Dom Development
|
Punktem przełomowym było oczywiście pojawienie się pandemii COVID-19. W efekcie w drugiej połowie marca i kwietniu rynek transakcyjny zamarł i dopiero od początku maja wraca do normalności.
W międzyczasie praktycznie wszystkie banki zaostrzyły warunki udzielania kredytów hipotecznych - podniosły poziom wymaganego wkładu własnego, marżę oraz ograniczyły akceptowane źródła dochodu przy wyliczaniu zdolności kredytowej.
Z drugiej strony gwałtowne cięcie stóp procentowych spowodowały znaczne pogorszenie warunków oferowanych przez banki
na lokatach i kontach oszczędnościowych. Dlatego osoby posiadające gotówkę mogą być skłonne do jej ulokowania w mieszkaniach. Jednak ich liczba jest ograniczona.
Innym tropem jest na przykład giełda - tu podpowiadam, jak kupować tanie, akcyjne fundusze ETF bez prowizji.