Zauważyłem, że część inwestorów trapi pewien problem. Kupują jakieś akcje i nawet, kiedy ich cena spada, wcale ich to nie zraża. Co więcej, fatalne wyniki czy niedotrzymywanie prognoz i obietnic przez zarząd także ich nie wzruszają. Skoro podjęli już decyzję, muszą się jej trzymać za wszelką cenę.
Przypomina mi się wtedy znana książka Cialdiniego „Wywieranie wpływu na ludzi” i rozdział „Zaangażowanie i konsekwencja”. Autor opisał tam między innymi taką historyjkę, kiedy wraz ze znajomym profesorem logiki udali się na prezentację kursu medytacji. Rzekomo dzięki niemu uczestnicy mieli zyskać niesamowite umiejętności, nie wyłączając latania i przenikania przez ściany. I to wszystko za jedyne 75 dolarów. W trakcie wykładu, profesor wiercił się, wyraźnie męcząc się bzdurami jakich słuchał. W końcu doszło do zadawania pytań prowadzącym i wtedy ruszył do ataku. W swoim wystąpieniu logik zmiażdżył punkt po punkcie wątłą argumentację sprzedawców. Wydawało się, że ponieśli oni klęskę i na sali zapanowała krępująca cisza. I co się wtedy stało?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cialdini. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cialdini. Pokaż wszystkie posty
piątek, 15 sierpnia 2008
Nie przywiązuj się do spółki, tylko do zysków
Subskrybuj:
Posty (Atom)