poniedziałek, 23 września 2019

Facto kusi lokatami nawet na 4%. Czy warto skorzystać z oferty?

19 września na polskim rynku pojawiła się nowa marka bankowa Facto należąca do BFF Banking Group. Włosi kuszą klientów wysokim oprocentowaniem lokat (nawet do 4%), więc nic dziwnego, że tematem od razu zainteresowali się również Czytelnicy bloga.


W takim razie postanowiłem przyjrzeć się ofercie nieco bliżej.

Do 18 października Facto proponuje następujące promocyjne stawki na lokatach (minimalna kwota 5 tys. zł):


Jednak kiedy zajrzałem do szczegółowej tabeli oprocentowania na stronie banku, miałem pewne wątpliwości związane z podawanymi dwoma różnymi stopami oprocentowania.



Dlatego postanowiłem skontaktować się z Facto i w tym momencie zostałem zaskoczony. Bank nie tylko nie posiada żadnego oddziału, do którego możemy się udać, ale nawet infolinii. Jedyne, co możemy zrobić, to zostawić swoje dane i czekać na kontakt.

W takim razie napisałem wiadomość z pytaniem, czy faktycznie lokata na rok będzie oprocentowana 2,85% przez 12 miesięcy i po kilku godzinach otrzymałem mailem odpowiedź:

"Zgodnie z zapisami w Tabeli Oprocentowania i Opłat, lokata założona do 30 dni od momentu przesłania przez Bank informacji o zawarciu umowy będzie oprocentowana na poziomie 2,85% przez cały okres jej trwania. Zatem jeśli zdecyduje się Pan na założenie lokaty do 30 dni na dowolnie wybrany przez Pana okres trwania, lokaty będą oprocentowane zgodnie z pierwszą częścią TOiO – kolumna: „do 30 dni (włącznie) od daty przesłania przez Bank informacji o zawarciu Umowy”.

Lokaty zakłada się w ten sposób, że najpierw podajemy swoje dane na stronie Facto (w tym prawdopodobnie przesyłamy skan/zdjęcie dowodu osobistego), a następnie wykonujemy przelew weryfikacyjny z innego banku. Login i tymczasowe hasło przysyłają SMS-em, a umowę na adres mailowy.

CZY FACTO JEST BEZPIECZNE?

Depozyty w BFF Banking Group podlegają włoskiemu odpowiednikowi BFG (również do równowartości 100 tys. euro), a bank funkcjonuje jako oddział w Polsce na podobnej zasadzie jak estoński Inbank, również oferujący lokaty online.

BFF Banking Group wywodzi się z branży farmaceutycznej (faktoring i inne usługi finansowe), a od kilku lat działa w bankowości. Oferuje lokaty online we Włoszech, Niemczech, Hiszpanii, Holandii i teraz w Polsce, a planuje w kolejnych.

Bank jest zyskowny - zarobił 92 mln euro w ubiegłym roku i chwali się wysokim współczynnikami wypłacalności: 16,1%.

Raport roczny BFF Banking Group za 2018 r.

Teoretycznie wszystko wygląda w porządku, choć osobiście wolałbym nie sprawdzać, jak odzyskać pieniądze z włoskiego BFG.

CZY WARTO ZAŁOŻYĆ LOKATĘ FACTO?

Lokaty na 2 czy 2,2% nie mają dla mnie za bardzo sensu, skoro mogę zdeponować środki na przykład na Koncie Oszczędnościowym Profit na 2,7% przez 100 dni w stale powracającej promocji Banku Millennium (dokładnie tak robię).

Z kolei 3,6 czy 4% wygląda fajnie na pierwszy rzut oka, ale wiążemy się długoterminową umową z bankiem, który działa w Polsce zaledwie od kilku dni. Zerwanie lokaty przed terminem oznacza utratę wszystkich odsetek.

Na dodatek przy rosnącej inflacji CPI być może lepszym rozwiązaniem będą obligacje skarbowe indeksowane inflacją - przykładowo czterolatki z coroczną wypłatą odsetek czy sześciolatki dla beneficjentów programu "Rodzina 500+".

Osobiście staram się nie zakładać lokat trwających dłużej niż rok. Dlatego ewentualnie rozważyłbym tę dwunastomiesięczną na 2,85%. Tylko zniechęca mnie zasada działania banku, czyli tak zwany paszport europejski (ograniczona rola KNF), brak historii w Polsce, słabo rozwinięty support i włoski BFG.

A jakie jest Wasze zdanie? Macie zamiar skorzystać z lokat Facto czy jednak nie?