W przyszłym tygodniu zaczynam remont łazienki. Kiedyś wiązałby się on u mnie ze stresem dotyczącym finansów, czyli gorączkowym poszukiwaniem pieniędzy i prawdopodobnie robieniem głupot w stylu zaciągania kredytu w banku, jeśli nie zmieściłbym się w zakładanym budżecie.
Teraz od strony finansowej jestem wyluzowany i bardziej martwi mnie na przykład, jak zniesie to całe zamieszanie mój pies.
Polecam ten stan i mam nadzieję, że wielu Czytelników już znalazło się na tym etapie.
Natomiast z czasem nieco zmieniło mi się podejście do "wolności finansowej".
Definiuję ją jako stan, w którym nie musisz pracować zarobkowo, ani nie zależysz finansowo od kogokolwiek i równocześnie prowadzisz swój ulubiony styl życia. Więcej na ten temat tutaj (wymagany angielski).
![]() |
| fot. David Simmonds |
