sobota, 29 czerwca 2013

Na co najgłupszego wydałeś swoje pieniądze?

Prawie każdy z nas próbuje kreować swój obraz jako osoby racjonalnej i podejmującej rozsądne decyzje w życiu, w tym finansowe.

Tymczasem jakoś tak dziwnie się składa, że wcale tak nie jest, przynajmniej nie zawsze.

Dlatego jestem ciekaw, czy ktoś się odważy i napisze, jakie były jego najgorsze decyzje finansowe w życiu i na co najgłupszego wydałeś swoje pieniądze?

Akurat zaczynają się wakacje, więc podam swój przykład sprzed kilku lat z pobytu w hotelu w Egipcie.

Było okropnie gorąco, a w pokoju w lodówce stały sobie zimne napoje, w tym dość nędzne miejscowe piwko:

.
Fot. Ilfoglio.it
Główną jego zaletę stanowiła temperatura. W sumie trudno wiele oczekiwać od browaru w kraju muzułmańskim i nie ma co za bardzo wybrzydzać

Wypiłem jedno i następnego dnia rano w lodówce pojawiło się kolejne, a wraz z nim inne zimne napoje.

Na wszelki wypadek zapytałem jeszcze w recepcji czy napoje w lodówce są wliczone w cenę pokoju. Otrzymałem odpowiedź - tak, oczywiście.

No to dość regularnie piłem sobie to piwo wieczorem (zwykle sztukę, bo nie bardzo mi szło). Trochę pomagała mi rodzinka opróżniając inne napoje z lodówki.

Przy wymeldowaniu z hotelu spotkała mnie niemiła niespodzianka i dodatkowy rachunek... 100 euro. Recepcja dość pokrętnie tłumaczyła, że "all inclusive" dotyczyło tylko napoi bezalkoholowych oraz jakiegoś tam limitu innych i to było gdzieś tam zapisane drobnym druczkiem w umowie. Trochę się oburzyłem, ale w końcu machnąłem ręką i zapłaciłem tę stówę. To był najdroższy sikacz, jaki piłem w życiu. I trochę sobie jestem sam sobie winny, że nie sprawdziłem dokładnie, jak to jest z tym "all inclusive", na dodatek wiedząc, że turysta jest często traktowany jako bezmyślny bankomat.

Więcej tego typu historii (po angielsku) znajdziesz tutaj..

Czy ktoś jeszcze przyzna się do podobnych wpadek?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...