Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mieszkanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mieszkanie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 grudnia 2019

Ceny mieszkań szybują coraz wyżej. Jedni widzą bańkę, inni uspokajają

W ubiegłym tygodniu w mediach finansowych pojawiły się tezy HRE Think Tanku, który dowodzi, że na rynku mieszkaniowym wcale nie ma żadnej bańki spekulacyjnej, ponieważ rosną wynagrodzenia, a wraz z nimi siła nabywcza kupujących i ich zdolność kredytowa. Jest ona zdecydowanie wyższa niż w poprzednim szczycie w 2007 roku i na dodatek obecnie łatwiej uzyskać kredyt hipoteczny.

Dlatego istnieje przestrzeń do dalszych zwyżek cen, nawet rzędu kilkudziesięciu procent.

Możliwe, że ten deweloperski optymizm jest nieco na wyrost. Jednak liczący na rychły krach na rynku i kupno mieszkania wyraźnie taniej, muszą uzbroić się w cierpliwość albo po prostu zaakceptować obecny stan rzeczy.


A ceny szybują coraz wyżej.

Według bazy danych zbieranych przez NBP w trzecim kwartale br. we wszystkich siedemnastu badanych miastach było drożej niż przed rokiem:

Ceny transakcyjne, obliczenia własne (porównałem ceny z III kw. 2019 r. do cen z III kw. 2018 r.)
Oczywiście dane są jedynie orientacyjne, a na dodatek mogą występować duże różnice nawet w jednym, zwłaszcza większym mieście. Dlatego nie podchodziłbym do nich jak do wyroczni, tylko traktował jako pewien punkt odniesienia.

Więcej informacji  wykresów ze strony NBP znajdziecie w raporcie za II kwartałtutaj raport AMRON-SARFiN za III kwartał br., a tu sprzedaż mieszkań w III kw. giełdowych deweloperów.

wtorek, 27 sierpnia 2019

Ceny mieszkań nadal rosną i nie chcą się zatrzymać

Dla większości ludzi najważniejszą decyzją finansową w życiu jest zakup mieszkania czy budowa domu. Oczywiście istnieje całkiem spora grupa, również obecna tu na blogu, która traktuje nieruchomości jako inwestycje, zazwyczaj pod wynajem. Jednak większość kupuje mieszkanie po prostu po to, aby w nim żyć.


Tymczasem ceny mieszkań nadal rosną i nie chcą się zatrzymać.

Z danych NBP wynika, że rynek jest mocno rozgrzany i w wielu miejscach w Polsce przez ostatni rok mieszkania podrożały w dwucyfrowym tempie, zarówno na rynku pierwotnym, jak też wtórnym.

Poniżej zebrałem średnie ceny transakcyjne z II kwartału br. i ich zmianę w porównaniu z drugim kwartałem 2018 r. z 16 miast wojewódzkich oraz Gdyni:


Obliczenia własne i NBP na podstawie danych ankietowych przesyłanych przez pośredników i deweloperów do NBP.

Hossie mieszkaniowej sprzyja wzrost wynagrodzeń oznaczający wyższą zdolność kredytową kupujących, wciąż dobra kondycja polskiej gospodarki oraz niski koszt kredytu.

Utrzymywanie przez RPP stóp procentowych wyraźnie poniżej inflacji CPI (aktualnie 2,9%) oznacza też, że coraz trudniej zarobić w banku na lokacie czy koncie oszczędnościowym.

Łatwiej zyskać w banku bez angażowania większych pieniędzy w prostej promocji - na przykład 200 zł za założenie konta w Banku Millennium (szczegóły).

poniedziałek, 4 lutego 2019

Hossa przyspiesza - ceny mieszkań poszły w rok 15% do góry

Według wstępnych danych GUS polski PKB wzrósł w 2018 r. o 5,1%. W takim środowisku łatwiej walczyć o podwyżkę pensji i w efekcie Polacy generalnie mają do dyspozycji więcej pieniędzy.

Dołóżmy do tego relatywnie niskie oprocentowanie lokat (oczywiście staram się dla Was znaleźć aktualnie najlepsze), niechęć do giełdy, rosnącą zdolność kredytową oraz od lat pozytywny sentyment do nieruchomości i mamy już określony kierunek, w którym obecnie płyną pieniądze wielu Polaków.


Jak wylicza Marcin Krasoń z Home Brokera, ceny transakcyjne mieszkań w największych miastach w 2018 r. poszły w  górę aż o 14,74%.

źródło: Home Broker i Open Finance na podstawie transakcji klientów
Oczywiście są to tylko dane statystyczne i pomiędzy poszczególnymi miastami występują spore różnice.

wtorek, 16 stycznia 2018

Mój majątek to mieszkanie i inne nieruchomości

W ubiegłym tygodniu Narodowy Bank Polski (NBP) przedstawił raport, z którego wynika, że głównymi składnikami majątku polskich gospodarstw domowych są mieszkanie/dom, czasem inne nieruchomości oraz ewentualnie część związana z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Po odjęciu długów przeciętnie gospodarstwo domowe posiada majątek o wartości 263,6 tys. zł (mediana).


Bardzo skromnie prezentują się aktywa finansowe wynoszące zaledwie ok. 15 tys. zł. Dominują w nich depozyty bankowe. Jedynie znikomy odsetek ankietowanych korzysta z funduszy inwestycyjnych (3,8%), inwestuje w akcje (2,3%) czy kupuje obligacje (0,8%).

Podejrzewam, że w przypadku Czytelników bloga wspomniane aktywa są zdecydowanie większe, co wynika z tej prostej przyczyny, że to miejsce odwiedzają osoby żywo zainteresowane finansami i inwestowaniem.

A może jednak jest inaczej i u Was też tak to wygląda, że dominuje mieszkanie, a reszta to tylko drobne?

U mnie również wygrywają nieruchomości, ale jednak aktywa finansowe są troszkę większe niż w badaniu NBP :)

poniedziałek, 9 października 2017

Pieniądze uciekają z lokat. Nadchodzą lepsze czasy dla oszczędzających?

Wartość lokat gospodarstw domowych zgromadzonych w bankach systematycznie rosła przez wiele lat. Do czasu.

Po osiągnięciu maksimum na poziomie 310 mld zł w lutym 2016 roku zaczęła ona spadać i według aktualnych danych NBP sięga ona już "tylko" 283 mld zł. W sumie przez mniej więcej półtora roku odpłynęło 27 mld zł, czyli spadek sięga niemal 9 procent.

Depozyty GD do lat 2 (dane: NBP)
Nie jest to na razie jakiś wielki dramat dla banków, tym bardziej, że z drugiej strony wciąż rosną  depozyty bieżące gospodarstw domowych. Obecnie przekraczają one 430 mld zł.


Natomiast niewątpliwie banki preferują lokaty od bardziej ryzykownego bieżącego "osadu", który potencjalnie może zniknąć znacznie szybciej. W dużej części ostatnie wzrosty stanu depozytów bieżących są wynikiem podwyżek płac, a poza tym na ROR-ach pojawiają się też kredyty, no i trzymane są środki przeznaczone na inwestycje typu zakup mieszkania. No i dochodzą tu jeszcze wliczane do tej kategorii popularne konta oszczędnościowe.

Dlatego pomimo utrzymywania się stóp procentowych na niezmienionym poziomie (główna 1,5 proc.), ostatnio coś jakby lekko drgnęło w lokatach, zwłaszcza w bankach drugiego wyboru, czyli takich, w których nie wykonujemy głównych operacji.

Jeszcze w ubiegłym tygodniu była dostępna trzymiesięczna lokata bez niskiego dolnego limitu na 2,75 proc. w Idea Banku (2,85 proc. na miesiąc). Również wyższe stawki pojawiły się na kontach oszczędnościowych (na przykład 3 proc. w T-Mobile Usługi Bankowe czy 2,7 proc. w Getinie).

>>> Najlepsze lokaty i konta bankowe październik 2017 r.

Czy to oznacza nadejście lepszych czasów dla oszczędzających?

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Akcje czy nieruchomości? Co jest lepszą inwestycją?

Czy uważacie, że nieruchomości są lepszą inwestycją niż akcje? Jakie jest Wasze zdanie?

Zachęcam do głosowania w sondzie na Twitterze oraz podzielenia się uwagami w komentarzach.

Nie chcę z góry narzucać mojej opinii, więc postaram się znaleźć argumenty przemawiające za obydwoma rodzajami inwestycji.

Powinienem zacząć od tego, że dla większości z nas zakup nieruchomości, w której mieszkamy jest największym wydatkiem w życiu. Dla niektórych osób będzie to właściwie wieloletni proces, czyli najpierw mniejsze mieszkanie, potem większe, wreszcie dom, ewentualnie pominięcie jednego z etapów.

źródło; wizualizacja Dom Development
W sumie na pierwszym miejscu znajduje się tu zaspokojenie własnych potrzeb, a dopiero w dalszej kolejności inwestycja.

W tym przypadku dyskusja na temat wyższości nieruchomości nad akcjami nie ma większego sensu. Odpowiedź jest oczywista, a jedynie można rozważać dylemat: wynajmować czy kupować.

Poza tym zbierając na mieszkanie czy wkład własny wybierałbym głównie bezpieczne lokowanie kapitału, czyli głównie lokaty i konta oszczędnościowe.

Zatem wychodzę z założenia, że mamy już gdzie mieszkać i zastanawiamy się, w co inwestować nadwyżki kapitału.

środa, 22 marca 2017

Mieszkanie na wynajem to dobra inwestycja? Tak twierdzi NBP

Czy mieszkanie na wynajem to dobra inwestycja?

Tak właśnie twierdzi NBP.

W opublikowanym kilka dni temu cyklicznym raporcie możemy przeczytać:

Inwestycja mieszkaniowa (bez liczenia kosztów transakcyjnych) nadal jest krótkookresowo opłacalna.

Przy założeniu średniej wysokości czynszu możliwego do uzyskania, rentowność inwestycji mieszkaniowej jest wyższa niż oprocentowanie lokaty bankowej i rentowność 10-letnich obligacji skarbowych oraz zbliżona do uzyskiwanej na rynku nieruchomości komercyjnych. Relacja kosztów obsługi kredytu mieszkaniowego do czynszu najmu nadal umożliwia finansowanie kosztów kredytu przychodami z najmu

Zwróćmy uwagę na dynamikę tego trendu:


Jak czytać wykres?

7M oznacza 7 miast: Gdańsk, Gdynia, Kraków, Łódź, Poznań, Wrocław i Warszawa. GD to gospodarstwa domowe. Dalsze wyjaśnienie z NBP: "Wartość powyżej 1 oznacza większą opłacalność inwestycji w mieszkanie na wynajem osobom trzecim od lokowania kapitału w innych inwestycjach. Analiza ta nie uwzględnia wysokich kosztów transakcyjnych na rynku mieszkaniowym oraz potencjalnie długiego czasu wychodzenia z takiej inwestycji."

środa, 9 marca 2016

"Ponad 5% zysku netto". Alternatywa dla lokaty?

Spadające oprocentowanie lokat sprawia, że coraz więcej osób szuka sensownych alternatyw. W przypadku mniejszego kapitału pewnym rozwiązaniem jest skorzystanie z jednej z promocji, w której otrzymujemy premię - przykładowo trwa akcja Raiffeisena dla nowych klientów. W ten sposób istotnie "podkręcamy" procenty.

Posiadaczom większej kwoty trudniej wykonać podobną operację - oczywiście zachęcam do odwiedzania comiesięcznego zestawienia najlepszych lokat i kont bankowych i sprawdzania, czy da się cokolwiek wycisnąć z banków.

Naturalnym tropem wydają się nieruchomości. Jeszcze niedawno stopa zwrotu z mieszkania na wynajem byłą porównywalna z lokatami, czasem wręcz z nimi przegrywała. Teraz, przynajmniej tak twierdzą pośrednicy, sytuacja zaczęła się odwracać.

Czy rzeczywiście mieszkanie na wynajem znowu jest lepsze od lokaty? Jakie jest Wasze zdanie? Zapraszam do podzielenia się doświadczeniami i opiniami w komentarzach.

czwartek, 14 maja 2015

Panie Prezydencie, jak żyć? Jak kupić mieszkanie, gdy zarabiasz dwa tysiące?

Trwa kampania prezydencka. Jej nieodłączonym elementem są mniej lub bardziej spontaniczne spotkania z wyborcami na ulicy.

Jedna z takich krótkich rozmów, zarejestrowana we wtorek, wzbudza spore emocje.


- Bo ja jestem młody, ale... kiedyś będę chciał pracować. Co pan zrobi, żebym ja pracował w Polsce? Co pan zrobi, żebym ja pracował w Polsce? 

- Musisz skończyć studia. Pracować.

- Ale żebym ja pracował w Polsce, żebym nie wyjechał do Anglii.

- To twoja będzie decyzja.

- No, nie no… 

- Ja mogę zrobić tyle, żeby się gospodarka rozwijała.

- Na przykład moja siostra trzy lata szukała pracy i zarabia dwa tysiące.

- No, ale znalazła pracę, tak? 

- Po trzech latach i zarabia dwa tysiące, jak ma kupić mieszkanie? 

- Znaleźć inną. Wziąć kredyt, mieć pracę. A wiesz, że bezrobocie spada w Polsce, a w Anglii idzie w górę…

- Ja rozumiem, ale na plakacie jest "dobry start dla młodych". Wpłacę na Pro Civili!

Takich sfrustrowanych młodych ludzi znajdziemy bardzo wielu, o czym choćby świadczy sukces wyborczy Pawła Kukiza. Ciekaw jestem, co Wy myślicie o pretensjach młodego człowieka. Czy ma rację?

Zapraszam do komentarzy, a tymczasem sam podzielę się moimi kilkoma uwagami.

wtorek, 14 października 2014

Kup pan dziurę w ziemi, czyli deweloperzy trzymają się mocno

Dawno na blogu nie pisałem o nieruchomościach, a w międzyczasie pojawiło się kilka interesujących zjawisk wartych odnotowania.

W dzisiejszej "Rzeczpospolitej" czytamy:


Tak dobrze, jak w ostatnich miesiącach, mieszkania już dawno się nie sprzedawały – twierdzą deweloperzy. Biznes idzie tak świetnie, jak na początku 2006 roku, czyli w boomie, gdy banki lekką ręką rozdawały kredyty hipoteczne, w tym frankowe. Tym razem jednak mieszkaniowa hossa nie wiąże się z wielką aktywnością banków, więc bańki na rynku ma nie być. Banki bowiem nie mogą się pochwalić tak dobrymi wynikami jak np. giełdowe spółki deweloperskie, którym sprzedaż mieszkań wzrosła kwartalnie o 9 proc.

Deweloperzy twierdzą, że 30–40 proc. mieszkań, w zależności od projektu, klienci nabywają za gotówkę.

Nieco opóźnione dane NBP potwierdzają tendencję coraz krótszego czasu sprzedaży mieszkań w największych miastach na rynku pierwotnym:


Ostre cięcie stóp przez RPP może ten trend jeszcze wzmocnić, ponieważ spadną zarówno raty kredytów, jak też pod znakiem zapytania stoi oprocentowanie lokat aktualnie przynoszących kilka procent realnego zysku.

My co prawda wciąż potrafimy wyłuskać najlepsze oferty dla depozytów, jednak część klientów wybiera mieszkanie jako lokatę kapitału, na przykład osoby, które dorobiły się w ostatnich latach na emigracji.

fot. freeimages.com

wtorek, 15 października 2013

Sprzedać mieszkanie i kupić większe, czy zostawić je i wynajmować? Pomóż podjąć decyzję

Dziś spróbujmy zastanowić się nad dylematem: czy sprzedać mieszkanie i kupić większe, czy zostawić je i wynajmować, a równolegle kupić nowe, wspomagając się wyższym kredytem?

Napisał do mnie Karol, który zgodził się na opublikowanie treści maila, aby uzyskać pomoc i poradę, także od Was, Czytelników bloga (wprowadziłem małe poprawki redakcyjne):

"Mianowicie posiadam mieszkanie (kawalerkę) o wartości rynkowej ok. 180 tys. zł. Pozostało do spłaty 34 tys. zł. Nie jest to jednak kredyt bankowy, ani nie płacę żadnego oprocentowania - wszystko poświadczone notarialnie,  a okres spłaty licząc od dziś wynosi 4,5 roku. W kawalerce obecnie mieszkam z narzeczoną. Zastanawiam się jednak nad kupnem większego mieszkania dla podniesienia komfortu, z myślą o założeniu rodziny. 

poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Kupuję mieszkanie i mam problem...

Jeden z Czytelników napisał w sprawie zakupu mieszkania i jego sfinansowania. Kredyt hipoteczny, pożyczka, darowizna... Jaki będzie dla niego najkorzystniejszy wariant? Oto fragment maila:

Otóż stoję przed zakupem mieszkania (perspektywa max 1 roku) i rozważam różne opcje. Mam na ten moment odłożoną lekko ponad połowę ceny mieszkania (które będzie kosztować ok. 400 tys.). Pozostaje kwestia skąd wziąć resztę. Jestem w stanie dość szybko spłacić resztę, a szczególnie jeśli nie będę miał różnego rodzaju chomąta nałożonego przez bank (prowizje za wcześniejszą spłatę, narastające tam odsetki). Moja rodzina byłaby w stanie pożyczyć mi około połowy brakujących środków, na resztę wziąłbym mały kredyt w banku (70-100 tys.). I teraz pytanie – co z przepisami naszego Państwa? Zakładam tutaj, że kwestia zaufania stron i umowy między nimi jest załatwiona. Czy trzeba płacić jakiś podatek? Może lepiej załatwić to pod umową darowizny? Od darowizny płacimy podatek? Można założyć różne opcje (pożyczają rodzice dzieciom lub znajomi znajomym).Wydaje mi się, że to jest ciekawy temat na wpis, bo każda ze stron tutaj ma zysk. 

Tak jak pisałem, zakładamy pełne zaufanie stron (rodzina lub bardzo dobrzy znajomi), bo wiadomo że inaczej podniesie się kwestia ze spłatą. Udzielający pożyczki ma możliwość lepszych odsetek niż na lokacie, pewny zysk, a ten kto pożycza też ma mniejsze odsetki i możliwość szybkiej spłaty w zależności od tego jak przyszłość się potoczy.

Macie jakieś pomysły?

wtorek, 30 lipca 2013

Zbierać na wkład własny czy od razu kupić mieszkanie na kredyt?

Zgodnie z zaleceniami KNF od przyszłego roku kupujący mieszkanie będzie musiał posiadać co najmniej 5 proc. wkładu własnego.

Dlatego część osób zapewne zastanawia się, czy od razu kupić mieszkanie na kredyt, czy może poczekać i dalej zbierać na wkład własny.

Moje zdanie jest zapewne znane Czytelnikom od dawna i wyrażałem je wielokrotnie na blogu, w tym w oddzielnym wpisie "Dlaczego warto zbierać na wkład własny kredytu hipotecznego?"

W skrócie:

1. Bardziej szanujesz pieniądze, które sam oszczędzasz i dodatkowo wyrabiasz w sobie korzystne nawyki finansowe (musisz regularnie generować nadwyżki). 

2. W sumie zapłacisz dużo mniej bankowi (za chwilę do tego wrócimy) i nie obciążasz tak mocno swojego budżetu, ponieważ kredyt jest sporo tańszy.

Jednak w dalszym ciągu banki umożliwiają zaciągnięcie kredytu pod sam daszek, a nawet i wyżej (ponad 100 proc. wartości nieruchomości) i pokusa ominięcia etapu oszczędzania wydaje się bardzo silna

No i wiadomo, ze niemal każdy pośrednik finansowy czy  pracownik banku chce zarabiać wyższą prowizję i namawia do jak najszybszego i największego kredytu hipotecznego.

środa, 24 lipca 2013

Jaka była Twoja najlepsza inwestycja?

Wczoraj napisał do mnie Artur:

Przeglądając jeden z ostatnich postów, „Najgorzej wydane pieniądze”, przyszło mi do głowy żeby napisać tekst o odwrotnej sytuacji - „Najlepiej wydane pieniądze (najlepsza inwestycja)”. Myślę, że taki luźny temat też wpasuje się w wakacyjny klimat Z mojej strony, byłoby to trzymanie wszystkich oszczędności w DB na koncie oszczędnościowym, jeszcze od 2011, kiedy oprocentowanie wynosiło 8% (!). 

Wpis "Na co najgłupszego wydałeś swoje pieniądze" zachęcił Was do napisania kilkudziesięciu komentarzy i cieszył się sporym zainteresowaniem (>4000 odsłon), więc też jestem ciekaw, jak będzie wyglądał zbiór najlepszych inwestycji/decyzji finansowych podjętych przez Was. 

Wybory mogą być bardzo różne - dla jednego udana transakcja na giełdzie, dla innej ukończenie trudnego kierunku studiów, a dla jeszcze innej wyjazd do pracy za granicą.

A jaka była moja najlepsza inwestycja?

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Wziąć kredyt i kupić mieszkanie czy jeszcze poczekać?

Wczoraj otrzymałem maila z pytaniem: czy nie nadeszła najwyższa pora, aby wziąć kredyt hipoteczny i kupić mieszkanie? W końcu stopy procentowe i WIBOR spadły do tak niskich poziomów, że aktualnie kredyty hipoteczne są naprawdę tanie, i to w złotych.

A może jeszcze warto poczekać, na przykład na program "Mieszkanie dla Młodych", a w międzyczasie spróbować skorzystać z korzystnej koniunktury na GPW i tam spróbować pomnożyć środki?

Jakie jest Twoje zdanie?

W podjęciu decyzji powinien pomóc najnowszy raport NBP na temat sytuacji na rynku nieruchomości w I kwartale 2013 r.

Wynika z niego, że na początku tego roku ceny na rynku wtórnym nadal spadały, a lekki wzrost zanotowano jedynie na pierwotnym, co wiąże się z faktem, że klienci dysponujący gotówką kupowali lokale o wyższym standardzie.

niedziela, 7 października 2012

Czas kupować mieszkanie?

W lipcu zastanawialiśmy się ile zarabia deweloper, a teraz wypada zauważyć istotne przyspieszenie dynamiki spadków na rynku nieruchomości, co potwierdza choćby sam tytuł artykułu Bernarda Waszczyka z Open Finance "Rekordowy miesięczny spadek indeksu cen mieszkań."

Czy to oznacza, ze już nadszedł czas kupować mieszkanie? W końcu wielu młodych ludzi stoi przed takim dylematem, czekając na optymalny moment.

niedziela, 15 lipca 2012

Ile zarabia deweloper?

Komisja Nadzoru Finansowego przygotowała obszerny raport i prezentację z licznymi tabelkami i wykresami na temat sytuacji banków w 2011 roku.

Wśród wielu tabelek i wykresów znalazłem też taką:

źródło: KNF

wtorek, 29 marca 2011

Gdzie największy kredyt na mieszkanie?

Jeśli zastanawiasz się, gdzie teraz dostaniesz największy kredyt na mieszkanie proponuję sprawdzić zestawienie w "Rzeczpospolitej.

Wynika z niego, że najhojniejszy w udzielaniu kredytów złotowych jest (dla mnie nieoczekiwanie) bank Pekao SA. Na kolejnych miejscach znajdziemy eurobank oraz Alior Bank. W przypadku franków szwajcarskich lideruje Alior Bank (zaraz za plecami jest PKO BP). Sytuacja wygląda podobnie w łatwiejszych do uzyskania kredytach w euro.

Zauważmy jednak, że jest to symulacja dla przypadku czteroosobowej rodziny z dochodem netto 3,5 tys. PLN miesięcznie itd. W innym wariancie wyniki zapewne nieco się różnią.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Nie ma jak w domu

Większość ludzi nosi w sobie dość naturalne pragnienie posiadania domu na pięknie położonej działce. Zresztą łączy się ono z ponadczasowym stereotypem prawdziwego mężczyzny: syn, dom, drzewo. Jednak w naszych polskich realiach zakup działki budowlanej i wybudowanie domu oznacza nie tylko wiele lat ciężkiej pracy i wyrzeczeń, ale prawdopodobnie także konieczność zaciągnięcia sporego kredytu hipotecznego.

Pomijam ludzi z tych górnych trzech, maksymalnie pięciu procent najwięcej zarabiających, lecz nawet dla nich dom w dużym mieście stanowi naprawdę spore wyzwanie finansowe, co sprawia, że także przeróżne gwiazdy i gwiazdki muszą posiłkować się kredytami.