Na czwartkowej sesji amerykański indeks akcji S&P 500 po raz kolejny ustanowił rekord wszech czasów i szybko zbliża się do okrągłej bariery (?) 2000. punktów. Brakuje zaledwie kilku punktów.
Oczywiście wiele osób ostrzega przed puchnącą bańką spekulacyjną (niektórzy już od lat), ale może lepiej trzymać się długoterminowego trendu wzrostowego i nie zgadywać na siłę szczytów i dołków?
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na warszawskiej giełdzie, gdzie od kilku miesięcy panuje marazm. Na plus należy zapisać obronę poziomu 50 tys. pkt przez WIG. Jednak nie ma co się oszukiwać - jak do tej pory, w 2014 roku możemy mówić co najwyżej o ruchu bocznym.
![]() |
| Kliknij wykres, aby powiększyć |
Nie zmienia to dość smętnego obrazu GPW.
A jakie jest lekarstwo na marazm giełdowy?
