Autor bloga "Akcje przy kawie" zdobył się na trudny krok i szczerze opisał swoje porażki.
Najefektowniejsza wydaje się pierwsza historia (kliknij w obrazek poniżej, aby powiększyć tekst)
Jak widać, Bartek był bardzo bliski spełnienia snu: oszczędzał, inwestował, pomnożył kapitał do 0,5 mln zł. Równolegle budował biznes, który niemal zadebiutował na NewConnect, czyli znalazł się o krok od spieniężenia żetonów. I tego kroku zabrakło.
Obecnie znalazł się w znacznie gorszym położeniu, o czym pisze na blogu:
" jestem spłukany, na giełdzie mam ostatnie (nietykalne) aktywa ok. 1300 zł(czyli tyle, co dziś w Portfelu Bart), na koncie 3000 zł, które już do przyszłego miesiąca mi znikną."
Gdzie popełnił błąd?

