Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ETFSP500. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ETFSP500. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 maja 2020

Armia bezrobotnych nie zatrzymała marszu w górę

W piątek poznaliśmy nowe liczby dotyczące bezrobocia w USA. Według oficjalnych danych tylko w kwietniu pracę straciło ponad 20 milionów Amerykanów, a stopa bezrobocia wystrzeliła do poziomu 14,7%. Jest to najwyższy odczyt w historii danych prezentowanych przez U.S. Bureau of Labor Statistics od 1948 r.

W takim razie możemy je porównywać z okresem wielkiego kryzysu lat trzydziestych XX wieku, kiedy te wartości były jeszcze wyższe.

A jak zareagowały giełdy?

Kolejnymi wzrostami.

Indeksy zgodnie maszerują do góry i w efekcie tej wspinaczki udało się im odrobić bardzo dużą część fali spadkowej z marca, a indeks spółek technologicznych NASDAQ znalazł się w 2020 r. znowu na plusie.



Wśród optymistów dominuje narracja, że gospodarka szybko podźwignie się po pandemii. Dlatego ich zdaniem nie ma co przejmować się obecnie napływającymi negatywnymi informacjami, tylko lepiej dyskontować nadchodzące ożywienie. Podobnie wielu analityków tłumaczy, że nie ma sensu patrzeć na nadchodzące słabe wyniki finansowe spółek, tylko lepiej obstawiać ich radykalną poprawę w kolejnych latach.

Poza tym trzeba też wziąć pod uwagę niezwykle łagodną politykę monetarną banków centralnych i ich interwencjonizm na rynkach finansowych. Bez tej kroplówki rynki załamałyby się bardzo szybko (Fed posunął się tak daleko, że będzie skupował długi spółek za pośrednictwem ETF-ów obligacyjnych).

Z kolei z punktu widzenia inwestora indywidualnego akcje zyskały na atrakcyjności z powodu kurczących się alternatyw, również na naszym lokalnym podwórku.

środa, 26 lutego 2020

Giełdy pikują w obawie przed koronawirusem. Czas na zakupy na przecenie?

Ostatnie dni przyniosły gwałtowną przecenę na giełdach. Katalizatorem stało się szybkie rozprzestrzenianie się koronawirusa.

Do ostatniego weekendu był on raczej bagatelizowany przez rynki. Kiedy jednak okazało się, że już kilkaset osób zaraziło się we Włoszech, a ponad tysiąc w Korei Południowej, stało się jasne, że wirus nie zatrzyma się w Chinach.

Na pewno przyniesie on negatywne skutki gospodarcze, a dokładnie jakie, tego jeszcze nikt nie wie. Możemy jedynie zgadywać.

Nic dziwnego, że przy takiej skali niepewności tanieją akcje na całym świecie, również w Polsce.



My borykamy się ze swoimi własnymi problemami. GPW nie pomogła w tym tygodniu wypowiedź ministra Sasina, któremu nie podobają się dywidendy wypłacane przez spółki Skarbu Państwa.

W sumie polska giełda razi słabością od dawna. Natomiast przyspieszenie przeceny w ostatnich dniach oznacza, że mogą pojawić się jacyś łowcy okazji, których skusił choćby zjazd indeksu WIG20 poniżej 2000 punktów.

piątek, 10 maja 2019

Polska giełda rozczarowuje? Czas na więcej zagranicy w portfelu

Od lat polska giełda jako całość zachowuje się wyraźnie gorzej od reszty świata. Oczywiście znajdziemy wyjątki (na przykład sektor producentów gier). Jednak generalnie na akcjach na GPW zarabia się trudniej niż na przykład na giełdzie w Nowym Jorku.

Dlatego od bardzo dawna zachęcam do wyjścia poza nasz grajdołek i większej dywersyfikacji geograficznej. W ten sposób zwiększamy szanse na długoterminowe zyski.

Fot. JanBaby/Pixabay
W przypadku najmniejszego kapitału najprostszym pomysłem jest wybór funduszu inwestycyjnego z ekspozycją na zagranicę.

O ile nie możemy kontrolować przyszłych zysków, to już koszty jak najbardziej. Dlatego od jesieni ubiegłego roku testuję tanie fundusze indeksowe inPZU - w tym inPZU Akcje Rynków Rozwiniętych.

Tu przeczytasz więcej o realizowanej przeze mnie strategii:

Rewolucja w polskich funduszach inwestycyjnych! Czas przygotować strategię

piątek, 31 sierpnia 2018

PPK pomogą inwestorom i giełdzie. A co z emeryturami?

Po długim oczekiwaniu w końcu rząd przyjął projekt ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK) i wszystko wskazuje na to, że PPK ruszą w przyszłym roku. Najpierw obejmą pracowników firm zatrudniających ponad 250 osób, a potem stopniowo wszystkich zatrudnionych w wieku 19-55 lat.

Na czym mają polegać PPK?

W skrócie w wariancie standardowym pracownik odkłada co miesiąc 2% pensji brutto, do tego dorzuca się pracodawca (kolejne 1,5%) oraz państwo (250 zł opłaty powitalnej + 240 zł co roku). Środkami zarządza fundusz wybrany przez pracodawcę po konsultacji ze związkami zawodowymi.

Po ukończeniu 60. roku życia pracownik odbiera zgromadzony kapitał. Jedną czwartą od ręki, a resztę w comiesięcznych ratach przez kolejne 10 lat.

źródło: PFR
Do PPK domyślnie będą zapisywani wszyscy, ale będzie można zrezygnować składając pracodawcy odpowiednią deklarację. Jeżeli wypiszesz się z tego interesu, po czterech latach znowu wracasz, oczywiście z prawem do kolejnej rezygnacji. W takiej sytuacji pracownik dostaje z powrotem wpłacone przez siebie składki +70% tego, co wpłacił pracodawca (po potrąceniu podatku dochodowego).

Więcej na temat PPK znajdziecie tutaj, a najnowszą wersję projektu ustawy tutaj.

Kto skorzysta na PPK?

środa, 14 marca 2018

Im mniej poświęcasz giełdzie, tym więcej zarabiasz?

Niedawno opisywany na blogu przypadek GetBacku wcale nie jest odosobniony. Każdy inwestor giełdowy prędzej czy później przeżywa podobne nieprzyjemne doświadczenie.

Czy możemy tego uniknąć?

Nawet najstaranniejsza selekcja nie da żadnej gwarancji. Owszem, potrafimy zredukować ryzyko, starając się dobierać odpowiednie spółki do portfela i dbając o to, żeby rozproszyć ryzyko przez wybór większej liczby walorów (co najmniej 5-7 spółek).


A i tak w okresie bessy większość tych akcji będzie tanieć.

Poza tym nie ma też pewności, że mimo najszczerszych chęci i włożonego wysiłku nie przegramy ze zwykłym indeksem giełdowym, także z powodu dodatkowych kosztów w postaci prowizji.

Skoro większość zarządzających funduszami nie potrafi pokonać indeksu, jakie szanse ma amator? Statystycznie raczej niewielkie.

Dlatego na świecie popularne są tanie ETF-y, czyli notowane na giełdzie fundusze odwzorowujące zachowanie danego aktywa, na przykład indeksu giełdowego.

W teorii regularnie kupujemy ETF-y, nie zawracając sobie głowy bieżącą sytuacją na giełdzie i wyciągamy okrągłą sumkę za X lat, na przykład na dodatkową emeryturę (warto uzupełnić portfel o relatywnie bezpieczne instrumenty, które wygładzą nam zmienność).