W serwisie Reddit furorę robi użytkownik o pseudonimie Mori226, który twierdzi, że udało mu się zarobić w 4 miesiące ponad milion dolarów z początkowych 35 tysięcy.
czwartek, 9 lipca 2020
Wielka spekulacja, czyli od 35 tys. do ponad miliona w 4 miesiące
środa, 9 lipca 2014
Broń masowej zagłady czy szansa na duże zyski, czyli pora na derywaty
W liście do akcjonariuszy Berkshire Hathaway podsumowującym 2002 rok Warren Buffett określił derywaty mianem "broni masowej zagłady" i ostrzegał, że prędzej czy później ich niekontrolowany wzrost doprowadzi do katastrofy. Zresztą wtedy wszyscy mieli świeżo w pamięci spektakularny upadek funduszu hedgingowego LTCM stworzonego przez noblistów Roberta Mertona i Myrona Scholes'a wraz z doświadczonym traderem Johnem Meriwetherem. Merton i Scholes wcześniej budowali teoretyczne podstawy do wyceny opcji, a jednak dogłębna wiedza nie uchroniła ich przed klęską w zderzeniu z realiami rynku, który w lecie 1998 roku przestał zachowywać się zgodnie z ich założeniami.
![]() |
| Myron Scholes |
Jednak niedługo potem świat dowiedział się, że ten sam Buffett w międzyczasie zbudował olbrzymią pozycję na rynku... instrumentów pochodnych. Inwestor wystawił warte miliardy dolarów wieloletnie europejskie opcje put na koszyki indeksów giełdowych, takich jak amerykański S&P 500, japoński Nikkei 225, brytyjski FTSE 100 oraz ogólnoeuropejski EuroStoxx 50. Tym samym zawarł zakład, że długoterminowo ani światowa gospodarka, ani giełdy nie zawalą się.
Jak zinterpretować takie zachowanie "wyroczni z Omaha"?
Może po prostu tak, że derywaty są świetnym narzędziem w ręku wytrawnego inwestora, ale równocześnie szalenie niebezpiecznym. Dlatego tym bardziej ostrożnie powinien do nich podchodzić nowicjusz. Jednak warto je poznać i dowiedzieć się do czego służą, ponieważ część osób właśnie tu odnajdzie swój sposób na pomnażanie pieniędzy na rynkach finansowych. Jedna osoba będzie nożem kroić chleb, a inna utnie sobie palec i powie, że nóż nie nadaje się do niczego i jest niebezpieczny.
Najrozsądniejszą zasadą powinno być dokładne rozpracowanie tematu, a dopiero potem angażowanie się z poważnymi pieniędzmi, co zresztą zgadza się z filozofią "Elementarza Inwestora".
Partnerem cyklu "Elementarz Inwestora” w okresie od maja do lipca 2014 r. jest TMS Brokers - najstarszy w Polsce dom maklerski działający na rynku walutowym. Nasz Partner od ponad 15 lat należy do liderów w świadczeniu usług doradztwa na rynkach walut, CFD, kontraktów terminowych i opcji. Daje dostęp do ponad 6000 instrumentów, najnowszych analiz, rekomendacji oraz indywidualnej opieki maklerskiej. TMS Brokers jest polskim podmiotem, regulowanym przez Komisję Nadzoru Finansowego.
To jest artykuł z cyklu "Elementarz Inwestora" prowadzonego równolegle na blogach Jak oszczędzać pieniądze? oraz App Funds. Jeśli chcesz być na bieżąco powiadamiana/-y o nowych artykułach, zapisz się na newsletter. Akcję można śledzić też na Facebooku przez dołączenie do grupy Elementarz Inwestora (tu na bieżąco podajemy zawierane transakcje) oraz na Twitterze - #ElementarzInwestora. Aktualny spis wszystkich materiałów znajdziesz tutaj.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
18:22
Tagi derywaty, Elementarz Inwestora, futures, kontrakt terminowe, opcje
środa, 16 marca 2011
Co naprawdę myśli o instrumentach pochodnych Warren Buffett?
Warren Buffett (aktualnie 3 miejsce na liście miliarderów "Forbesa") znany jest z oficjalnie głoszonej (przynajmniej do niedawna) niechęci do instrumentów pochodnych, które określił kiedyś mianem "finansowej broni masowego rażenia". Zauważmy jednak, że sam z tej broni ostatnio chętnie korzystał wystawiając opcje put chętnym do gry na spadki.
Z listu do akcjonariuszy (str. 19), który omawiałem pod koniec lutego wynika, że spółka Berkshire Hathaway nieco zmniejszyła ekspozycję na rynku terminowym i z 243. wielkich pozycji zostały 203, a tylko w czwartym kwartale ubiegłego roku zarobiła na derywatach 222 mln dolarów.
Teraz można zajrzeć jeszcze głębiej.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
11:32
Tagi Buffett, giełda, inwestycje, kontrakty terminowe, opcje
piątek, 20 sierpnia 2010
Wiedziałem, że tak będzie
Od dawna jednym z sektorów, o którym się mówi, że da zarobić jest rolnictwo. Wielokrotnie o tym perorował Jim Rogers, a robił to tak przekonująco, że nie pozostało mi nic innego jak tylko przyklasnąć.
Patrząc na ostatnie szaleństwo związane z cenami pszenicy i zaskakująco częstą obecnością tematu w mediach, mogłem śmiało podnieść swoje morale gadką typu „wiedziałem, że tak będzie” lub „a nie mówiłem?!”
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
12:45
Tagi giełda, hindsight bias, inwestycje, opcje, psychologia, RCWHTAOPEN
niedziela, 17 stycznia 2010
Muszę się odegrać
Jedną z pułapek, w którą wpadają zarówno nałogowi hazardziści, gracze, spekulanci czy inwestorzy jest syndrom o nazwie: „Muszę się odegrać”.
Tak ludzie tracą fortuny.
Zazwyczaj pierwsza strata może być dość spora, ale jednak stanowiąca mniejszy czy większy ułamek kapitału, który nadal pozostaje nam w rękach. Dopiero kolejne kroki oznaczają wyruszenie na ścieżkę prowadzącą do katastrofy.
Zamiast teoretyzować, przejdę do konkretnej sytuacji.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
11:49
Tagi giełda, inwestowanie, lokaty, opcje, portfel, psychologia
czwartek, 20 sierpnia 2009
Jak wykorzystać emocje innych do zarabiania na giełdzie?
Czy wierzysz w teorię rynków efektywnych, czy nie, powinieneś przyjąć do wiadomości, że na rynkach rządzą emocje i albo będziesz sam się im poddawał, albo próbował wykorzystywać do zarabiania emocje innych ludzi, które zaburzają wewnętrzną wartość danego aktywa. Jak?
Zamiast wymądrzania się w stylu wykładowcy akademickiego przykład empiryczny z dziś.
Rzut oka na wykres fut i widzimy, że w konsolidacji powinniśmy dojść minimum do okolic 2136 pkt, a intra pewnie wyżej i tego bali się z rana posiadacze esek.
Napisane przez
Zbyszek Papiński
o godz.
10:01
Tagi akcje giełda, Alior Bank, futures, inwestycje, kontrakty terminowe, opcje, psychologia
czwartek, 6 sierpnia 2009
Zysk bez ryzyka
Opcje mają sporo zalet. Jedną z nich jest to, że można się nimi posługiwać posiadając nawet ograniczony kapitał rzędu kilku tysięcy złotych. Jeżeli masz ochotę wziąć kredyt i pograć na lewarze kup sobie lepiej książkę o opcjach i futuresach i będziesz grał na dźwigni bez pożyczania pieniędzy.
Przykładowe pozycje po polsku:
John Hull - "Kontrakty terminowe i opcje. Wprowadzenie"
Allen Jan Baird - "Rynek opcji. Strategie inwestycyjne i analiza ryzyka"
poniedziałek, 3 sierpnia 2009
Do ilu punktów dojdzie WIG20?
Większość inwestorów i analityków emocjonuje się teraz kwestią do ilu dojdzie WIG20.
Pierwszy, nieco mniej popularny poziom to okolice 2280 punktów, czyli 38,2% zniesienia całej bessy liczonej od 3940,53 do 1253,24 punktów. Drugi już popularniejszy – na przykład orędownikiem jest zdaje się Wojciech Białek to poziom sprzed bankructwa Lehman Brothers (nieco ponad 2400 punktów). Trzeci to zniesienie połowy bessy –rejon 2600 punktów oraz odwrócona głowa z ramionami 2700-2800 pkt.
Skoro idzie cały czas ostry zaciąg i dziś znowu pobiliśmy rekordy 2009 roku z boku bloga wstawiłem szybką ankietę, gdzie można oddać swój głos do ilu punktów dojdzie maksymalnie WIG20 w sierpniu. Jeżeli dał radę zrobić 24% przez 3 tygodnie, to w takim tempie w sierpniu możemy ujrzeć na przykład 2400-2600 pkt.
Tak przynajmniej wygląda mainstreamowa wersja wydarzeń.
wtorek, 13 stycznia 2009
Pierwsze koty za płoty
Dziś wypadłem z gry pod odbicie na opcjach i Lotosie.
Jak wyglądała historia opcji?
Początek był udany i wszystko szło zgodnie z planem odbicia. Spodziewałem się przynajmniej dojścia do 2000 punktów. Do zeszłego wtorku wyglądało to obiecująco, ale wczoraj pozbyłem się złudzeń. Dziś rano zastanawiałem się czy zostawić i czekać na cud i odwrócenie się trendu, czy wziąć ile dają i zamknąć. Zdecydowałem się zmniejszyć stratę i opcje wypadły z portfela. Transakcja nieudana 688-165= 523 zł na minusie. Zatem początek roku nie wypadł najlepiej.
poniedziałek, 5 stycznia 2009
Co robić w bessie?
Sprzedawać szczyty.
Taka zasada wciąż obowiązuje. Z tego powodu czekam na dojście przez WIG20 do linii trendu spadkowego, żeby zamknąć swoje opcje call i może lekko się odkręcę. Wariant z odbiciem wydaje się całkiem prawdopodobny, ale zakładam, że trend zasadniczy wciąż jest spadkowy, więc mam zamiar zrobić dokładnie to, co napisałem. Dotąd 4 razy były wtedy świetne momenty na szorcenie, więc i 5 raz warto próbować. Wystarczy zerknąć na wykres, żeby się przekonać:
poniedziałek, 22 grudnia 2008
Opcje na WIG20 dla opornych
Ostatnio opcje nie mają dobrej prasy, a w sumie to bardzo pożyteczny instrument, tylko trzeba się nim umieć posługiwać. Jeden nożem pokroi sobie chleb, inny utnie palec, ale jednak nikt normalny nie wzywa do zaprzestania sprzedaży noży, a cała histeria wokół opcji tak właśnie wygląda.
Na GPW mamy dostępne opcje na indeks WIG20. Handel nimi odbywa się w takich samych godzinach jak kontraktami terminowymi. Różnica jest taka, że przy kontraktach dokonuje się codziennego dostosowania stanu rachunku według kursu rozliczeniowego z fixingu na koniec dnia. Z opcjami jest inaczej, bo kupujący płaci jednorazowo premię przy nabyciu i nic się nie dzieje z jego depozytem. Inaczej jest w przypadku opcji amerykańskich, a dokładniej mówiąc barierowych, które nabywały tak chętnie w bankach nasze niezbyt rozsądne spółki spekulując na walutach – tu mamy dodatkowy wymóg depozytowy. Pozdrawiam przy okazji pewnego czytelnika notowanego, który nie wie, że w opcjach egzotycznych tak właśnie jest, że depozyt się zmienia, ale z każdym ciężko mi polemizować i wyjaśniać podstawowe sprawy, szczególnie jeśli ktoś pisze w tak napastliwy sposób. Niech sobie sam poszuka. Z góry dziękuję za wskazówki od nauczycieli, szczególnie ekspertów z demo na fx. Kupowałem warranty na waluty na CETO już jakieś 10 lat temu, więc nie są to moje pierwsze transakcje.
piątek, 7 marca 2008
Portfel w cieniu czwartkowego zaćmienia umysłu.
Do czwartkowego poranka było wszystko ze mną OK, ale wtedy nastąpiło jakieś dziwne zjawisko i dałem się ponieść emocjom, ale o tym za chwilę.
Stan portfela 15 982,67 PLN (3567,58 PLN+ 9544 PLN+1605 PLN+1126,29 PLN +140 PLN).
Biuro maklerskie 3567,59 PLN
W czwartek wycofałem 500 PLN do mBanku. Nie potrzebuję na razie więcej gotówki w bossie. W piątek jeszcze 300 wyszło do mBanku jako kara za debilizm.
poniedziałek, 3 marca 2008
WIG 20 – kierunek 2500? A ja zamykam trochę esek.
Analizowałem wczoraj naszą giełdę i swoje pozycje.
Po pierwsze, pasuje mi scenariusz spadkowy do co najmniej 2500 jak na tym rysunku ( nie rozumiejącym fal Elliotta wyjaśniam, że znajdujemy się w spadkowej czwórce- być może do 2500 - a potem fala 5 wzrostowa).
środa, 13 lutego 2008
Opcje na WIG20 debiutują w moim portfelu
Dziś kupiłem 1. opcję na WIG20 OW20O08260. Kurs 22 mnożymy x 10 i dodajemy prowizję maklera. Zatem zapłaciłem za nią 220 PLN + 4,4 PLN. Razem 224,4 PLN. Opcja wygasa 20 marca.
Jeśli teoretycznie przetrzymam ją do tego terminu i kurs rozliczeniowy WIG20 wyniesie wtedy 2600 i więcej, nie otrzymam ani grosza.
Za każdy punkt niżej dostanę 10 PLN.
czwartek, 31 stycznia 2008
Kontrakty terminowe na akcje czy opcje na WIG20 – na czym zaszorcić ?
Moja przygoda po stronie byków na razie dobiegła końca i znowu szukam możliwości zarobku na grze na spadki.
Do tej pory używałem do tego jednostek indeksowych MW20. Niestety tym razem nie mam zamiaru się w nie bawić z powodu braku płynności. Animator ze swoimi ofertami po 300 sztuk na k i s robi sobie raczej żarty kładąc je na kosmicznych poziomach. Naprawdę tylko desperat może z nich skorzystać.
Jeśli ktoś jeszcze pamięta - maksymalną stratę na jaką sobie mogę pozwolić w pojedynczej transakcji umieściłem w widełkach 2-3% kapitału, a zatem aktualnie obsuwa do przyjęcia dla mnie to jednorazowo najwyżej ok. 500 PLN.


