środa, 2 września 2009

Eurobank obniża oprocentowanie rachunku oszczędnościowego do 5,7%

No i stało się. Rachunek oszczędnościowy spadł z 6,06% do 5,7%, czyli niedawne zwiększenie przez eurobank z 5 do 15 maksymalnej liczby rachunków posiadanych przez jednego klienta nie było przypadkowe i ma nieco złagodzić obniżkę oprocentowania.
Kwota wolna od podatku to w tej chwili maksimum 15 976 zł pod warunkiem, że odsetki codziennie zabierasz na konto online. Można to zrobić prościej i zmniejszyć kwotę do powiedzmy 15 500 zł i nie bawić się w przelewanie i pilnowanie kasy.

Przy okazji podpowiem, że eurobank nadal ma w ofercie lokaty krótkoterminowe o oprocentowaniu 6% rocznie, czyli jak ktoś ma czas może się pobawić w podkręcanie odsetek przy ich pomocy (na przykład siedmiodniowa do mniej więcej 2160 zł).

Z drugiej strony, dla polujących na grosze w tej chwili kwota graniczna, od której bank zacznie płacić wynosi nieco ponad 32 zł (prawdopodobnie 32,05 zł -poprawka 32,02 zł).

W tej sytuacji atrakcyjniej wygląda Polbank i jego Konto Mocno Oszczędzające na 6,5% netto, ale ma ono sporo gwiazdek.

Przy oficjalnej inflacji 3,6% i niepewnych jej perspektywach, mamy premię na przyszłość (oprocentowanie realne) jakieś 2-3%, czyli w dalszym ciągu zabezpieczamy swoje pieniądze, ale ciężko zostać milionerem bawiąc się wyłącznie w lokaty i rachunki oszczędnościowe.

Rekordowe wpłaty do TFI – uciekać?

W dzisiejszym „Parkiecie” znajdziemy taki kwiatek:

„Od początku sierpnia zainteresowanie funduszami znacząco wzrosło w porównaniu z poprzednimi miesiącami – przyznaje Krzysztof Samotij, prezes BZ WBK AIB TFI, drugiego pod względem wielkości aktywów towarzystwa na rynku. Według danych na 26 sierpnia klienci zainwestowali w fundusze Arka i Lukas około 250 mln zł, z czego blisko 170 mln zł trafiło do Arki Akcji. – Ostatni raz kupili jednostki o podobnej wartości na początku 2008 r. – komentuje prezes.”

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Jak rozsądnie ustawić zlecenie stop-loss i kontrolować ryzyko?

Pytanie powtarza się od jakiegoś czasu, więc pora rozprawić się z problemem zlecenia stop loss. Na początek zacznijmy od tego, że proponuję jednak zlecenie stop limit, które omówię na konkretnym przykładzie: powiedzmy posiadasz 100 akcji banku PKO BP i jesteś na sporym plusie.

Nie chcesz jednak stracić zbyt wiele zysku i z tego powodu ustawiasz zlecenie z limitem aktywacji 34,99 zł, natomiast limit ceny ustalasz na 34 zł. Jeżeli cena zejdzie poniżej 35 zł, zlecenie automatycznie wchodzi do arkusza z ceną 34 zł i jest realizowane po najwyższym możliwym kursie, czyli na tak płynnej spółce jak bank PKO BP prawdopodobnie gdzieś po 34,9-34,95 zł.


Teraz warto zastanowić się po co w ogóle stosować takie zlecenia?

Chiński mur się kruszy

Zamiast dużo opowiadać o tym co się dzieje, napiszę tylko, że giełda w Szanghaju dziś traci ponad 6%, prawie 7, a co to znaczy dla nas? Proponuję zerknąć tutaj:



Na pewno trzeba uważać ze swoim zaangażowaniem na parkiecie akurat teraz.

Uczulam wszystkich, bo jak się okazuje, zdecydowana większość czytelników bloga interesuje się giełdą i aktywnie inwestuje, ale gorzej jest z doświadczeniem. Szczególnie przestrzegam przed sodówką tych, którzy weszli w tym roku na fali wzrostowej.

sobota, 29 sierpnia 2009

Ile zarabia twój makler?

W weekend proponuję policzenie prowizji, które płacisz swojemu maklerowi.

Przejrzałem dane tylko z ostatniego miesiąca i wyszło mi około 400 złotych przy skromnym portfelu o wartości około 15 000 zł.

Przyjmując, że rocznie byłoby to 5000 złotych oznacza to około 30% aktualnej wartości środków i akcji posiadanych przeze mnie w biurze maklerskim.

A teraz załóżmy, że stoję w miejscu i nie tracę, ani nie zyskuje w wymiarze nominalnym. Z 15 000 zł po roku zostałoby 10 000 zł.