Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fundusz obligacji koroporacyjnych. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fundusz obligacji koroporacyjnych. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 stycznia 2014

Kto kupi siedzibę mBanku? Fundusz tonie? Klientom puściły nerwy...

Niemal równo 10 lat temu na fali entuzjazmu związanego z wejściem Polski do Unii Europejskiej ruszyły zapisy na certyfikaty pierwszego polskiego zamkniętego funduszu nieruchomości. Przekonywano, że dzięki nim posiadacz zaledwie kilku tysięcy złotych stoi przed fantastyczną okazją wzięcia udziału w wielkiej hossie na rynku nieruchomości i to nie tylko mieszkaniowym, ale także komercyjnym.

Arka Fundusz Rynku Nieruchomości (FRN) FIZ miał najpierw wybrać dla swoich klientów atrakcyjne kąski, a potem sprzedać je po korzystnych cenach, aby po ośmiu latach w grudniu 2012 r. zakończyć działalność. Wtedy planowano wykup certyfikatów, które powinny przynieść solidny zysk. Środki powierzono ekspertom, a na nieruchomościach przecież się nie traci, zwłaszcza długoterminowo. Zgadza się?

Na dodatek niecierpliwi mogli w międzyczasie sprzedawać i kupować certyfikaty na GPW.

Nic dziwnego, że papiery rozeszły się jak świeże bułeczki i udało się zebrać z rynku niemal 340 mln zł.

Początkowo wszystko szło zgodnie z planem - do 2007 roku fundusz koncentrował się na zakupach. Wśród nich znajdziemy między innymi łódzką siedzibę mBanku, czyli Red Tower (transakcja 28.02.2007 r.).

sobota, 30 lipca 2011

Obiecujące wyniki funduszu obligacji korporacyjnych

Minął rok działania funduszu obligacji korporacyjnych Copernicus, o którym pisałem w marcu. W okresie 7 lipca 2010 (pierwsze kwotowanie)-7 lipca 2011 zanotował on stopę zwrotu 7,55% brutto, co jak na fundusze bezpiecznie należy uznać za przyzwoity wynik. Jeszcze lepiej wygląda rezultat za ostatnie półrocze: 4,55% (okres 28.01-28.07.2011).

Czy warto rozszerzyć portfel o taki fundusz?

czwartek, 17 marca 2011

Alternatywa dla lokat? Fundusz obligacji korporacyjnych

Kilka dni temu stałem się posiadaczem jednej obligacji spółki Rubicon Partners o symbolu RBC0911. Ku mojemu zaskoczeniu następnego dnia je zawieszono i handel został zablokowany. Przejrzałem komunikaty i nic nie znalazłem, ale skoro chodziło o tysiąc złotych nie chciało mi się drążyć dalej tematu.

Wyjaśnienie okazało się prozaiczne- zarząd spółki jest na tyle nieudolny, że dostarcza z opóźnieniem tabele odsetkowe i co kwartał sytuacja się powtarza (zagadkę rozwiązał Kamil Gemra).

No, ale można sobie wyobrazić sytuację, kiedy mamy pecha, albo źle wybierzemy obligacje i spółka powie, że nie odda nam pieniędzy. Co wtedy?