Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredyt studencki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kredyt studencki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Mam problem z kredytem studenckim

Ze względu na to, że popieram rozsądne gospodarowanie finansami (i to jak najwcześniej) kilka razy wspominałem o kredycie studenckim.

Na pewno warto rozważyć ten sposób taniego pozyskania kapitału, ale czasem coś w machinie bankowej zazgrzyta, o czym poinformował mnie jeden z Czytelników.  Na czym polega problem?

czwartek, 29 września 2011

Warto wziąć kredyt studencki?

Czy warto wziąć kredyt studencki? Takie pytanie otrzymałem w tym tygodniu w mailu od jednego z Czytelników, więc niezmiennie odpowiadam: tak, warto wziąć kredyt studencki. Trzeba spróbować.

O ile jestem przeciwnikiem zadłużania się ponad miarę i przestrzegam przed kredytem konsumpcyjnym, w przypadku takiego kredytu nie mam żadnych wątpliwości i jeszcze raz zachęcam studentów do zainteresowania się pożyczką (pierwszy raz pisałem o niej dwa lata temu)

Co należy zrobić, aby otrzymać taki kredyt i jakie są warunki jego spłaty?

środa, 9 czerwca 2010

Kredyt studencki na lepszych warunkach

Kredyty dzielę na dobre i złe według prostego kryterium: te pierwsze służą zwiększeniu wartości netto naszego majątku/tworzeniu dodatnich przepływów pieniężnych, a drugie zaspokajają nasze zachcianki konsumpcyjne, często kreowane przez speców od marketingu.

Do tak zwanych dobrych kredytów zaliczam kredyt studencki z powodu jego korzystnych warunków spłaty. Na dodatek od nowego roku akademickiego kredyt studencki będzie oferowany na lepszych warunkach.

piątek, 9 października 2009

Czy wziąć kredyt?

Jak wiadomo, jestem przeciwnikiem większości kredytów, szczególnie typowo konsumpcyjnych.

Szczerze mówiąc nie podoba mi się także lewarowanie na prywatnym majątku użyte do inwestycji, bo do tego można spokojnie wykorzystać instrumenty pochodne takie jak kontrakty terminowe czy opcje; wyjątek: wybrane duże IPO (np.: zbliżająca sie oferta PGE).

Poza tym jeśli stoisz przed dylematem czy spłacać kredyt, czy inwestować, generalnie reguła brzmi: najpierw spłacaj pożyczki, a dopiero potem bierz się za inwestycje.

Ogólnie trzymamy się zasady, żeby unikać wszelkich kredytów konsumpcyjnych jak ognia i jak najszybciej spłacać wszystkie wysokooprocentowane kredyty takie jak zadłużenie na karcie kredytowej czy kredyt samochodowy. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta i oczywista – masz gwarantowane 20 czy 30% zysku rocznie (tyle ile wynosi oprocentowanie kredytu) i naprawdę nie byłoby łatwo uzyskać taką stopę zwrotu z inwestycji, a tu nic nie kombinujesz, tylko spłacasz.

Są jednak sytuacje, kiedy wzięcie kredytu wydaje się doskonałym pomysłem i wręcz gorąco namawiam do korzystania z takich pożyczek, a na dodatek nie trzeba wcale spieszyć się z ich spłatą.