Pokazywanie postów oznaczonych etykietą budżet domowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą budżet domowy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 stycznia 2017

Czy posiadasz fundusz bezpieczeństwa? Na ile wystarczy? I co dalej?

Większość z nas uważa, że warto oszczędzać. Jednak badania dowodzą, że w praktyce bywa z tym bardzo różnie - przykład.



Podobnie wiele osób uznaje, że należy zbudować fundusz bezpieczeństwa.

A jak jest w rzeczywistości?

Czy faktycznie posiadasz fundusz bezpieczeństwa? Na ile miesięcy życia on wystarczy (Twojego lub Twojej rodziny)?

Zachęcam do głosowania w sondzie na Twitterze oraz podzielenia się opiniami w komentarzach na blogu. Jeśli masz konto na Twitterze, będę wdzięczny za podanie dalej tweeta - im więcej osób zagłosuje, tym bardziej wiarygodne będzie głosowanie.

środa, 28 sierpnia 2013

Ile to naprawdę kosztuje?

Największe wydatki "na życie" ponosimy w średnim wieku. Zazwyczaj wynoszą one o jedną czwartą więcej, niż kiedy mamy 25 czy 65 lat.

Teoretycznie nie widać tu nic dziwnego: emeryt czy człowiek świeżo po studiach po prostu dysponuje niższymi dochodami i musi zmieścić się w mniejszym budżecie.

Jednak kryje się za tym coś więcej.

niedziela, 18 sierpnia 2013

Jak zabrać się za oszczędzanie?

Wczoraj wieczorem pod jednym z wpisów pojawiła się prośba Marty:

Ja mam z kolei pytanie z innej beczki, jak zabrać się za oszczędzanie. Zarabiam ok. 6100 netto, z czego 1/3 pensji to kredyt hipoteczny. Co miesiąc jestem w stanie zaoszczędzić ok. 2500 zł, tylko nie wiem jak to zrobić, niby rejestruję wydatki ale to niewiele daje. Proszę o propozycje w co zainwestować takie miesięczne kwoty i jak je odkładać. Czy np.zaraz jak dostanę pensję przelewać na osobne konto i nie ruszać? 

Podrzuciłem je na Facebooka, gdzie padło kilka odpowiedzi i teraz je ponawiam w szerszym gronie:

Jak zabrać się za oszczędzanie? Jaki był Twój początek?

Może ktoś przedstawi jakąś oryginalną historię, która zainspiruje Martę i innych ludzi, którzy teraz nie widzą sensu w oszczędzaniu, albo chcieliby, a nie wiedzą, jak zacząć?

Przypomnę, że wiele ciekawych argumentów padło też w dyskusji pod postem "Jak słyszę, że trzeba oszczędzać, to mnie skręca."

sobota, 15 września 2012

Internauci mają problem z oszczędzaniem

Przy okazji promowania swojego planera finansowego Meritum Bank zlecił badanie blisko tysiąca polskich internautów (reprezentatywna próbka n=918).

Pomińmy planer i niech promuje go sobie sam bank, ale zastanawiające są wyniki - widać, że polscy internauci mają poważny problem z oszczędzaniem (i nie tylko).

sobota, 23 stycznia 2010

Jak mniej wydawać?

Z reguły na wszelkich blogach o oszczędzaniu dominuje tematyka poszukiwania sposobów jak w magicznym wzorze PRZYCHODY- WYDATKI > 0 (najważniejsza formuła w finansach osobistych) zmniejszyć wydatki przy pomocy różnorodnych metod. W polskiej blogosferze dzielnie ich poszukuje na przykład Paweł Kata i zainteresowani mogą znaleźć u niego ich cały wachlarz.

Oczywiście najefektywniejsze jest równoczesne zwiększanie przychodów i optymalizacja wydatków – z tym, że moim zdaniem po osiągnięciu pewnego pułapu z prawej strony wzoru nie da się już wiele wycisnąć i grozi nam raczej przeobrażenie się w sknerę przeliczającego każdy grosik niż milionera.

No to jak mniej wydawać i nie dać się zwariować?

sobota, 4 lipca 2009

Dzień bez wydawania pieniędzy

Jutro wyznaczam sobie dzień bez wydawania pieniędzy. Niedziela jest bardzo dobrym wyborem, bo można uniknąć koniecznych wydatków i łatwiej oprzeć się pokusom.
Zasada jest bardzo prosta: raz na jakiś czas wyznacz sobie taki dzień, kiedy nie wydasz ani grosza. Zero wydatków gotówkowych, kartą kredytową czy zakupów w internecie. Zupełnie nic.


Oczywiście niektórych wydatków nie da się uniknąć - za energię elektryczną czy czynsz płacisz praktycznie cały czas, ale to jest wiadome i nie da się tego przeskoczyć.

sobota, 27 czerwca 2009

Droga do bogactwa krok po kroku wersja 2.0

Wielu ludzi nie gromadzi żadnego majątku nie dlatego, że ma za małe przychody, ale tylko dlatego, że nie umie nimi właściwie zarządzać. Droga do bogactwa nie jest aż tak strasznie skomplikowana jak się wydaje, tylko wymaga czasu i systematyczności.


Od czego zaczynamy? Kiedy otrzymasz jakiekolwiek pieniądze, obojętnie czy jest to pensja, stypendium czy kieszonkowe zawsze pamiętaj, żeby odłożyć przynajmniej 10% na początek na koncie oszczędnościowym. Bez trudu znajdziesz teraz taki bank, który oferuje je z oprocentowaniem powyżej inflacji. Wielokrotnie już powtarzałem, że zdecydowana większość ludzi zamiast to robić szuka jakichś kosmicznych stóp zwrotu i traci czas na genialne systemy Madoffa, a pieniądze im przeciekają między palcami dzień po dniu.

wtorek, 7 kwietnia 2009

Karta kredytowa do kontroli budżetu domowego


Wcześniej już pisałem o karcie kredytowej i określiłem siebie jako niezbyt dobrego użytkownika, bo kiedyś zdarzało mi się nawet taka głupota jak spłacanie wyłącznie kwoty minimalnej i to na kilku kartach. Naiwnie uważałem, że takie rzeczy nie mają większego znaczenia, bo i tak liczy się tylko to ile zarobię na przykład na giełdzie, a kontrola wydatków jest dobra wyłącznie dla biednych emerytów.

Podejrzewam, że podobny błąd popełnia wielu ludzi i nawet, gdy zarabiają naprawdę przyzwoite pieniądze gdzieś im one ciągle przepływają między palcami.

Teraz drugi miesiąc z rzędu korzystam z karty kredytowej gdzie się da, żeby zbadać na co obecnie wydaję pieniądze. Ten etap aktualizowania budżetu jest w miarę przyjemny, bo jedynie potem przeglądam poprzez konto internetowe w banku na co to wszystko idzie.

niedziela, 28 grudnia 2008

Ile potrzebuję pieniędzy, żeby rzucić pracę na etacie?

Czy zastanawialiście się kiedyś nad taką kwestią - ile potrzebujesz pieniędzy, aby rzucić pracę na etacie? Jeśli nie, warto spróbować, bo dzięki temu można przy okazji uporządkować swoje finanse osobiste. Zadanie jest dość skomplikowane, ponieważ każdą kalkulację należy wykonać indywidualnie i to zupełnie inaczej dla przykładowo dwudziestoletniego studenta czy czterdziestolatka z żoną, dwojgiem dzieci, spłaconym mieszkaniem i czteroletnim autem średniej klasy. W tym pierwszym przypadku trzeba przyjąć więcej szacunków, ponieważ życie takiego człowieka jest przecież jeszcze nieustabilizowane, a zmiana stanu cywilnego czy wspinanie się po szczeblach kariery wywracają wszystko do góry nogami. Poza tym młody zwykle ma przed sobą największą życiową inwestycję, czyli zakup mieszkania/domu. Zamiana na kolejne większe już nie jest aż takim skokiem w nieznane.

Trzeba wszystko dokładnie przemyśleć i zaczynamy od lewej strony bilansu, czyli wydatków.
Najlepiej sporządzić budżet roczny, bo przecież wydatki wahają się dość znacznie. Przykładowo wakacje czy ferie zimowe, ubezpieczenia, zmiana sprzętu AGD, RTV, mebli wreszcie auta. Wszystko trzeba uwzględnić.