NBP co kwartał sporządza raport na temat sytuacji finansowej gospodarstw domowych w Polsce. Od dłuższego czasu jedna jego część niezmiennie mnie bawi, czyli kwota oszczędności Polaków, do których nasz bank centralny dolicza środki zgromadzone w OFE.
Tymczasem szykujące się do skoku na obligacje znajdujące się w portfelach przyszłych emerytów ministerstwo wyjaśniało jesienią ubiegłego roku:
"Nie można uznać, że środki zgromadzone na rachunku członka OFE są własnością ubezpieczonego."
![]() |
| Jacek Rostowski - jeden z twórców "reformy" emerytalnej (fot. materiały prasowe) |
Wiadomo - w ten sposób wszyscy jesteśmy bogatsi. Na papierze.
Jak zatem NBP potraktował w swoich rachunkach "transfer" obligacji?
Na stronie 13 najnowszego raportu czytamy:
"Obraz oszczędności gospodarstw domowych w I kw. br. został silnie zakłócony przez jednorazową transakcję przekazania aktywów o wartości 153 151,2 mln zł z Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE) do ZUS. Transakcja ta, zgodnie z metodologią ESA95 szacowania rachunków narodowych, doprowadziła do zmiany wartości konkretnych zmiennych w rachunkach narodowych: oszczędności gospodarstw domowych zostały pomniejszone o tę kwotę, która z kolei zasiliła oszczędności sektora finansowego. Transakcja ta ma charakter rachunkowy i egzogeniczny względem analizowanych w notatce zmiennych ekonomicznych oraz jest jednorazowa i z tego powodu surowe dane (dotyczące oszczędności i zmiany aktywów netto)zostały skorygowane o wspomnianą wielkość, aby zachować spójność i ciągłość szeregów czasowych "
Czy zadowala Was takie wyjaśnienie?





