sobota, 30 czerwca 2012

Pojawił się sygnał kupna na giełdzie, więc...

W przypadku mojego wciąż dość skromnego portfela emerytalnego w IKE (wpłacone dwa roczne limity, nieco ponad 20 tys. PLN) postanowiłem głównie przeznaczyć go do inwestowania w akcje, szukając coraz większej automatyzacji procesu.

W takim razie przetestujmy system dla inwestora długoterminowego przedstawiony na blogu w maju. Właśnie pojawił się sygnał kupna, więc..

piątek, 29 czerwca 2012

Będzie premia dla płacących gotówką?

Polska jest takim pięknym krajem, w którym opłaty interchange są najwyższe w Europie, co sprawia że sklepikarze i restauratorzy często krzywią się na widok plastiku.

W końcu z czego się cieszyć, jak bank zabiera haracz w wysokości 1,6-3 procent transakcji?

Te wysokie opłaty stały się solą w oku NBP (polecam ciekawy raport na temat "interchange fee") i już miało dojść do ich obniżenia, ale zaczął marudzić MasterCard i sprawa zaczynała przysychać.

wtorek, 26 czerwca 2012

Jak nie dać się nabrać oszustom? Radzi... malwersant

Najsławniejszym więźniem w Butner w stanie Karolina Północna jest z pewnością Bernie Madoff. W tym samym kompleksie penitencjarnym znajdziemy również innego hochsztaplera. Jest nim Samuel Israel III, założyciel Bayou Hedge Fund Group. 

W 1996 roku Israel wraz ze wspólnikiem Danielem Marino zdołali zebrać 300 mln dolarów kusząc inwestorów obietnicą, że w ciągu dziesięciu lat wartość funduszu wzrośnie powyżej 7 mld USD. Widocznie byli niezwykle przekonujący, skoro zebrali taką górę kasy.

poniedziałek, 25 czerwca 2012

Nadchodzi złota jesień czy jesień średniowiecza w portfelach?

W ramach dokończenia kwestii sezonowości na rynkach proponuję dziś przeczytać prawdopodobnie pierwszą pracę naukową na ten temat dotyczącą złota - "The Autumn Effect of Gold."

Dirk G. Baur dowodzi, że złoto pozostaje intrygująco silne w dwóch jesiennych miesiącach: we wrześniu i w listopadzie, przynosząc średnio odpowiednio 2,2 oraz 1,8 procent zysku (pozostałe miesiące nie zdradzają niczego istotnego z punktu widzenia statystyki).

piątek, 22 czerwca 2012

Najlepsza inwestycja w czasach furczących drukarek

Trwa dyskusja, jak uzdrowić zadłużonych po uszy: Europę i USA. Sytuacja jest o tyle trudna, że nawoływanie do zbyt szybkiego zaciskania pasa może oznaczać śmierć głodową pacjenta. Z kolei dalsze podawanie mu narkotyku w postaci pustego pieniądza nie tylko zwiększa poziom długów (pośrednio przekłada się to na wyższe podatki nakładane na obywateli - ktoś musi zapłacić za odsetki od obligacji), ale też oznacza coraz niższą realną wartość pieniądza. Niestety, trzeba być wielkim optymistą, żeby pisać tak jak Ray Dalio z Bridgewater.

Choćby prezesi wszelkich urzędów statystycznych dwoili się i troili przekonując, że inflacja jest niska i pod kontrolą, to należy samodzielnie sprawdzić ile kosztuje nas teraz życie na podobnym poziomie co rok temu i wtedy lepiej wiemy czy dalej opłaca się trzymać pieniądze na lokacie lub koncie oszczędnościowym, czy lepiej gdzieś je zainwestować lub zwyczajnie wydać.