Dawno nie pisałem o finansach osobistych, więc uznałem, że przyszła najwyższa pora na odświeżenie tematu z perspektywy 2016 roku.
Zacznę od przypomnienia, że naprawdę istnieje magiczna formuła finansów osobistych, czyli:
Dlatego trzeba zwiększać zyski i optymalizować wydatki, aby wzrosły nasze oszczędności, a tym samym poziom zamożności. Najkrócej mówiąc, nasz idealny model finansowy wygląda tak:
![]() |
| fot. Nhuisman/Flickr |
O ile w przypadku wydatków w końcu dojdziemy do ściany, czyli minimum, poniżej którego nasze życie przestaje być komfortowe, to nie istnieją ograniczenia, co do wielkości przychodów. Wielu oszczędzających zdaje się o tym czasem zapominać, na przykład zadowalając się pracą przy prowadzeniu budżetu domowego.
Tak, budżet jest ważny. Jednak nie najważniejszy. Nie wystarczy spisywać paragony i brać prysznic, zamiast zażywać kąpieli.
No dobrze, ale od czego zacząć?
