Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rybiński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rybiński. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 października 2013

Pośmiejmy się z Rybińskiego

Prof. Krzysztof Rybiński z pewnością należy do bardzo wyrazistych postaci, a jego bezkompromisowe opinie wzbudzają spore emocje.

K. Rybiński (fot. Newseria)















Nie wiem, czy słusznie, czy nie, kojarzy się go z PiS-em. W każdym razie od dłuższego czasu były wiceprezes NBP ostro krytykuje rząd (zwykle trafnie) i snuje czarne, katastroficzne wizje na temat przyszłości europejskiej gospodarki. Logicznym rozwinięciem jego myśli stał się autorski fundusz Eurogeddon.

Po krótkim, początkowym wzroście zaczęły się spadki, a strategia jak na razie przynosi coraz poważniejsze straty. Aktualnie już 50 procent od startu w lutym ubiegłego roku.

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Co powie Ryba?

Zauważyłem spore poruszenie, jakie wywołała informacja, że autorski fundusz Krzysztofa Rybińskiego Eurogeddon na koniec grudnia był 34 procent na minusie. Dodam, że stopa zwrotu za ostatnie półrocze wynosi aż -39,3%.

Oczywiście, takie spektakularne straty są interesujące w zestawieniu z fantastycznym samopoczuciem autora, który w komentarzu pod wpisem podsumowującym prognozy na 2012 rok pisze:

No więc, skoro na podstawie "najlepszych prognoz makro na rynku" można było tyle stracić, to ile wynosiłaby wtopa przy takiej zwykłej prognozie makro przeciętnego analityka?

Aż strach pomyśleć... Może 90 proc., albo 100?

wtorek, 8 maja 2012

Zbudujmy własny Eurogeddon

W lutym z wielkim medialnym szumem ruszył autorski fundusz inwestycyjny Krzysztofa Rybińskiego Eurogeddon. Pierwsze wyniki nie były zachęcające, ale za to w kwietniu Eurogeddon zostawił konkurencję daleko w tyle i zarobił aż 8,3%.

Oczywiście, niczego to nie gwarantuje, ale wskazuje, że krakanie profesora może mieć potencjał inwestycyjny (zwłaszcza teraz, kiedy UE się ewidentnie sypie jeszcze bardziej). Niestety, kwota wejścia do Eurogeddonu jest naprawdę zaporowa (dla klienta indywidualnego równowartość 40. tys. euro).

W takim razie zbudujmy własny Eurogeddon.