Na czym polega "efekt stycznia" na giełdzie? Na teoretycznie lepszym zachowaniu mniejszych spółek na początku roku. Z kolei grudzień faworyzuje nieco większe.
Czy faktycznie da się zaobserwować takie zjawisko na GPW? Sprawdźmy.
Przyjrzyjmy się stopom zwrotu w styczniu indeksu szerokiego rynku WIG oraz grupującemu mniejsze przedsiębiorstwa indeksowi sWIG80. Weźmy pod lupę ostatnie piętnaście lat.
Za początek obserwacji przyjąłem zamknięcie grudnia, a za koniec ostatniej sesji giełdowej w styczniu.
W przypadku indeksu WIG zanotowaliśmy 7 razy zysk i 8 razy stratę. Dla sWIG80 wyniki są znacznie bardziej obiecujące: 12 razy na plusie i tylko 3 razy na minusie.
Co ciekawe, z tych danych wynika, że inwestowanie w WIG w styczniu w ostatnich piętnastu latach przyniosłoby łączną stratę 3,1% i to bez uwzględnienia prowizji i podatków. Natomiast sWIG80 zyskał 100%. Różnica wydaje się zasadnicza.

